K
karol.dr
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2018
- Odpowiedzi
- 4
Witam
Na Infolinii UOKIK odmówiono mi porady prawnej. Sytuacja wyglądała tak, że przez zakłócenia źle zrozumiałem pytanie odnośnie stron umowy sprzedaży. Niechcący potwierdziłem, gdy pani zapytała czy umowa została zawarta przez firmę, myśląc że pyta o drugą stronę, a jej chodziło o mnie. Natychmiast zapytała ponownie, a ja wyraźnie sprostowałem. W mojej opinii nie było już żadnego niedopowiedzenia. Natomiast druga strona stwierdziła, że nie może kontynuować rozmowy, gdyż przed chwilą potwierdziłem, a teraz zaprzeczam i że w ogóle kręcę i kłamię.
Tak szczerze mówiąc to zgłupiałem, bo dzwoniąc w takie miejsce, miałem nadzieje na jakąkolwiek pomoc i choćby odrobinę kultury, a poczułem się jak jakiś krętacz.
Natomiast abstrachując już od tego jak się poczułem. Z czystej ciekawości chciałbym się dowiedzieć czy w tej konkretnej sytuacji, radca (jak sądzę) miał prawo mi odmówić tej pomocy, czy też nie?
Na Infolinii UOKIK odmówiono mi porady prawnej. Sytuacja wyglądała tak, że przez zakłócenia źle zrozumiałem pytanie odnośnie stron umowy sprzedaży. Niechcący potwierdziłem, gdy pani zapytała czy umowa została zawarta przez firmę, myśląc że pyta o drugą stronę, a jej chodziło o mnie. Natychmiast zapytała ponownie, a ja wyraźnie sprostowałem. W mojej opinii nie było już żadnego niedopowiedzenia. Natomiast druga strona stwierdziła, że nie może kontynuować rozmowy, gdyż przed chwilą potwierdziłem, a teraz zaprzeczam i że w ogóle kręcę i kłamię.
Tak szczerze mówiąc to zgłupiałem, bo dzwoniąc w takie miejsce, miałem nadzieje na jakąkolwiek pomoc i choćby odrobinę kultury, a poczułem się jak jakiś krętacz.
Natomiast abstrachując już od tego jak się poczułem. Z czystej ciekawości chciałbym się dowiedzieć czy w tej konkretnej sytuacji, radca (jak sądzę) miał prawo mi odmówić tej pomocy, czy też nie?