Oczekiwanie na karę z UFG i ewentualne odwołanie

  • Autor wątku Autor wątku lkasz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lkasz

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2017
Odpowiedzi
10
Dzień dobry,
5 października 2019 zakupiłem używany samochód. Ubezpieczenie kończyło się tego dnia, więc poprzedni właściciel zawczasu kupił już nowe ubezpieczenie (od w 6 października -zapłacił ratę na pół roku). Mam potwierdzenie zawarcia umowy, to, że ubezpieczenie zostało opłacone oraz certyfikat polisy. Jeździłem tak przez dłuższy okres czasu w oczekiwaniu na re kalkulację z TU. Parę dni temu, z ciekawości sprawdziłem status auta w UFG i pokazało że nie jest ubezpieczone. Zaciekawiło mnie to i zadzwoniłem do TU. Okazało się, że umowa ubezpieczenia została anulowana 6 października (niby ze względu na to, że poprzedni właściciel zgłosił zmianę właściciela). Nie dostałem żadnej wiadomości, żadnego telefonu - nic. Jeździłem tak nieświadomie do dziś. Od razu zakupiłem ubezpieczenie na siebie, jednak mimo wszystko jeździłem przez dłuższy czas bez ubezpieczenia. Póki co, nic z UFG nie dostałem, ale chciałbym w miarę możliwości uniknąć poważnych konsekwencji.

1. Czy jest sens dzwonić/pisać do UFG i z góry opisywać sytuacje? Czy czekać aż sami się odezwą w liście z wezwaniem do zapłaty?
2. Jest w razie czego jakaś szansa na umorzenie? Wiem, że UFG raczej jest nieugięte jeżeli chodzi o to, ale nie mogłem nigdzie znaleźć podobnej sytuacji.

Pozdrawiam
 
wykupiłeś w grudniu czy w styczniu na siebie?
 
Dzisiaj wykupiłem, auto przerejestrowalem w listopadzie jeżeli to ma jakieś znaczenie.
 
Ma to takie znaczenie że w najgorszym wypadku możesz dostać dwie kary z UFG. Jeśli się nie mylę to UFG nakłada kary za rok kalendarzowy w którym dokonało kontroli. Więc jeśli dokonali kontroli jednej w grudniu a drugiej w dokonają w roku 2020 to dostaniesz jedna karę za rok 2019 a druga, mniejszą za rok 6 dni roku 2020. Ale równie dobrze rok 2019 może Ci się upiec. A co do tych 6 dni stycznia to będziesz żył w niepewności do końca 2020. Uniknąć kar raczej się nie da. Odpowiedź TU jest jasna. Zaniedbanie było po Twojej stronie.
 
Właśnie w tym problem, że niczego nie zaniedbałem.

Właściciel poprzedni (auto kupiłem 5.10, tego dnia się kończyło OC, poprzedni właściciel 4.10 kupił nową polisę która była ważna od 6.10 - czyli była ciągłość). Na umowie jest napisane, że jest opłacona gotówką i kolejna rata za kilka miesięcy. Wszystko wyglądało ok, nawet mój agent któremu przesłałem polisę parę dni temu z początku myślał tak samo jak ja, że TU po prostu przyjęło moje dane i albo będą zwlekać do ostatniej chwili żeby mi wysłać re kalkulację albo po prostu przyjęli nowe dane). Nie dostałem żadnej informacji, że polisa jest anulowana albo że cokolwiek odrzucili.
 
A na chłopski rozum. Umowa wchodziła w życie kiedy facet nie był już właścicielem auta. Czy raczej nie mogła mieć mocy prawnej. Znając życie takiej wersji będzie się trzymać TU. Masz kontakt z poprzednim właścicielem? Spróbuj się dowiedzieć czy TU oddało mu zapłacona składkę.
 
Normana sprawa. Sprzedający sprzedał auto w ostatnim dniu ubezpieczenia i od razu zgłosił to TU. Od chwili zakupu obowiązek OC jest na Tobie, więc nowe ubezpieczenie 06.10.2019 zawarte na sprzedajacego nie weszło w życie. Mało tego TU zwróciło (lub zwróci) składkę sprzedającemu. Na forum jest kilka takich przypadków.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
 
Polisa była podpisana 3 października, jeżeli to ma znaczenie. Kontaktu już z nim nie mam.

Nie jest czasem tak, że polisa przechodzi razem z autem na mnie?

I od razu zapytam - jaki czas UFG ma na wysłanie wezwania do zapłaty? Bo jeżeli udało by mi się uniknąć opłaty za rok 2019, to 2600 zł nie wygląda źle w perspektywie ponad 7000 zł.
 
Owszem polisa przechodzi razem z autem, ale ta ważna w dniu zakupu, a nie ta co ma być dopiero ważna.



Wysłane z mojego SM-T585 przy użyciu Tapatalka
 
Jak zakończyła się sprawa?
 
Powrót
Góra