J
jaco2002
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2006
- Odpowiedzi
- 86
Witam.
Trzy miesiące temu , komornik zlicytował nasze mieszkanie, w którym zamieszkujemy z dwójką niepełnoletnich dzieci ( 10 miesiecy i 13 lat). Przewodnicząca składu sędziowskiego stwierdziła, że w związku ze zmianą przepisów, niekoniecznie otrzymamy lokal socjalny lub tymczasowy. Jednocześnie poinformowała mnie, że będzie musiała wystąpić z wnioskiem do sądu opiekuńczego o określenie, co zrobić z naszymi dziećmi ( w związku z brakiem lokalu mieszkalnego). Wchodzi w grę rodzina zastępcza lub " bidul"... Jesteśmy z żoną zdruzgotani tą informacją.
Moje pytanie : czy możemy powierzyć opiekę nad naszymi dziećmi któremuś z członków naszej rodziny, czy też odgórnie sąd umieszcza dzieci w instytucjach, o których pisałem powyżej? Chciałbym zaznaczyć, że nie jesteśmy żadną rodziną patologiczną.
Przed licytacją komornik zapewniał nas, że w razie sprzedaży naszego mieszkania, on wystąpi do sądu z wnioskiem o przydział lokalu socjalnego, który na pewno otrzymamy ze względu na fakt wychowywania nieletnich dzieci. Po upływie trzech miesięcy,rozmowa jest diametralnie inna.
Komornik podziela zdanie sędziny, w paragrafie którymśtam pisze, że jego zadaniem jest wprowadzić nowego właściciela w stan posiadania na podstawie przysądzenia własności. W paragrafie tym nie ma mowy o tym ,że lokal ma być w stanie wolnym. Tak więc nie jego to sprawa, gdzie poprzedni właściciele się podzieją.
W kancelarii sądowej sympatyczna Pani sekretarka poinformowała mnie , że mogę sie przenieść do noclegowni...
Wraz z żoną mieliśmy ograniczone ,własnościowe prawo do lokalu spółdzielczego. W związku z tym , według słów sędziny , nie podpadamy pod ustawe o ochronie lokatorów i lokal socjalny czy też tymczasowy nam nie przysługuje.
Czy oby na pewno ?
Trzy miesiące temu , komornik zlicytował nasze mieszkanie, w którym zamieszkujemy z dwójką niepełnoletnich dzieci ( 10 miesiecy i 13 lat). Przewodnicząca składu sędziowskiego stwierdziła, że w związku ze zmianą przepisów, niekoniecznie otrzymamy lokal socjalny lub tymczasowy. Jednocześnie poinformowała mnie, że będzie musiała wystąpić z wnioskiem do sądu opiekuńczego o określenie, co zrobić z naszymi dziećmi ( w związku z brakiem lokalu mieszkalnego). Wchodzi w grę rodzina zastępcza lub " bidul"... Jesteśmy z żoną zdruzgotani tą informacją.
Moje pytanie : czy możemy powierzyć opiekę nad naszymi dziećmi któremuś z członków naszej rodziny, czy też odgórnie sąd umieszcza dzieci w instytucjach, o których pisałem powyżej? Chciałbym zaznaczyć, że nie jesteśmy żadną rodziną patologiczną.
Przed licytacją komornik zapewniał nas, że w razie sprzedaży naszego mieszkania, on wystąpi do sądu z wnioskiem o przydział lokalu socjalnego, który na pewno otrzymamy ze względu na fakt wychowywania nieletnich dzieci. Po upływie trzech miesięcy,rozmowa jest diametralnie inna.
Komornik podziela zdanie sędziny, w paragrafie którymśtam pisze, że jego zadaniem jest wprowadzić nowego właściciela w stan posiadania na podstawie przysądzenia własności. W paragrafie tym nie ma mowy o tym ,że lokal ma być w stanie wolnym. Tak więc nie jego to sprawa, gdzie poprzedni właściciele się podzieją.
W kancelarii sądowej sympatyczna Pani sekretarka poinformowała mnie , że mogę sie przenieść do noclegowni...
Wraz z żoną mieliśmy ograniczone ,własnościowe prawo do lokalu spółdzielczego. W związku z tym , według słów sędziny , nie podpadamy pod ustawe o ochronie lokatorów i lokal socjalny czy też tymczasowy nam nie przysługuje.
Czy oby na pewno ?