M
mam_dosc
Witam
Od początku grudnia mam do odbioru dowód osobisty w urzędzie miasta, jednak urzędniczka odmówiła obsłużenia mnie z racji na brak maski. Sama maski nie miała, tak jak jej koleżanki z pracy. Na pytanie czemu zmusza mnie, choć sama nie nosi, usłyszałem: "ja mam szybę z pleksi", po czym dodała: "ubiera pan maseczkę czy mam wezwać strażnika miejskiego?!". Zapytałem czy może wydać mi mój dowód? Usłyszałem: "nie". Poirytowany, wyszedłem... Czy można się jakoś bronić (jeśli tak, to jak, bo nie znam się na prawie) czy zostaje tylko droga sądowa (na którą mnie nie stać, a więc upokorzenie i dyskryminacja)?
p.s.
Nie jestem typem "krzykacza", wiec porady typu: zrób awanturę, proszę sobie darować. Ja tylko chcę odebrać dowód...
Od początku grudnia mam do odbioru dowód osobisty w urzędzie miasta, jednak urzędniczka odmówiła obsłużenia mnie z racji na brak maski. Sama maski nie miała, tak jak jej koleżanki z pracy. Na pytanie czemu zmusza mnie, choć sama nie nosi, usłyszałem: "ja mam szybę z pleksi", po czym dodała: "ubiera pan maseczkę czy mam wezwać strażnika miejskiego?!". Zapytałem czy może wydać mi mój dowód? Usłyszałem: "nie". Poirytowany, wyszedłem... Czy można się jakoś bronić (jeśli tak, to jak, bo nie znam się na prawie) czy zostaje tylko droga sądowa (na którą mnie nie stać, a więc upokorzenie i dyskryminacja)?
p.s.
Nie jestem typem "krzykacza", wiec porady typu: zrób awanturę, proszę sobie darować. Ja tylko chcę odebrać dowód...