Odmowa przedłużenia obywatelstwa

  • Autor wątku Autor wątku Mario430
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mario430

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2008
Odpowiedzi
24
Witam
W ubiegłym roku minęło 10 lat od przyznania mi "Statu", który notabene miał (jak ja to czytam) ważność 10 lat - dlaczego?. W związku z tym zwróciłem się do wicekonsulatu w Opolu - co w związku z tym ma robić, czy to czymś skutkuje, jak to rozumieć? Otrzymałem odpowiedź, ze jeżeli chcę wyrobić paszport to "ważność" Statu nie ma znaczenia, paszport dostanę. Jeżeli jednak, chcę "podrążyć" sprawę to mam zwrócić się do konsulatu we Wrocławiu. Paszportu jak narazie nowego nie potrzebuję, bo mam jeszcze "stary" 8 lat ważny, ale sprawa obywatelstwa nie dała mi spokoju i wystąpiłem do konsulatu. Tam otrzymałem podobną odpowiedź jak w Opolu, z tym, że teraz wydają obywatelstwa bezterminowo i jest to formalność, jeżeli zależy mi na tym, mam wystąpić do konsulatu z prośbą o wydanie bezterminowego obywatelstwa, a oni poinformują mnie o terminie jego odbioru. Tak też zrobiłem. I o to kilka dni temu otrzymuję pismo z Koln (nie z konsulatu) o odmowie wydania obywatelstwa...??? O co w tym wszystkim chodzi, jak to rozumieć, że przestałem być Niemcem, a byłem nim "tymczasowo przez 10 lat", czy jak? A co z paszportem ważnym jeszcze 8 lat. Słowem zgłupiałem. Może ktoś mi wyjaśnić o co w tym chodzi?
Pozdrawiam!
 
nikt z mojej rodziny nigdy tego nie przedłużał ,nawet w urzędzie okazywałam ich"przeterminowane"

teraz są już bezterminowe
 
Wiem z konsulatu, że są bezterminowe i właśnie takowe chciałem otrzymać, a tu taka odpowiedź z Koln. Wie kto o co w tym chodzi???
 
A wiec po kolei

1) Waznosc Staatsangehörigkeitsausweis:
do czasow nowelizacji ustawy o obywatelstwie niemieckim sprzed paru lat dokument mial waznosc 10-letnia; nowe dokumenty sa wystawiane bezterminowo

2) "przedluzanie" starego Staatsangehörigkeitsausweisu nie jest przedluzaniem, tylko wystawieniem nowego, podczas tej procedury ponownie sa weryfikowane kryteria jego przyznawania, wiec w nielicznych przypadkach moze sie rzeczywiscie okazac, ze bedzie odmowa wydania nowego. Ze wzgledu na skomplikowane niuanse wczesniejszego prawa o obywatelstwie, o ktorych wielokrotnie pisalem, pierwotnie byla roznica miedzy pojeciem "Niemiec w rozumieniu Ustawy Zasadniczej" (Deutscher im Sinne des Grundgesetzes) i "obywatel niemiecki" (deutscher Staatsangehöriger). "Niemiec w rozumieniu Ustawy Zasadniczej" to byla osoba pochodzenia niemieckiego (deutscher Volkszugehörigkeit), ktora znalazla "przyjecie" na terytorium Republiki Federalnej Niemiec jako przesiedleniec (Aufnahme im Bundesgebiet als Aussiedler). Te osoby mialy co prawda prawo do paszportu/dowodu niemieckiego, ale nie byly obywatelami niemieckimi w rozumienia prawa. Niebezpieczenstwo tego statusu polegalo na tym, ze osoba, ktora byla takim "Niemcem w rozumieniu Ustawy Zasadniczej" nie mogla wrocic dobrowolnie do Polski, bo wtedy z mocy ustawy tracila bezpowrotnie ten status. Nie wiem, czy w twoim przypadku tak bylo, tzn. ze przyjechales do Niemiec, zarejestrowales sie w obozie dla przesiedlencow i potem wrociles do Polski. Jesli tak bylo, to popelniles ogromny blad, ktorego nie mozna naprawic.

