Odmowa naprawy gwarancyjnej z powodu uszkodzeń mechanicznych

  • Autor wątku Autor wątku Dezireq
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dezireq

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
4
Witam. W grudniu kupiłem ultrabook'a Kruger&Matz. Niestety w styczniu uszkodzenia uległa matryca. Odesłałem towar na gwarancję. Serwis uznał, że problem wystąpił po uszkodzeniu mechanicznym i nie przysługuje mi naprawa gwarancyjna. Zaproponowali tylko naprawę pogwarancyjną, której koszt wynosi prawie 1/2 ceny laptopa. Czy mam jakąś możliwość walki z nimi? I czy w ogóle jest szansa na jakieś załatwienie tej sprawy na moją korzyść?
Pozdrawiam
 
Co pisze na ten temat w gwarancji/karcie gwarancyjnej?

Reklamuj z tytułu rękojmi. Wiecej informacji znajdziesz w innych postach na forum lub na stronie UOKIK.

Dezireq napisał:
I czy w ogóle jest szansa na jakieś załatwienie tej sprawy na moją korzyść?
Pozdrawiam

Raczej mizerne.
 
Dlaczego chcesz walczyć? Przecież chodzi o to jaka jest prawda i czy należy Ci się bezpłatna naprawa czy nie.

Jeżeli notebook faktycznie nie upadł, ani nie został przygnieciony niczym ciężkim, to być może matryca przestała poprawnie funkcjonować z powodu wady istniejącej już w momencie zakupu komputera.
W takim przypadku skorzystaj z prawa do rękojmi. Dowiedzenie, że komputer nie miał wady w momencie zakupu, jest po stronie sprzedawcy.
 
@mark1318 Jestem pewny, że laptop był użytkowany prawidłowo i wina nie leży po mojej stronie. Jutro mogę pójść do Powiatowego Rzecznika Konsumenta i czy on mi pomoże z tym prawem do rękojmi? Czy muszę udać się po pomoc gdzie indziej?
 
Po prostu zanieś/wyślij komputer do sprzedawcy z jakimkolwiek dowodem jego zakupu i informacją, że korzystasz z rękojmii. Sprzedawca nie może odmówić rozpatrzenia takiej reklamacji.
Gdyby jednak odmówił, wtedy rzecznikowi opisz sytuację.
 
mark1318 napisał:
Po prostu zanieś/wyślij komputer do sprzedawcy z jakimkolwiek dowodem jego zakupu i informacją, że korzystasz z rękojmii.
Sprzęt jest dalej u nich. Dostałem jedynie odmowę naprawy gwarancyjnej drogą mailową. Mogę po prostu dosłać im to pismo drogą mailową lub pocztą? Czy lepiej nie zgodzić się na naprawę pogwarancyjną, poczekać aż przyślą mi uszkodzony towar i wtedy wysłać jeszcze raz razem z tym pismem?
 
Wiem tylko że, nie można zmieniać rodzaju reklamacji; gwarancyjnej na z tytułu rękojmi i odwrotnie w czasie ich rozpatrywania.
Ale ponieważ napisałeś, że gwarancyjna została rozpatrzona negatywnie, chyba nic nie stoi na przeszkodzie by teraz zareklamować towar z tytułu rękojmi. W przeciwieństwie do reklamacji gwarancyjnej, w tym momencie sprzedawca staje się stroną w ewentualnym postępowaniu przed sądem i to na jego barkach jest udowodnienie ze sprzedał ci sprzęt bez wady.
Nie wiem ile wart jest ten komputer. Na twoim miejscu, jeżeli ten sprzęt jest kosztowny, odebrał bym go i zaniósł do zaufanego serwisanta, by sprawdził czy coś nie jest złamane, zgniecione, zalane, ukręcone, by zrobił zdjęcia tak dla pewności, a dopiero potem zaniósł do sprzedawcy - To tak od wypadku gdyby sprzedawca zaskoczył mnie spreparowanymi "dowodami", że to ja mechanicznie uszkodziłem komputer w czasie eksploatacji.
Ewentualne zerwanie plomb to utrata gwarancji, ale na rękojmie nie ma wpływu.
Decyzja jest po twojej stronie, czy ufasz sprzedawcy i czy jesteś pewny że sam nie popsułeś.
 
mark1318 napisał:
Dowiedzenie, że komputer nie miał wady w momencie zakupu, jest po stronie sprzedawcy.

A czy to nie właśnie na "oskarżycielu" spoczywa obowiązek udowodnienia swoich zarzutów? Jeśli Mark stwierdzi w piśmie do sprzedawcy, że laptop miał wadę ukrytą to czy nie właśnie Mark będzie to musiał udowodnić?
 
metalworker napisał:
A czy to nie właśnie na "oskarżycielu" spoczywa obowiązek udowodnienia swoich zarzutów? Jeśli Mark stwierdzi w piśmie do sprzedawcy, że laptop miał wadę ukrytą to czy nie właśnie Mark będzie to musiał udowodnić?

W tym wypadku mark1318 ma rację.
 
Dziękuję, a mogę zapytać dlaczego w tym wypadku ciężar dowodu spoczywa na sprzedającym? Czy to wynika z ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów?
 
Jeżeli kupującym jest konsument, a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku istnieje domniemanie, że wada istniała w chwili zakupu, a ciężar dowodu, że tak nie było spoczywa na sprzedawcy.
 
Powrót
Góra