M
marta2
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2008
- Odpowiedzi
- 142
Ładnych parę lat temu oszukał mnie jakiś gość na allegro na ok. 400 zł. Sprawę zgłoszono na policję i zapadł wyrok przed sądem grodzkim (byłam na ogłoszeniu wyroku) skazujący go na jakąś karę w zawieszeniu i zwrot pieniędzy.
Niestety byłam wówczas nierozgarnięta i nic nie notowałam, papierów nie dostałam (lub nie pamiętam). Pamiętam tylko imię i nazwisko dłużnika.
TL;DR: Czy nie mając żadnych z tych dokumentów mogę w jakiś magiczny sposób mogę obecnie odgrzebać gdzieś w sądzie czy na policji dane sprawy, żeby zwrócić się do dłużnika z nakazem zapłaty?
Niestety byłam wówczas nierozgarnięta i nic nie notowałam, papierów nie dostałam (lub nie pamiętam). Pamiętam tylko imię i nazwisko dłużnika.
TL;DR: Czy nie mając żadnych z tych dokumentów mogę w jakiś magiczny sposób mogę obecnie odgrzebać gdzieś w sądzie czy na policji dane sprawy, żeby zwrócić się do dłużnika z nakazem zapłaty?