Odezwac sie czy zignorowac komornika????

  • Autor wątku Autor wątku MKowalska17
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MKowalska17

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
4
Ponad 11 lat nie mieszkam w Polsce. Od dwoch trzech miesiecy przychodzily jednak awiza do mieszkania w ktorym jestem zameldowana. Moja mama spisala nr sprawy i adres firmy windykacyjnej z koperty ktora przyniosl listonosz (mama tez nie mieszka w Polsce stale akurat tam byla). Zadzwonila do tej firmy i wpierw nie chciano jej udzielic informacji, potem jednak uslyszala ze jest to rachunek za Szpital (nie wiadomo jaki) za 1998 rok. ponad 4 tys.zl.
W 1998 roku bylam maturzystka wiec bylam ubezpieczona nawet 6 mcy po odebraniu swiadectwa dojrzalosci. Oprocz tego od 1 pazdziernika 1998r. rozpoczelam studia dzienne.
Skad wiec ten rachunek???

Moje pytanie: co mam zrobic W Polsce nie mam zadnych kont w banku, mieszkan, czegokolwiek. Czy mam sie odzywac do komornika w celu wyjasnienia? Nie przychodzily wezwania do sadu. Ja nic o nich nie wiem. Nie moglam sie obronic i powiedziec ze to jest bezpodstawne.Poza tym nawet jesli bylabym dobroduszna i zaplacila ten rachunek to wlasciwie za co?

Co zrobic???

Z gory dziekuje za odpowiedzi i pomysly co dalej.
 
Jeśli to komornik, to lepiej sprawdzić co to za sprawa i ewentualnie ukręcić temu łeb. Jak firma windykacyjna to lepiej, ale mogą z tym iść do sądu kiedyś. Wówczas - jeśli będziesz mieć dowody mieszkania za granicą - praktycznie też można z tym walczyć. Jeżeli to firma windykacyjna to oczywiście zero wpłat.
 
Dziekuje za poradę! Ja sadzilam ze oni wpierw byli w sadzie. Te sprawę w tej chwili prowadzi komornik sadowy.od czego zacząć? Czy tam zadzwonic? A może zostawić to?
 
Jak jest komornik i nie byłaś w Polsce, to sprawa jest do odkręcenia. Najpierw trzeba ustalić sąd i sygnaturę sądową (to na piśmie od komornika), a potem sprawdzić w sądzie co się z nakazem działo. A jak nie masz tych danych do załóż sobie bezpłatne konto www.e-sad.gov.pl i tam zobacz czy czegoś nie ma. Jak nie byłaś ubezpieczona? Przy rodzicach nie byłaś?
 
Raz ze bylam przy rodzicach dwa ze w 1998 roku zdawalam maturę w normalnym dziennym liceum i po trzech miesiącach rozpoczęłam studia dzienne.każdy uczeń i student jest przeciez ubezpieczony.
 
Ostatnia edycja:
Niestety nie z automatu. Wystarczyło że przez krótki czas ktoś inny zgłosił Cię do ubezpieczenia. Na przykład jakaś umowa - zlecenie Ci się trafiła w czasie wakacji.
Mało kto o tym wie. Ale trzeba było wówczas nad tym pracować. Teraz trzeba uporać się z nakazem.
 
"Wyrejestrowanie z ubezpieczenia zdrowotnego następuje z dniem zakończenia nauki, a uprawnienie do świadczeń zdrowotnych dla wygasa po upływie 6 miesięcy od dnia zakończenia nauki. Po upływie 6 miesięcy od otrzymania świadectwa maturalnego, maturzysta, który nie podejmie studiów lub zatrudnienia, będzie musiał zgłosić się w urzędzie pracy jako osoba bezrobotna bez prawa do zasiłku i wówczas z tego tytułu zostanie zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego."
Nie pracowalam w trakcie wakacji. Ubezpieczenie automatycznie 1 pazdziernika przeszlo na ubezpieczenie studenckie (jesli tak to mozna nazwac").
 
Powrót
Góra