Odmowa sprzedaży z Allegro

  • Autor wątku Autor wątku Blakk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Kanas napisał:
Zakupić taki sam, potem dostarczyć :)

No, ale najpierw chyba mimo wszystko musi mi za niego zapłacić, a nie, że za darmo skombinuję telefon... Nie wiem już co robić...
 
djmcmarco napisał:
Przepraszam, a jakie widzisz rozwiązanie jeśli nabywca się uprze? To, że u ciebie było inaczej, nie czyni z tego reguły
 
owszem to nie jest reguła , każdy przypadek jest inny.
pytanie jest takie : jak bardzo kupujący jest uparty by walczyć ?
 
djmcmarco napisał:
owszem to nie jest reguła , każdy przypadek jest inny.
pytanie jest takie : jak bardzo kupujący jest uparty by walczyć ?

Oby nie był i zrozumiał, gdybym jeszcze kasę pobrał, nie wysłał, nie odzywał się... masakra... telefonu mu nie sprzedam bo go już nie mam, czyli w najgorszym wypadku co ? grzywna ? bo przecież nie dostarczę czegoś, czego nie mam...
 
Na to pytanie nie znasz odpowiedzi. Nie możesz więc autorytatywnie stwierdzić że "nic nie dostaniesz, będzie spoko" :)

Nie grzywna. Jeśli kupujący będzie uparty, będziesz mu musiał dostarczyć to, co kupił. Np. wysyłając telefon za pobraniem. A to, skąd ewentualnie weźmiesz taki telefon, to już twoja sprawa.. .
 
ale jeśli nie dochodzi do sprzedaży z winy kupującego to czym ma sie martwić sprzedawca ?
 
Prosze cię... śmiech jest zdrowy, ale nie w nadmiarze.
 
Na bezsensowne pytanie nie ma sensownych odpowiedzi. To sprzedawca nie chciał sprzedać nabywcy - pogrubiłem to bo prawdopodobnie nie dostrzegasz różnicy.
 
osoba która założyła temat i opisała cała sytuację liczy na radę.
Odpowiesz ?
 
Nie, bo pomocne odpowiedzi już padły. Nie widzę sensu ich powtarzania co chwilę.
 
No, nie ma tu co komentować.
Odpowiedzi dla pytającego padły, a że wybrani czytelnicy ich nie rozumieją to już jakby nie mój problem...
 
Dziękuję za wszystkie pomocne komentarze. Wpakowałem się w problem, na którym prawdopodobnie stracę.
 
zaczekaj na ruch kupującego i zwrot prowizji.
 
Mam nadzieje, że odpuści, chyba, że ma czas na formalności sądowe itd... z tego, co czytałem trochę trwa takie "przeprzychanie" się sądownie. Mogę się mylić oczywiście.
 
Powrót
Góra