Drugim teoretycznym przypadkiem moze byc sytuacje, ze pierwszy Staatsangehörigkeitsausweis wystawiono niezgodnie z przepisami, bo np. urzednik przeoczyl jakies istotne fakty.
Tutaj jedynym ratunkiem bylby art. 3 ust. 2 nowej ustawy o obywatelstwie niemieckim z roku 2000, ktory mowi, ze osoba, ktora od 12 lat traktowano jako obywatela niemieckiego (np. przez wystawianie paszportu lub dowodu osobistego) z mocy ustawy nabywa obywatelstwo niemieckie, nawet jesli to traktowanie jako Niemiec bylo niezgodne z przepisami.
Wiec jak bys sie nie pospieszyl z tym wystepowanie o nowy Staatsangehörigkeitsausweis po 10 latach, tylko przeczekal 12 lat, to nawet w przypadku odmowy wystawienie nowego, z mocy ustawy i tak bys zostal Niemcem.

Przypuszczam, ze Urzad w Kolonii napisal ci uzasadnienie odmowy. Przepisz je, to sie zastanowimy, jaka byla konkretna przyczyna.
 
Mario a na jakiej podstawie ty miałeś przyznane obywatelstwo?????To było związane z korzeniami rodzinnymi,czy może inaczej.???
 
Pogodniak dziękuje za rozjaśnienie tematu. Odpowiem tak - nigdy nie wyjeżdżałem do Niemiec, nigdy się tam nie rejestrowałem, itd. Mieszkałem i mieszkam w Polsce i stąd starałem się o przyznanie obywatelstwa. Pierwszy raz wystąpiłem o"Staat "na dziadka" w 1993r. i otrzymałem z Koln odmowę. Dałem sobie więc spokój z tym. Ale wtedy "do ataku" przystąpił mój dziadek - dużo by o nim można było pisać, wspomnę tylko, że miał volkslistę nr 2, w czasie wojny służył w Kriegsmarine, wrócił do Polski dopiero w listopadzie 1948r. (z angielskiego obozu jenieckiego), był więziony i prześladowany w PRL, itd., itp. i wtedy to potoczyło się już szybko, tzn. dziadek dostał obywatelstwo, następnie mój ojciec, a potem ja z bratem.
Na tę chwilę odpowiedź z Koln jest u mojego brata, który w miarę zna niemiecki i próbuje to przetłumaczyć (jest tego kilka stron i jakieś ankiety), ale postaram się to skserować i zamieścić tutaj. A co z ważnym paszportem?
Jeszcze raz Ci dziękuję i pozdrawiam!
 
Z obywatelstwa na podstawie Volkslisty sa czesto problemy, szczegolnie w przypadkach gdy przodek zdecydowal sie - szczegolnie dobrowolnie - na przejscie z wojska niemieckiego do polskich sil zbrojnych w Anglii. Przypuszczam, ze ktos w Kolonii dopatrzyl sie tego i mial watpliwosci, czy ta sluzba w wojsku w Anglii byla z wlasnej inicjatywy (=na wlasne zyczenie/dobrowolnie).

Jesli zapadnie ostateczna odmowa wydania nowego Staatsangehörigkeitsausweis anuluja ci paszport i bedziesz musial go zwrocic.
 
Z tego co pamiętam dziadek dostał się do niewoli alianckiej na terytorium francuskim we wrześniu 1944r., jakiś czas przebywał we Francji, a następnie został przewieziony do Anglii, gdzie dalej był więziony. Pamiętam, że wspominał coś o propozycjach anglików o wstąpieniu do polskich, czy angielskich sił zbrojnych, ale nie brał tego poważnie, dlatego też aż do czasu likwidacji tego obozu jenieckiego w Anglii w nim przebywał. Wrócił do Polski jak pisałem dopiero w 1948r. Po drodze zatrzymał się na jakiś czas u brata w Niemczech i prawdopodobnie by już tam pozostał, gdyby nie rodzina w Polsce - żona i trójka dzieci, która ze względu na volkslistę była wiadomo jak przez władze PRL traktowana. Władze niemieckie chciały dziadka w Niemczech zatrzymać, mówił, ze miał wiele ofert pracy (był stolarzem), ale nie miał w zasadzie wyboru - w Polsce czekała rodzina. W przypadku mojego dziadka więc nawet snucie przypuszczeń o "zmianie munduru" jest nieporozumieniem.

