Odmowa serwisowania skutera

  • Autor wątku Autor wątku softnet
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

softnet

Użytkownik
Dołączył
06.2006
Odpowiedzi
31
Pisze juz ktorys raz i jak dotad nie otrzymalem odpowiedzi. Wiec napisze raz jeszcze.

W kwietniu br zakupilem fabrycznie nowy skuter marki Romet 777.

W skuterze od samego poczatku zaczely sie ujawniac wady. Jak sadze - na skutek jednej z tych wad wywrocilem sie i zlamalem dzwignie lewego hamulca.

Skuter odstawialem kilkakrotnie do naprawy. Ten albo nie byl naprawiany w ogole, albo nie dosc, ze zgloszone usterki nie zostaly usuniete, to po tygodniu stania w naprawie pojawily sie nowe!

Ktorys z kolei raz odstawilem skuter do naprawy. Wlasciciel serwisu nie dosc, ze nie wykonywal napraw to zaprzestal przyjmowac moje telefony (lub wrecz je odrzucal!).

Zglosilem sie w tej sprawie do PiH aby sprawe rozwiazac przed Polubownym Sadem Konsumenckim. Serwisant nie wyrazil na to zgody!

Zglosilem sie wiec do adwokata celem sporzadzenia pozwu do sadu. Pani Mecenas po rozpoznaniu sprawy stwierdzila, ze jedyne co moge w tej sytuacji zrobic to zabrac skuter i odstawic do innego serwisu!

Przepraszam, ale mnie szlag trafia!
Nie dosc, ze serwisant w sposob umyslny wyrzadzil mi szkode, to okazuje sie, ze nie mam zadnych praw! Jedynym moim prawem jest odebranie nienaprawionego skutera!
To mi powiedziala Pani mecenas!

Przepraszam, ale z tego wynika, ze prawa konsumenta to fikcja!

Prawo to odnosi sie do napraw a NIE DO ZACHOWANIA NIEGODNEGO PRZEDSIEBIORCY, ktory wielokrotnie niewywiazywal sie ze swoich obowiazkow, ktory na kazdym kroku mnie lekcewazyl wyrzadzajac tym samym szkode, bo skutera nie mam do dzis!

Czy ktos moze mi doradzic co ja w tej sprawie moge zrobic?
Zalezy mi najbardziej na rozwiazaniu umowy-sprzedazy bo przez caly sezon nie mialem skutera z winy serwisanta, ktory do tej pory stoi w naprawie.
 
Pani mecenas tak powiedziała, ponieważ pewnie nie chce się grzebać w sprawie, której wynik jest wątpliwy, a i zarobek niewielki.

Żeby odstąpić od umowy, musisz reklamować motorower z Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, ale w sklepie, a nie w serwisie. I jeśli towar nie zostanie naprawiony w wyznaczonym terminie (musisz dopilnować żeby został wyznaczony), osiągniesz cel.
 
Dzieki za odpowiedz :)
Sklep i serwis to w tym przypadku jedno i to samo.

Motorower zostal zareklamowany na pismie w dniu 8 czerwca i do dn. 27 lipca napewno nie zostal zrobiony (mam to na pismie!). Mozliwe, ze nie zostal on zrobiony do dzisiaj.

W ub. wtorek wyslalem kolejne pismo, zredagowane przez Pania mecenas z zadaniem usuniecia wszystkich usterek w ciagu 10 dni. Do piatku to pismo nie zostalo odebrane przez adresata. No coz - musze czekac az on je odbierze. Jak nie odbierze to bedzie to kolejny problem :/

Jesli adresat pismo odbierze a nie wykona naprawy, to wtedy bede mogl osiagnac cel.

I jeszcze jedno - cwaniaki prawdopodobnie usuneli wszystkie usterki objete gwarancja. Nie naprawili tylko zlamanej przeze mnie na skutek wywrotki dzwigni hamulca. A te uszkodzenia juz nie podlegaja gwarancji :/
A to z kolei oznacza ze skuter jest niesprawny i w zwiazku z tym nie mam prawa poruszac sie nim po drodze.

Moim zdaniem jest to malpia zlosliwosc nieuczciwego i aroganckiego sprzedawcy-serwisanta.
 
Pismo możesz dostarczyć osobiście w dwóch egzemplarzach i na swoim zażądać pokwitowania odbioru. Weż ze sobą świadka, na wypadek gdyby odmówił przyjęcia lub pokwitowania.
 
Dzieki za rade :)
Wezme nie tylko swiadka, ale i dyktafon.
Na razie musze odczekac az pismo zostanie odebrane lub zwrocone (dzis mija 7 dni od jego nadania, a zwrotne potwierdzenie odbioru do mnie jeszcze nie dotarlo).

Razem z Pania Mecenas analizowalem Ustawe o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Problem nie polega na tym, ze towar jest niezgodny z umowa, tylko na odmowie naprawy skutera bez podania przyczyn. Serwisant naprawil to co jest objete gwarancja, odmawiajac usuniecia usterek nia nieobjetych!
Tylko, ze ja nie mam prawa nawet wyjechac na ulice z uszkodzonym skuterem (zlamana dzwignia hamulca), gdyz to grozi kolizja.

W zwiazku z tym art. 8 ust. 4 tez moze nie miec tu zastosowania :/

No chyba, ze ktos mi poleci jakiegos lubelskiego adwokata, ktory jednak bedzie mogl cos na nich wymoc.

Pozdrawiam
Tomek
 
Niestety, adwokata musisz poszukać sam.
Powodzenia! :)
 
Powrót
Góra