C
cichy1555
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2011
- Odpowiedzi
- 10
Sprawa sie tyczy auta mojego ojca... Może coś doradzicie.
Pragnę przedstawić mój problem z odmową naprawy gwarancyjnej samochodu
Renault Clio 1.2 16V, przez autoryzowany serwis Renault Pietrzak który znajduje się w Katowicach przy ul. Bocheńskiego 125.
Samochód kupiłem w dniu 16.09.2010r w salonie Renault Pietrzak w Jaworznie.
Dnia 30.12.2010r wracając z pracy wyświetliła się informacja o awarii ciśnienia oleju. Zatrzymałem więc auto na parkingu i zadzwoniłem do Assistance Renault ponieważ samochód jest na gwarancji. Auto zostało przewiezione na lawecie do serwisu Renault w Katowicach. Po konsultacji serwis stwierdził że do oleju dostał się jakiś płyn. Należy więc umyć (wypłukać) silnik i zalać nowym olejem, koszt naprawy miał wynieść ok 1.000 PLN (tysiąć złotych), a naprawa ta nie będzie wykonana w ramach gwarancji, ponieważ serwis stwierdził ze płyn dostał się do silnika z zewnątrz, sugerując mi że to ja mogłem wlać jakiś płyn lub jakaś osoba trzecia.
Nie zgodziłem się z ta decyzją gdyż jestem jedynym właścicielem samochodu, jeżdżę nim tylko ja (trzy miesiące), pojazd był cały czas garażowany, wiec taka rzecz nie mogła mięć absolutnie miejsca. Po moim oburzeniu serwis powołał rzeczoznawcę (dnia 4-5 styczeń 2011r) który pobrał próbkę oleju do badania w laboratorium w Krakowie. Badanie trwało dwa tygodnie i nie potrafiono dokładnie stwierdzić co znajduje się w tym oleju. Serwis poinformował mnie że teraz analiza próbki odbędzie się za granicą, w Szwajcarii. Po okresie ok jednego miesiąca wyniki badania przesłano do serwisu. Analiza wykazała zawartość wody w oleju w wysokości około 3.2% -3.4% oraz innych pierwiastków, co za tym idzie, silnik szedł na zatarcie. Serwis w dalszym ciągu odmawia naprawy gwarancyjnej, trzymając sie opcji że jest to wina klienta. Wykonano kosztorys, wyceniając naprawę na kwotę ok 10.000 PLN (dziesięć tysięcy złotych). Do wymiany uwzględniono – wał korbowy, panewki, pompa oleju itd...
Uważam że samochód nie został aż tak poważnie uszkodzony i twierdzę stanowczo że nie jest to moja wina. Musiałbym być niespełna rozumu żeby wlać jakiś płyn (wodę) do silnika całkiem nowego samochodu. Pragnę jeszcze podkreślić że jest to mój trzeci nowy (pomijając inne używane) samochód kupowany w salonie. Do tej pory nie miałem nigdy takich problemów, znam się na eksploatacji samochodów, prawo jazdy posiadam od wielu lat.
Wyniki badan i analiz laboratoryjnych znajdują się w serwisie Renault Pietrzak w Katowicach ul. Bocheńskiego 125.
Uprzejmie proszę o pomoc w tej sprawie. Jest jakaś nadzieja ugryźć ten temat z pozytywnym skutkiem?
Pragnę przedstawić mój problem z odmową naprawy gwarancyjnej samochodu
Renault Clio 1.2 16V, przez autoryzowany serwis Renault Pietrzak który znajduje się w Katowicach przy ul. Bocheńskiego 125.
Samochód kupiłem w dniu 16.09.2010r w salonie Renault Pietrzak w Jaworznie.
Dnia 30.12.2010r wracając z pracy wyświetliła się informacja o awarii ciśnienia oleju. Zatrzymałem więc auto na parkingu i zadzwoniłem do Assistance Renault ponieważ samochód jest na gwarancji. Auto zostało przewiezione na lawecie do serwisu Renault w Katowicach. Po konsultacji serwis stwierdził że do oleju dostał się jakiś płyn. Należy więc umyć (wypłukać) silnik i zalać nowym olejem, koszt naprawy miał wynieść ok 1.000 PLN (tysiąć złotych), a naprawa ta nie będzie wykonana w ramach gwarancji, ponieważ serwis stwierdził ze płyn dostał się do silnika z zewnątrz, sugerując mi że to ja mogłem wlać jakiś płyn lub jakaś osoba trzecia.
Nie zgodziłem się z ta decyzją gdyż jestem jedynym właścicielem samochodu, jeżdżę nim tylko ja (trzy miesiące), pojazd był cały czas garażowany, wiec taka rzecz nie mogła mięć absolutnie miejsca. Po moim oburzeniu serwis powołał rzeczoznawcę (dnia 4-5 styczeń 2011r) który pobrał próbkę oleju do badania w laboratorium w Krakowie. Badanie trwało dwa tygodnie i nie potrafiono dokładnie stwierdzić co znajduje się w tym oleju. Serwis poinformował mnie że teraz analiza próbki odbędzie się za granicą, w Szwajcarii. Po okresie ok jednego miesiąca wyniki badania przesłano do serwisu. Analiza wykazała zawartość wody w oleju w wysokości około 3.2% -3.4% oraz innych pierwiastków, co za tym idzie, silnik szedł na zatarcie. Serwis w dalszym ciągu odmawia naprawy gwarancyjnej, trzymając sie opcji że jest to wina klienta. Wykonano kosztorys, wyceniając naprawę na kwotę ok 10.000 PLN (dziesięć tysięcy złotych). Do wymiany uwzględniono – wał korbowy, panewki, pompa oleju itd...
Uważam że samochód nie został aż tak poważnie uszkodzony i twierdzę stanowczo że nie jest to moja wina. Musiałbym być niespełna rozumu żeby wlać jakiś płyn (wodę) do silnika całkiem nowego samochodu. Pragnę jeszcze podkreślić że jest to mój trzeci nowy (pomijając inne używane) samochód kupowany w salonie. Do tej pory nie miałem nigdy takich problemów, znam się na eksploatacji samochodów, prawo jazdy posiadam od wielu lat.
Wyniki badan i analiz laboratoryjnych znajdują się w serwisie Renault Pietrzak w Katowicach ul. Bocheńskiego 125.
Uprzejmie proszę o pomoc w tej sprawie. Jest jakaś nadzieja ugryźć ten temat z pozytywnym skutkiem?