Powiedz mi jeszcze, a co jeśli sprawę zaniecham, tzn. nie odniosę się do pisma z Kóln. Wyślą coś, będą czekać. Bo z tego co zdążyłem zapytać brata nigdzie nie zauważył w ich piśmie info o anulowaniu Staatu. W związku z tym jeśli nic się przez następny rok nie wydarzy, to minie 12 lat i wtedy będzie można powołać się na to o czym pisałeś. Jak uważasz, czy takie rozumowanie ma sens?
 
Wszystkie paszporty sa rejestrowane, podobnie jak wszystkie Staatsangehörigkeitsausweisy wydawane w ostatnich latach. Odmowa wydania nowego Ausweisu jest rownoznaczna z brakiem obywatelstwa a bez obywatelstwa nie mozna miec paszportu.

Jesli Bundesverwaltungsamt rzeczywiscie odmowil wydania nowego (wydaje mi sie, ze na razie napisal tylko ze potrzebuje dodatkowych zalacznikow zanim wyda nowy) to sam z siebie anuluje ci ten paszport i wtedy nie doczekasz tych 12 lat.

Nie trzeba bylo byc takim nadgorliwym z wyrabianiem nowego Staatsangehörigkeitsausweisu, jesli twoj paszport jest jeszcze tak dlugo wazny.
 
To w zasadzie brat był inicjatorem tej operacji. Mnie to za bardzo nie interesowało. Oczywiście wcześniej zaciągnąłem języka w vicekonsulacie i konsulacie i ich informacje były zbieżne, tzn. nowy Staat nie jest potrzebny do wyrobienia paszportu, mogę spokojnie składać wniosek - i tutaj mam pytanie: Zakładając, że gdybym złożył wniosek o paszport, to dostałbym go, czy nie, tzn. byłaby weryfikacjia Staatu, czy nie? Ciekawe, że 2 lata temu wydając mi paszport nic takiego nie miało miejsca - a chyba przepisy były już nowe?
Wg informacji z konsulatu nowy Staat czasami wymagany jest przez urzędy w Niemczech, a z uwagi na to, ze obecnie jest wydawany bezterminowe i jest to fomalność zachęcono mnie niejako do tego kroku. Gdybym wiedział, że jest to związane z weryfikacją na pewno bym się na to nie zdecydował.

Tak masz rację, z tego co brat mówił jest w tym piśmie mowa o konieczności uzupełnienia materiałów, ale nigdzie (bo go specjalnie o to pytałem) nie ma podanego jakiegoś terminu, do którego te materiały należy dostarczyć, bo jesli nie, to wtedy np. zostanie cofnięte obywatelstwo. Bo rozumiem, że jeżeli nie dostanę decyzji o anulowaniu obywatelstwa, to go w dalszym ciągu mam? Inaczej, gra na zwłokę może sprawę przeciągnąć ponad te 12 lat.
 
Z tymi paszportami wydawanymi przez konsulaty za granica jest tak: przy pierwszych wniosku na paszport trzeba udowodnic, ze sie ma obywatelstwo, a to jest mozliwe tylko za pomoca Staatsangehörigkeitsausweis. Przy kazdym nastepnym wniosku a paszport posiadanie waznego Staatsangehörigkeitsausweis nie jest niezbednie konieczne, chyba ze organ wydajacy ma "uzasadnione podejrzenia, ze moglo dojsc do utraty obywatelstwa", ale to jest raczej wyjatek niz zasada.

