odmowa sprzedaży 135 kw

  • Autor wątku Autor wątku mkania92
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mkania92

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2021
Odpowiedzi
2
Dzisiaj w sklepie kasjerka odmówiła mi sprzedaży zakupów i obsługi ze względu na to, iż nie mam maseczki. Oświadczyłam jej, że posiadam odpowiednie zaświadczenie medyczne o zwolnieniu. Kasjerka, menadżer żądali dokumentu do wglądu, aby mnie obsłużyć. Odmówiłam. Wezwałam policję. Po interwencji zostałam obsłużona. (policja zweryfikowała zaświadczenie).
Co mogę w tej sprawie zrobić? Czy mogę rosić sobie jakieś odszkodowanie za zmarnowany czas i nerwy i w jaki sposób?
I gdzie złożyć zawiadomienie?
Oraz czy policjantowi muszę dać do ręki dowód - bo tak żądał, a ja mu powiedziałam, że nie muszę - tylko okazałam z dwóch stron.
 
mkania92 napisał:
Co mogę w tej sprawie zrobić?
Wzywać za każdym razem Policję, okazać zaświadczenie. Okazać zaświadczenie sprzedającemu. Zmienić sklep, zasłonić nos, oraz usta. Masz kilka możliwości.
mkania92 napisał:
Czy mogę rosić sobie jakieś odszkodowanie za zmarnowany czas i nerwy i w jaki sposób?
Brak podstaw. Sprzedający postąpił zgodnie z przepisami.
mkania92 napisał:
Oraz czy policjantowi muszę dać do ręki dowód - bo tak żądał
Tak.
 
Ostatnia edycja:
czy mogę złożyć zawiadomienie o wykroczeniu i prośbę o ukaranie kasjerki za nieuzasadnioną odmowę sprzedaży/
 
Jakiemu wykroczeniu ?
Żadnego nie było.
Art. 46bb. Nieprzestrzeganie obowiązku, o którym mowa w art. 46b pkt 13,
stanowi uzasadnioną przyczynę odmowy sprzedaży, o której mowa w art. 135 ustawy
z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2019 r. poz. 821, z późn. zm.1)
).
Dz.U. z 2020 r. poz. 1845
 
Art. 46.bb mówi o nieprzestrzeganiu obowiązku, a tutaj mamy przykład osoby która tego obowiązku nie ma.

To samo tyczy się np. dziecka do lat 5, który sobie chce kupić batonika - sprzedawca ma prawo odmówić sprzedaży, bo dziecko nie ma maseczki?

trzeba się cofnąć do art 46b, który mówi o tym że w drodze rozporządzenia można ustanowić, a pkt 13 nakaz zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji tego nakazu.

W drodze rozporządzenia został wprowadzony oczywiście nakaz zakrywania ust i nosa w sklepie (i nie tylko), ale nie dla wszystkich.
 
Ostatnia edycja:
Po pierwsze, nie wiemy czy pytający takiego obowiązku nie ma. Wspomniane jest tylko o zaświadczeniu, nie wspomina, czy zaświadczenie odnosi się do wymienionych zaburzeń w rozporządzeniu. Po drugie, sprzedawca nie jest od tego aby kwestie te oceniał. Odmawia i tyle o ile zaświadczenia kupujący nie chce okazać. Teraz wracamy do postu #2.
Tak łopatologicznie wytłumaczę, to jakbyś poszedł do sklepu z bronią, chciał zakupić broń palną nie okazując promesy i z tego tytułu zarzucał sprzedawcy wykroczenie z art. 135 kw. Oczywiście to tak troszkę naciągane, ale mam nadzieję, że zrozumiesz:)
Edit.
Edytowałeś po odpowiedzi, więc również pozwolę sobie dopisać.
Art. 46.bb mówi o obowiązku, nie o osobach z niego zwolnionych. Osoba bez zasłoniętego nosa i ust, ciążącego na nim obowiązku nie spełnia. To jest podstawa. Fakt, czy jest z tego zwolniona, to już kwestia drugorzędna co do art. 46.bb
 
Ostatnia edycja:
mówi o nieprzestrzeganiu obowiązku wynikającego z art. 46b pkt.13, który zaś mówi że w drodze rozporządzenia można wprowadzić nakaz zasłaniania ust i nosa, jednocześnie określając warunki gdzie, jak i kto ma taki obowiązek. Obowiązek nie wynika wprost z ustawy, tylko może zostać wprowadzony.
Tak łopatologicznie - ciężko egzekwować od kogoś obowiązek zasłaniania ust i nosa, skoro na podstawie rozporządzenia tego obowiązku nie ma.

Skoro była Policja, zweryfikowała zaświadczenia i nie miała uwag, to myślę że wszystko jest zgodne z rozporządzeniem + taka uwaga, nie tylko zaburzenia są powodem dla których można być zwolnionym z zakrywania ust i nosa.
 
