Odmowa mandatu za wulgaryzmy.

  • Autor wątku Autor wątku Nevermind1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nevermind1 napisał:
No do kolegi niestety padło. T

No i jak to teraz wygląda? "Zły policjant, który sobie zmyślił". A tymczasem policjant po prostu wykonał swoją robotę. Ż E N A D A.
 
Słowo "pier...ć" jest w SJP więc nie rozumiem dlaczego policjant uznał to za wulgaryzm.
 
A co ma piernik do wiatraka? Wulgaryzmów nie ma w słownikach?
 
Zawsze możesz podać na świadków 10 kolegów którzy poświadczą że nie użyłeś takich słów.
 
EAGLE77 napisał:
Zawsze możesz podać na świadków 10 kolegów którzy poświadczą że nie użyłeś takich słów.

W sądzie nie liczy się ilość ale jakość świadków :cool:
 
A dokładniej w sadzie liczy się to, co sąd uzna.
 
Nevermind1 napisał:
Słowo "pier...ć" jest w SJP więc nie rozumiem dlaczego policjant uznał to za wulgaryzm.

Oczywiście, że jest w SJP, jak każde inne słowo z języka polskiego. Pozwoliłem sobie skorzystać ze słownika PWN:
pie***ć wulg.; zob. pieprzyć w zn. 2, 3, 4.

Jakbyś miał problem, to rozwinięcie skrótu wulg. oznacza wulgarnie. Sam słownik jak widzisz wskazuje, ze jest to słowo wulgarne.
 
Witam, ja mam podobne zdarzenie, szedlem z kolega wypici. Wg mnie szlismy po pasach policjani chcieli wlepic nam mandaty za nieprzepisowe przejscie przez jezdnie. W odruchu oburzenia zaczelismy polemike , pozniej poszedlem na policje dowiedzialem sie ze do sadu idzie wniosek o ukaranie mnie za to przejscie plus jeszcze zaglucanie ciszy nocnej. Moej pytanie brzmi. " CZY W SPRAWIE O WYKROCZENIE, ZANIM DOSTANE WYROK CZY WEZWANIE MOGĘ IŚĆ NA pOLICJE I ZAPOZNAC SIE Z NOTATKA Z TEGO ZDARZENIA?? Przepraszam za Capslock ale mam nadzieje ze ktos mi odpowie.. Pozdrawiam
 
Powrót
Góra