A wiec jesli chodzi o twoje pytanie "Zakładając, że gdybym złożył wniosek o paszport, to dostałbym go, czy nie, tzn. byłaby weryfikacjia Staatu, czy nie? " odpowiedz brzmi: generalnie nie byloby weryfikacji, bo wtedy trzeba z reguly we wniosku paszportowym odpowiedziec na pytanie "Czy od wydania ostatniego paszportu zaszly okolicznosci mogace miec wplyw na utrate obywatelstwa niemieckiego, np. przez dobrowolne wstapienie do obcych sil zbrojnych, dobrowolne nabycie dodatkowego obywatelstwa obcego itp?". Jak sie w tej rubryce zakresla "nie", to taka odpowiedz z reguly wystarcza do wydania nowego paszportu bez weryfikacji Staatsangehörigkeitsausweisu

W samych Niemczech Staatsangehörigkeitsausweis jest wymagany wybitnie rzadko, np. przy mianowania na dozywotniego urzednika panstowego, normalne urzedy sie nim nie interesuja i 99% Niemcow tu zyjacych nigdy go nie wyrabialo.

Z tymi 12 latami to jest nowy przepis, roznie interpretowany przez sady, wiec trudno powiedziec, czy to "przeciaganie sprawy" do 12 lat w razie czego cos by dalo, bo ten przepis mowi "...wer seit zwölf Jahren von deutschen Stellen als deutscher Staatsangehöriger behandelt worden ist und dies nicht zu vertreten hat. ", czyli w wolnym tlumaczeniu "kto byl traktowany przez instytucje niemieckie przez 12 lat jako obywatel niemiecki bez wlasnych manipulacji w tym zakresie". A wiec jesli ktos od samego poczatku na przyklad by celowo zatail wazne informacje przy skladaniu wniosku o paszport, ktore od samego poczatku by go wykluczaly jako obywatela niemieckiego, to nie moze sie powolac na ten przepis o 12 latach.

Ale na pewno bezpieczniej jest przeciagnac sprawe do uplywu tych 12 lat, jakby Bundesverwaltungsamt sie dopytywal, to ewentualnie mozna odpowiedziec, ze brakuje ci wymaganych dokumentow i je szukasz po rodzinie albo archiwach albo cos w tym stylu.
 
Ostatnia edycja:
Pogodniak, przyznam z leksza :-), że jestem porażony Twoją wiedzą, bo ja to całkiem zielony w tym być. Bardzo Ci dziękuję
Pozwolę sobie jeszcze jak bracik upora się z tym tłumaczeniem przepisać z pisma to co najistotniejsze, to wtedy jeszcze poprosiłbym Cię o odniesienie się do tego.
Nadmienię jeszcze, że jakieś tam dokumenty posiadam (zwolnienie z obozu jenieckiego, przynależność do S.A. i polskie dokumenty o zastosowania dozoru milicyjnego i kary więzienia, ale są to ksera sprzed 20 lat) i te dokumenty wg mojej wiedzy w oryginale Bundesverwaltungsamt już posiada. Na pewno nie ma tam Volkslisty - zresztą nigdy jej nie widziałem i zastanawiam się, do kogo można by ewentualnie o to uderzyć - jestem ze Śląska Cieszyńskiego - Skoczów.
 
Mam pytanie. Obywatelstwo otrzymałem w 94 roku na podstawie dokumentów dziadka w Landkreis Jever bez żadnych pytań i problemów. Otrzymałem wtedy staatsangechoerichkeitsausweiss ważny 10 lat. Później mieszkałem do 2003 roku w Niemczech, wymeldowałem się i wróciłem do Polski. Ostatnio pojechałem do konsulatu do Gdańska chcąc wyrobić nowe dokumenty. Powiedziano że mogą wydać mi nowe dokumenty ale tylko jeśli złożę antrag o nowy staat, ponieważ mogły nastąpić okoliczności że mogłem utracić obywatelstwo. Zadzwoniłem do Jever i rozmawiałem z urzędnikiem który wydawał mi wszystkie dokumenty i on powiedział mi żebym z tymi nieważnymi dokumentami przyjechał do Niemiec, zameldował się gdzieś i złożył antrag w einwohnermeldeamt o nowe dokumenty. Wtedy podobno nikt nic nie będzie sprawdzał i dokumenty zostaną wydane w ciągu dwóch tygodni. Czy to prawda? Sprawa jest dla mnie pilna bo urodziła się nam córka i chce zameldować ją w Niemczech.
 
metalhammer
żebym z tymi nieważnymi dokumentami przyjechał do Niemiec, zameldował się gdzieś i złożył antrag w einwohnermeldeamt o nowe dokumenty. Wtedy podobno nikt nic nie będzie sprawdzał i dokumenty zostaną wydane w ciągu dwóch tygodni.
To jest prawda.
 