Ostatnia edycja:
ante1 napisał:
skoro na podstawie rozporządzenia tego obowiązku nie ma
Obowiązek ma każdy. Są osoby z tego obowiązku zwolnione. Zatem jeżeli sprzedający odmawia sprzedaży, można okazać stosowne zaświadczenie. Wtedy ewentualnie możemy mówić o wykroczeniu.
ante1 napisał:
nie tylko zaburzenia są powodem dla których można być zwolnionym z zakrywania ust i nosa.
Zgadza się. Zwolnione są osoby które nie mogą samodzielnie zasłaniać nosa, oraz ust. W większości chodzi o osoby z amputacjami do czego nawet zaświadczenie nie jest zbytnio potrzebne, jednak możemy też mówić tu o poparzeniach itp. do czego już zaświadczenie może zostać wymagane.
 
Zastanawia mnie podstawa prawna - jakie rozporządzenie, ustawa daje takiej kasjerce możliwość wglądu do zaświadczenia medycznego, gdzie znajdują się dane wrażliwe?
Jaka jest szansa na wygranie zadośćuczynienia w sądzie za naruszenie dóbr konsumenckich, prawa do wolności?
 
Kanas napisał:
Zatem jeżeli sprzedający odmawia sprzedaży, można okazać stosowne zaświadczenie.
no nie wiem czy chciałbyś na lewo i prawo się takim zaświadczeniem chwalić. Co innego sprzedawca w sklepie a co innego jednak policjant.

Po za tym w rozporządzeniu mamy w art.27 pkt 6 wymienione służby które mają prawo żądać okazania stosownego zaświadczenia.

Ale wracając do najważniejszego - do wykroczenia tak czy inaczej nie doszło, bo towar po okazaniu zaświadczenia policjantowi został sprzedany.
 
ante1 napisał:
no nie wiem czy chciałbyś na lewo i prawo się takim zaświadczeniem chwalić.

A w czym problem? Chcesz zrobić zakupy - pokazujesz zaświadczenie. Chcesz sobie utrudnić? Nie pokazujesz.
 
forg napisał:
A w czym problem?
W czym - a no w tym że dochodzimy do granic absurdu. Po za tym po co w takim razie ustawodawca wymienił konkretne służby które mają prawo kontrolować zaświadczenia?

Moim zdaniem powinno to iść w drugą stronę, jeśli sprzedawca chce odmówić sprzedaży osobie bez maseczki, a ta informuje że ma odpowiednie zaświadczenie zwalniające ją z takiego obowiązku, to on jako sprzedawca wzywa Policję która to zweryfikuje.

Uważam też, że takie rozwiązanie jest skuteczniejsze na wszelkiej maści cwaniaczków, dlaczego? a no bo jak nie ma takiego zaświadczenia to nie dość że nie zrobi zakupów, to jeszcze dostanie mandat.
 
annakara93 napisał:
jakie rozporządzenie, ustawa daje takiej kasjerce możliwość wglądu do zaświadczenia medycznego, gdzie znajdują się dane wrażliwe?
To jest Twoja dobra wola, nie obowizek.
annakara93 napisał:
Jaka jest szansa na wygranie zadośćuczynienia w sądzie za naruszenie dóbr konsumenckich, prawa do wolności?
Zero.
ante1 napisał:
no nie wiem czy chciałbyś na lewo i prawo się takim zaświadczeniem chwalić. Co innego sprzedawca w sklepie a co innego jednak policjant.
Jw. nie masz obowiązku okazywać zaświadczenia sprzedającemu. Stąd podałem kilka rozwiązań;
Kanas napisał:
Wzywać za każdym razem Policję, okazać zaświadczenie. Okazać zaświadczenie sprzedającemu. Zmienić sklep, zasłonić nos, oraz usta. Masz kilka możliwości.
Choć należy się zastanowić nad kwestią wzywania policji czy to kupujący nie dopuszcza się wykroczenia z art 66 kw. Pewnie na ten temat można dyskutować godzinami :)
ante1 napisał:
Po za tym w rozporządzeniu mamy w art.27 pkt 6 wymienione służby które mają prawo żądać okazania stosownego zaświadczenia.
Nigdzie nie napisałem, że kupujący ma obowiązek okazywać zaświadczenie sprzedającemu.
ante1 napisał:
Ale wracając do najważniejszego - do wykroczenia tak czy inaczej nie doszło, bo towar po okazaniu zaświadczenia policjantowi został sprzedany.
Choć w jednym się zgadzamy :)
ante1 napisał:
Po za tym po co w takim razie ustawodawca wymienił konkretne służby które mają prawo kontrolować zaświadczenia?
Ponownie. Rozróżnijmy obowiązek, od dobrej woli. @forg trafnie to wyjaśnił.
Ogólnie są to sytuacje sporadyczne, w większości wywołane przez zwykłych "pieniaczy".
 
Ostatnia edycja:
ante1 napisał:
W czym - a no w tym że dochodzimy do granic absurdu.

No właśnie skutecznie chcesz tą granicę przesunąć.
Zamiast pokazać i zrobić zakupy ty domagasz się przybycia policji. Ok. Policja przybywa. Po 3 godzinach. Weryfikuje. Informuje sprzedawcę. Robisz zakupy. Nie brzmi to absurdalnie?
Do wymienionych możliwości podanych wcześniej dopiszę: poprosić o zrobienie zakupów rodzinę, sąsiada, organizację społeczną, ośrodek pomocy społecznej, wolontariusza.
 
Powrót
Góra