Witam wszystkich serdecznie, mam nadzieję, że ktoś z Państwa mi pomoże w kwestii kindergeld. Kieruję pytania przede wszystkim do osób, których wnioski zostały pozytywnie rozpatrzone i które mogą się wypowiedzieć w kwestii tego, jak wygląda takie pismo z decyzją przyznania, bo mam pewne wątpliwości. Przedstawię swoją historię w skrócie:
Jestem pełnoletnia, studiuję i mieszkam w Polsce. Mój ojciec mieszka w Niemczech, ma swoją działalność, odprowadza podatki, posiada obywatelstwo itp. czyli jednym słowem spełnia warunki do przyzania kindergeld. Załatwialiśmy to wspólnie korespondencyjnie, musialam wiele papierów załatwiać i wysyłać (akt ur, zaświadczenia ze szkół, dane mojej mamy i wiele innych pism), bo familienkasse co róż przysyłali pisma mojemu ojcu, że jeszcze jakieś tam kolejne zaświadczenia są im potrzebne (bo to on się ubiega o rodzinne, ja osobiście z nimi nie koresponduję). Po dłuższej ciszy przysłali pismo, na którym jest jakiś tam numer identyfikacyjny tych rodzinnych, oraz podane wyliczenia kwoty która mi się rzekomo należy, tj. wyrównanie z jakiegoś okresu, bodajże z około 4 lat. I tu sie nasuwa moje pytanie, bo tata otrzymał jedynie wyliczenie tej kwoty, nie ma na tym piśmie żadnej wzmianki o decyzji, żadnego konkretnego postanowienia co dalej. Co to może znaczyć? Czy mamy poczekać jeszcze, czy decyzja przychodzi oddzielnie później? Bo jestem zielona jeśli chodzi o tamtejsze procedury. Z drugiej strony obawiam się, że ojciec też może mnie kantować i może się okazać, że on dostanie pieniądze które mi się należą. Zatem czy w najgorszym wypadku istnieje jakaś możliwość, żebym ja sama mogła osobiście sprawdzić decyzję jaka została ewentualnie podjęta? Nie wiem, może jestem zbyt niecierpliwa, a z drugiej strony nie chcę być zrobiona w balona, bo sami wiecie jacy potrafią być niektórzy tatusiowie.... Bardzo proszę o odpowiedź bo jestem skołowana