Czyli mogę się również posługiwać przed niemieckimi urzędami tym starym staatem i nieważnym paszportem i wymeldowaniem z ostatniego pobytu stałego w Niemczech?
 
Meldujesz się w biurze meldunkowym na stary paszport i wyrabiasz dowód jak go nie masz
w razie czego skierują Cię do biura dla obcokrajowców masz prawo jak na początek do pełnego socjalu.
 
Ale w starym paszporcie jako narodowość jest napisane deutsch więc dlaczego mieliby mnie kierować do auslanderamtu? Ja nigdy nie zrzekłem się niemieckiego obywatelstwa. Dzisiaj zadzwoniłem do wszystkich amtów gdzie byłem zameldowany i wszędzie jest napisane deutsch. Czy powinienem się denerwować że coś może być nie w porządku po tylu latach?
 
1. Stare zameldowanie nie gra zadnego znaczenia, zeby zalatwiac sprawy w jakimkolwiek urzedzie niemieckim trzeba miec aktualne zameldowanie z tego miasta

2. We wniosku o nowy dokument tozsamosci mozesz sie poslugiwac niewaznym Staatsangehörigkeitsausweisem i starym paszportem, ALE-
- nie polecam wystepowac od razu o nowy paszport, bo wg aktualnie obowiazujacych przepisych wykonawczych do ustawy paszportowej
(Allgemeine Verwaltungsvorschrift zur Durchführung des Passgesetzes) organ wystawiajacy paszport jest zobowiazany do weryfikacji dalszego posiadania obywatelstwa niemieckiego. Jak trafisz na sluzbiste, to roznie moze byc.

6.2.4.1 Das Bestehen der deutschen Staatsangehörigkeit
ist von der antragstellenden Person nachzuweisen
(vgl. § 6 Absatz 2 Satz 2). Es wird in der Regel
durch einen gültigen Pass oder Personalausweis
der Bundesrepublik Deutschland glaubhaft gemacht.
Bei Beantragung eines Passes ist die Passbewerberin/
der Passbewerber hinsichtlich des Bestehens
bzw. Fortbestehens der deutschen Staatsangehörigkeit
zu befragen.
Die Befragung kann z. B. mittels
des vom Bundesministerium des Innern entwickelten
Beiblatts zur Staatsangehörigkeitsabfrage
erfolgen. Sofern dieses Beiblatt nicht genutzt
wird, ist in geeigneterWeise sicherzustellen und zu
dokumentieren, dass die Abfrage bei der Beantragung
vorgenommen wurde. Ergibt die Befragung,
dass ein Verlustgrund eingetreten sein könnte, ist
Rücksprache mit der Staatsangehörigkeitsbehörde
zu nehmen.


Lepiej jest zlozyc wniosek o dowod osobisty, gdzie nie ma expressis verbis takiego wymogu. A potem z dowodem skladasz wniosek o paszport (jesli taki ci jest w ogole potrzebny) i nikt sie nie bedzie o nic pytac.
 
Czyli reasumując wystąpić o personalausweiss (na podstawie starych dokumentów) i z tym nie będzie żadnych problemów a później ewentualnie wystąpić o reisepass i wtedy mając personalausweiss również nie będzie żadnych problemów?
 
Tak bym polecal, ale oczywiscie najpierw konieczne jest zameldowanie, zeby urzad miasta mial w ogole podstawe wystawienia dokumentow.

A na przyszlosc zalecam wyrabianie nowych dokumentow zanim uplynie waznosc starych, wtedy unika sie niepotrzebnych pytan.
 
Powrót
Góra