ochronka

  • Autor wątku Autor wątku tomaszekttt
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomaszekttt

Użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
181
Mam pytanie ,mój T przebywa w AŚ,ale na celi ochronnej.Gdy dostanie juz wyrok i bedzie przewieziony do ZK,czy ta ochrona mu sie kończy ,czy mu w czymś zaszkodzi, czy niema to znaczenia w ZK.
 
decyduje o tum szef ochrony danego kryminału , ale zazwyczaj tez trafia do celi ochronnej , jezeli trafia na zwykłą celę ( np. prosto z transportu , lepiej zeby sie nie przyznawał , że siedział na ochronce , a najlepiej , zeby zgłosił to straznikowi od razu przy przydziale cel ( co prawda ma to w papierach , ale nie wszyscy je czytają ...)
 
Raz jak byłam na widzeniu u chłopaka obok naszego stolika usiadła dziewczyna z chłopakiem, który właśnie siedział w celi ochronnej, moj chłopak natychmiast powiedział mi zebysmy poszli do innego stołu bo koło niego siedziec nie ma zamiaru.Wiele innych osób tez tak zareagowało.Także ochronka nie jest mile widziana przez pozostałych osadzonych.
 
Dzięki,za odpowiedz <adozet>znowu coś wiem na przyszłosć.
Mój T musiał iść na ochronkę ,ponieważ osadzono go ze wspólnikiem w tym samym areszcie.A ponoć zastosowali areszt żeby niemataczył,dopiero po mojej interwencji został przewieziony do innego aresztu.Tragedia co sie dzieje.A wiadomo że jak sie zdecydował to już niemożna sie potem wycofać, no ale trudno,ważniejsze dla niego było bezpieczeństwo.
 
tomaszekttt bezpieczeństwo jest najważniejsze :)
 
Tylko widzisz Marlena ,to prokuratura doprowadziła do tego ze musiał sie tam przeniesc a teraz sie to za nim bedzie ciągnąć aż do końca.
Dobrze że chociaż okna ma bez pleksy i możemy na siebie patrzeć :tuptup:
 
:D także jest jakis plusik z tymi oknami :)
 
[cytat="tomaszekttt"]
Mój T musiał iść na ochronkę ,ponieważ osadzono go ze wspólnikiem w tym samym areszcie. [/cytat]

Mam dziwne wrażenie, że nie mówisz prawdy. Albo całej prawdy.
Fakt przebywania dwóch lub więcej podejrzanych w jednej sprawie, w jednym areszcie nie jest niczym nadzwyczajnym i nie wymaga stosowania ochronki. Wystarczy zwykła izolacja, która jest zaznaczana od razu na nakazie przyjęcia do aresztu, wystawionym przez Sąd przy zastosowaniu aresztowania.

Powody stosowania ochronki są trochę inne..... :lol:
 
Rowniez i ja odnosze podobne wrazenie jak Magnatex. ZK to nie jeden pawilon i nie jedna cela, wiec nie klopot odizolowac wspolnikow od siebie. :what:
 
L kiedy przebywał w AŚ podobno był w grupie zorg. izolacja polegała na tym, że kiedy ja np. przychodziłam na widzenie w tym samym czasie na sali widzeń nie mogło być innych z tzw. grupy, aresztanci na ternie AŚ też nie mogli spotykać się nawzajem, ale nie była to ochronka,
L zarzut że należał do grupy zorg. oddalił sąd .

Jeżeli chodzi o ochronkę myślę , że umieszczajac w niej osadzonych władze AŚ czy ZK kierują się innymi względami. i Tu zgadzam się z magnatexem.
 
