M
misiek-38
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2007
- Odpowiedzi
- 3
Witam wszystkich
Na wstępie wyjaśnię, że szukałem odpowiedzi na moje pytanie na tym forum - ale niczego nie znalazłem, stąd ten post.. Być może używałem niewłaściwych słów kluczowych, ale i tak żadna z wyrzuconych przez szukajkę odpowiedzi niczego mi nie dała
..
Mianowicie - kupiłem buty we wrześniu, a parę dni temu zauważyłem pękające szwy. Sprzedawca nie widzi przeszkód w przyjęciu butów, ale - jako że jest to jedyna para moich butów do noszenia w takim sezonie jak teraz (na sandałki jeszcze trochę za wcześnie, a na zimówki trochę za ciepło..) - nie bardzo uśmiecha mi się chodzić dwa tygodnie na bosaka, a na kupno nowych po prostu nie mam teraz pieniążków
..
Czy istnieje jakiś rozsądny i podparty paragrafami sposób na wyjście z tego błędnego koła? (oddam - będę bez butów przez dwa tygodnie, nie oddam - też będę bez butów, ale kilka tygodni później i na dobre..)
Dzięki za wszelkie sugestie, najchętniej podparte konkretnymi paragrafami - z własnego doświadczenia wiem, że osoby sprzedające nie zawsze znają prawa konsumentów czy też swoje, natomiast np. pisemko z argumentami w postaci konkretnych paragrafów robi nie tylko większe wrażenie, ale i zaoszczędza wiele czasu na przyszłość
Pozdrawiam, a że mamy Święta - przeto wszystkim życzę zdrowych i spokojnych dni, oraz moooookruśkiego Dyngusa
!!
Na wstępie wyjaśnię, że szukałem odpowiedzi na moje pytanie na tym forum - ale niczego nie znalazłem, stąd ten post.. Być może używałem niewłaściwych słów kluczowych, ale i tak żadna z wyrzuconych przez szukajkę odpowiedzi niczego mi nie dała
Mianowicie - kupiłem buty we wrześniu, a parę dni temu zauważyłem pękające szwy. Sprzedawca nie widzi przeszkód w przyjęciu butów, ale - jako że jest to jedyna para moich butów do noszenia w takim sezonie jak teraz (na sandałki jeszcze trochę za wcześnie, a na zimówki trochę za ciepło..) - nie bardzo uśmiecha mi się chodzić dwa tygodnie na bosaka, a na kupno nowych po prostu nie mam teraz pieniążków
Czy istnieje jakiś rozsądny i podparty paragrafami sposób na wyjście z tego błędnego koła? (oddam - będę bez butów przez dwa tygodnie, nie oddam - też będę bez butów, ale kilka tygodni później i na dobre..)
Dzięki za wszelkie sugestie, najchętniej podparte konkretnymi paragrafami - z własnego doświadczenia wiem, że osoby sprzedające nie zawsze znają prawa konsumentów czy też swoje, natomiast np. pisemko z argumentami w postaci konkretnych paragrafów robi nie tylko większe wrażenie, ale i zaoszczędza wiele czasu na przyszłość
Pozdrawiam, a że mamy Święta - przeto wszystkim życzę zdrowych i spokojnych dni, oraz moooookruśkiego Dyngusa