Odłączenie prądu-prośba o fachową poradę

  • Autor wątku Autor wątku Lewanna
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Lewanna

Lewanna

Umowy najmu - Korzeniewska
Moderator globalny
Dołączył
02.2006
Odpowiedzi
15 517
Czy mogę-jako współwłaściciel i zarządca kamienicy, odłączyc prąd lokatorowi,który zalega z płatnościami za 3 lata?
Elektrownia podobno może ale nie musi rozwiązac umowę z odbiorcą, któremu wygasł tytuł prawny do lokalu.
Dlatego pytam, czy ja mogę pozbawic go prądu? Liczniki energii należą do elektrowni ale już instalacja w budynku jest własnością prywatną i nie życzę sobie aby osoba ,która nie płaci od tylu lat za mieszkanie, pobierała energię z mojej instalacji. Jak to wygląda prawnie? Proszę o radę.
 
Czy nikt nie ma wiedzy na ten temat??? Będę czekała na jakąkolwiek odpowiedź. :help:
 
Domyślam się, że lokator został pozbawiony prawomocnym wyrokiem prawa do lokalu, a do eksmisji nie doszło, ze względu na brak lokalu zastępczego. Czy tak?
 
Nie. Lokator otrzymał najpierw wezwanie do zapłaty zaległości czynszowych, potem ostateczne wezwanie do zapłaty, a ponieważ nie było ze strony lokatora żadnego odzewu-zostało wysłane dwukrotnie wypowiedzenie umowy najmu z nakazem opuszczenia lokalu mieszkalnego.
Lokator nie podjął z poczty wysłanej korespondencji ale termin opuszczenia mieszkania upłynął 31 marca.
Lokator jednak nadal sobie mieszka, korzysta z wody i wyrzuca śmieci za co ja pokrywam koszty.
Planuję wnieśc sprawę do sądu jeśli wszystkie metody zawiodą. Wiadomo jak to się ciągnie, a ja chcę lokatora zniechęcic do przebywania w tym lokalu.
Dlatego zapytałam, czy mogę mu odłączyc prąd z tablicy rozdzielczej, która jest własnością kamienicy a nie elektrowni.

Dziękuję, że wreszcie mi ktoś odpisał. :D
 
[cytat="Lewanna"]Czy mogę-jako współwłaściciel i zarządca kamienicy, odłączyc prąd lokatorowi,który zalega z płatnościami za 3 lata?
Elektrownia podobno może ale nie musi rozwiązac umowę z odbiorcą, któremu wygasł tytuł prawny do lokalu.
[/cytat]
Zgaduję, że lokator zalega z płatnościami za lokal, natomiast rachunki za prąd zapobiegliwie opłaca. :D
No to elektrownia raczej nie zechce rozwiązać umowy z solidnym klientem (zdaję sobie sprawę, że z Twojego punktu widzenia jego status wygląda "trochę'' inaczej, ale tego elektrownia pewnie nie weżmie pod uwagę).
Nie będąc stroną umowy, nie masz prawa w nią ingerować. Niestety.

Pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia możliwości korzystania z Twojej instalacji przy dostarczaniu nie Twojej energii. I ta sprawa jest banalnie prosta.
Otóż jeśli niesumienny lokator nie został pozbawiony prawomocnym wyrokiem możliwości korzystania z lokalu, a już wiemy że nie został, to dotyczy to również wszystkich instalacji, stanowiących jego - lokalu - wyposażenie.
Ergo - niestety nie możesz. :(
 
Bardzo dziękuję za obszerną odpowiedź.
Jednak wyczytałam gdzieś, że w nowym kodeksie karnym odcięcie wody czy utrudnianie dostępu do lokalu mieszkalnego (zmienianie zamków w bramie wejściowej,uniemożliwiające wejście na podwórze) nie jest traktowane jako przestępstwo.Prokuratura w takich przypadkach znamion przestępstwa nie widzi.
O przestępstwie byłaby mowa gdyby wobec lokatora użyto przemocy lub zniszczono jego rzeczy.W innym przypadku to jedynie kwestia pretensji zgłaszanych na drodze cywilnej.
Czy to nie tyczy się również kwestii odcięcia prądu?
Jeśli nawet nie, to czy mogę wobec tego odłączyc lokatorce wodę lub właśnie założyc domofon w bramie i nie udostępnic lokatorce klucza?
Za wodę lokatorzy wpłacają pieniądze do mnie i na domofon również będą się solidarnie składac. Natomiast ta lokatorka nie wyłoży nawet złotówki,zresztą nie biorę tego pod uwagę gdyż najpierw żądałabym zapłaty zaległości czynszowych za 3 lata.
Czy takie posunięcie byłoby możliwe?
 
O postępowaniu prokuratury trudno powiedzieć coś sensownego.
Jak wiesz w Polsce w identycznych sprawach potrafią zapadać sprzeczne wyroki, to czego się spodziewać po prokuraturze - jedna znamion nie dostrzeże, a druga - niekoniecznie.
Sprawa wody jest zupełnie inna niż prądu, ponieważ lokatora nie wiąże umowa z dostawcą zewnętrznym. Więc tu miałabyś pole do popisu, gdyby nie kolidowało to z przepisami sanitarnymi.
Zaś instalacja domofonu, to w istocie dwie sprawy. Jedna, to możliwość korzystania z domofonu jako urządzenia komunikacyjnego, i tu chyba nie ma wątpliwości - jeśli lokator "solidarnie" go nie sfinansuje, to posiadać go i korzystać z niego nie będzie.
Natomiast nieudostępnienie klucza do bramy pozbawia go w sposób oczywisty możliwości korzystania z lokalu, prawa do którego prawomocnym wyrokiem pozbawiony nie został. Więc wracamy do punktu wyjścia.
 
Dziękuję bardzo.

Pozdrawiam :)
 
Powrót
Góra