W
Wnuczka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2007
- Odpowiedzi
- 3
Witam ,
Nurtuje mnie kilka pytań , zanim jednak je zadam postaram się opisac sytuację, która jest całkiem rzeczywista i dotyczy mojej rodziny.
Kilka lat temu mój dziadek został zastraszony przez cyganów, którzy zaciągneli go do zaprzyjaznionego sklepu meblowego i kazali podpisac dokumenty. Zrobił to obawiajac sie o swoje i nasze zycie. Grozili mu.
Następnego dnia udał się na policje by to zglosić, zeznania przyjęto i do dzis nie wiemy co z tym zrobiono. Bandyci wzieli sobie na raty meble o wartości 9tyś zł. pozostał tylko kredyt i to w dodatku w 2 bankach. Dziadek w tamtym okresie był na rencie która wynosiła 700 zł.
Nie miał z czego spłacac tego, zresztą zgłosił to na policji i myslał ze coś z tym zrobią.
Po kilku latach przyszło wezwanie do sądu.
Nie wyznaczono mu komornika, tylko wyrok ( rok i 3 miesiące) i nakaz spłaty. Jednak jego sytuacja materialna wcale się nie polepszyła i spłacac nie mógł.
Ostatnio przyszło pismo ze 16 maja br ma sie wstawić a areszcie sledczym, aby odsiedzieć swój wyrok(15m). No cóż...
Problem w tym, ze człowiek ten ma 66 lat, jest bardzo nieodpowiedzialny - zachowuje sie jak dziecko. I do tego jego stan zdrowia nie jest idealny.
Miał 5 zawałów , z tego 4 w ciągu jednego dnia , ma problemy z mówieniem dlatego tez nie bardzo potrafił wyjaścić w sądzie dlaczego tak się stało.
Oczywiscie, ma zamiar zgłosić się do odsiadki. Dodam,że jego stan sie pogorszył, ma non stop duszności itd
Co z jego złym stanem zdrowia ?
Czy można gdzieś pisać aby te kare odbył jakoś inaczej - prace społeczne?
Czy ludzie w złym stanie zdrowia sa tam badani i przyjmowanie do wiezienia?
No i najgorsze - co zrobić jak mu się coś stanie podczas odsiadki wyroku?
Czy może liczyć na warunkowe zwolnie po jakimś czasie z powodu stanu zdrowia ? Kto o tym decyduje?
Nurtuje mnie kilka pytań , zanim jednak je zadam postaram się opisac sytuację, która jest całkiem rzeczywista i dotyczy mojej rodziny.
Kilka lat temu mój dziadek został zastraszony przez cyganów, którzy zaciągneli go do zaprzyjaznionego sklepu meblowego i kazali podpisac dokumenty. Zrobił to obawiajac sie o swoje i nasze zycie. Grozili mu.
Następnego dnia udał się na policje by to zglosić, zeznania przyjęto i do dzis nie wiemy co z tym zrobiono. Bandyci wzieli sobie na raty meble o wartości 9tyś zł. pozostał tylko kredyt i to w dodatku w 2 bankach. Dziadek w tamtym okresie był na rencie która wynosiła 700 zł.
Nie miał z czego spłacac tego, zresztą zgłosił to na policji i myslał ze coś z tym zrobią.
Po kilku latach przyszło wezwanie do sądu.
Nie wyznaczono mu komornika, tylko wyrok ( rok i 3 miesiące) i nakaz spłaty. Jednak jego sytuacja materialna wcale się nie polepszyła i spłacac nie mógł.
Ostatnio przyszło pismo ze 16 maja br ma sie wstawić a areszcie sledczym, aby odsiedzieć swój wyrok(15m). No cóż...
Problem w tym, ze człowiek ten ma 66 lat, jest bardzo nieodpowiedzialny - zachowuje sie jak dziecko. I do tego jego stan zdrowia nie jest idealny.
Miał 5 zawałów , z tego 4 w ciągu jednego dnia , ma problemy z mówieniem dlatego tez nie bardzo potrafił wyjaścić w sądzie dlaczego tak się stało.
Oczywiscie, ma zamiar zgłosić się do odsiadki. Dodam,że jego stan sie pogorszył, ma non stop duszności itd
Co z jego złym stanem zdrowia ?
Czy można gdzieś pisać aby te kare odbył jakoś inaczej - prace społeczne?
Czy ludzie w złym stanie zdrowia sa tam badani i przyjmowanie do wiezienia?
No i najgorsze - co zrobić jak mu się coś stanie podczas odsiadki wyroku?
Czy może liczyć na warunkowe zwolnie po jakimś czasie z powodu stanu zdrowia ? Kto o tym decyduje?