Faktem jest że źle określiłam tą druga osobe bo ona niejest wspólnikiem.Mój T podejrzany jest o paserkę i wskazał od kogo to miał.Tego drugiego zatrzymali i sie zaczął mścić,krzyczeć i grypsowac do Niego.A co naprawde tam sie działo i co T przezył to tego niewiem.A prokurator przyznał sie że zrobił błąd i przeprosił mnie.Powinni byc w różnych aresztach albo niepowinni wiedzieć że przebywają w tym samym.W każdym badz razie po mojej interwencji został odrazu przewieziony do innego aresztu a mój T poszedł na ochronke bo fama już poszła.Faktem jest że moge nieznac całej prawdy.
barney-niewiem jak jest w ZK,ja mówie o AŚ
Mój T na widzeniach nie jest izolowany ,siedzi z całą resztą
 
tomaszekttt- jaka by niebyła prawda , fajnie ,że ma wsparcie w Twojej osobie, mam nadzieję, że potrafi to docenić. Trzymaj się. :)
 
ZK a AS to prawie to samo, roznica w tym ze w ZK sa ludzie po wyrokach a w AS przed z domniemaniem popelnienia przestepstwa. Przykro mi ze Twoje szczescie jest na ochronkach. Nic dobrego, a "strzelanie z ucha" jest jeszcze gorsze. Pozostaje mi tylko wspolczuc
 
Nieznacie całej sprawy ,czasem tak trzeba postapić.Ja nieneguje tego ,że tak postąpił.Może teraz żałuje ale to juz zapóżno.
A ja nawet niemam pojęcia na czym ta niby ochronka polega ,przeciez on i tam pracuje na świetlicy gdzie przychodzą różne grupy,spacery ,widzenia,kantyna z tymi co niesą na ochronkach.
Dzięki 13a za słowa wsparcia.Tak mocno docenia moje starania.
Oberwało mi sie tu troche za Niego a ja jestem naprawde w strasznym dołku. :( :(
 
Tomaszekttt, nie ganie cie za milosc i twoje cierpienie bo sama to rozumie i wiem jak boli. Sadze ze zle zrozumialas moje slowa. Osoby, ktore donosza oraz "sprzedaja" innych nie maja lekkiego zycia w wiezieniu. Przykro mi ze to Ty na tym najbardziej cierpisz.
 
Tomaszekttt, nie ganie cie za milosc i twoje cierpienie bo sama to rozumie i wiem jak boli. Sadze ze zle zrozumialas moje slowa. Osoby, ktore donosza oraz "sprzedaja" innych nie maja lekkiego zycia w wiezieniu. Przykro mi ze to Ty na tym najbardziej cierpisz.
 
Szukając "tamtego"natkneli sie na- mojego i dobrze gliny wiedziały czyje "to" jest ,a T po 48h przesłuchań- potwierdził.Wiem jak wyglądają przesłuchania,przeżyłam to na własnej skórze.A słaby psychicznie zawsze padnie.
Jest bardzo dobrym człowiekiem,nikomu krzywdy niezrobił a wręcz uważano go za dobrego wujka,bo zawsze wszystkim pomagał ,a teraz zostaliśmy sami,jest nam strasznie ciężko...kocham go niesamowicie i czekam aż wróci mój dobry T.
 
Tomaszekttt, w ZK mojego M ci, co donoszą nie siedzą osobno, więc ta ochronka T jeszcze niczego nie dowodzi. W dodatku inni czerpią korzyści z takowych. Przykład opowiadał mi mój M o swoich kolegach: wpadli razu jednego wracając po pracy w kilku bo byli na tzw. cyku. Zwykle w takich przypadkach "zjeżdżają" w ramach kary na AŚ (cele dla osadzonych) bo tam jest gorzej, rygor, widzenia itp. Tym razem był między nimi właśnie taki "protegowany" i... wszystkim się upiekło.
A tak w ogóle, to prawda bywa bardzo różna, a czy w AŚ, czy w ZK po prostu trzeba jakoś żyć i sobie radzić, więc się nie przejmuj i oby wszystko było jak najlepiej. :)
 
tomaszekttt, rozmawiałam jescze dziś z M, powiedział, że na ochronce są ci, co to im żyć nie dają, a wręcz przeciwnie - ci co to donoszą porządani są pomiędzy innymi dla zdobywania informacji. Opowiedziałam mu przypadek Twojego T i stwierdził, ze powodem zapewne było to, ze ten paser sie do niego rzucał, bo czasem niewiele potrzeba do przeniesienia na ochronkę. Nie wiem, jak jest u T, ale pewnie podobnie.
 
Powrót
Góra