Taylorrawr
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2014
- Odpowiedzi
- 6
Cześć! :-D
Mam dylemat i nie wiem gdzie przypisać temat - chciałam pod p. gospodarcze, ale de facto nie była zawarta umowa jeszcze.
Hobbystycznie gdzieś tam grafikuję i czasem robię prezentacje dla kogoś. Poprosiła mnie o prezentację (ppoint) koleżanka. Myślę - why not. Nawet bo jestem miły człek chciałam jej pomóc za darmo.
Nakreśliła wymogi, zrobiłam wstępną wersję, taką profesjonalną. Nie spodobało się jak to się czasem zdarza, bo dla niej była "zbyt korpo". Chciała kwiatki i serduszka (to szło do wielkiej firmy na przetargi, ale nie mnie oceniać, ja tylko wykonuje). Zganiła mnie za nie dodanie zdjęć, które przesłała i nie skorzystanie ze zdjęć, do których link podała. Odmówiłam ich dodania, bo to były prywatne zdjęcia z sesji zdjęciowych jakichś ludzi z Facebooka.
Powiedziała, że jestem nieodpowiedzialna i się nie znam i że można takowe dodać i rozkazała mi to zrobić. Napisałam, że w takim razie raczej nie podejmę się takiej prezentacji. Ukryła też fakt, że to prezentacja dla firmy, w której obecnie pracowałam.
Zwyzywała mnie od najgorszych, a ja spokojnie odmówiłam i zamknęłam temat. Podesłała mi prezentację kogoś innego, kto jej te zdjęcia wrzucił i że da takową na przetarg. Ale dalej nalegała - bo czasu było mało - żebym ja swoją dokończyła, bo finalnie jak się okazało moja nie była zła.
Zastanawiam się czy to zrobić, zaproponowała nawet drobne wynagrodzenie, ale mam ogromny niesmak i nie wiem co jeszcze wymyśli.
Chyba moim problemem jest tu jakaś porada - czy warto się podejmować takich zleceń i może jakaś porada od was, mądrych głów, jak reagować na takie osoby. Wedle uznania do przeniesienia lub nawet usunięcia.
Miłego wieczoru :beer:
Mam dylemat i nie wiem gdzie przypisać temat - chciałam pod p. gospodarcze, ale de facto nie była zawarta umowa jeszcze.
Hobbystycznie gdzieś tam grafikuję i czasem robię prezentacje dla kogoś. Poprosiła mnie o prezentację (ppoint) koleżanka. Myślę - why not. Nawet bo jestem miły człek chciałam jej pomóc za darmo.
Nakreśliła wymogi, zrobiłam wstępną wersję, taką profesjonalną. Nie spodobało się jak to się czasem zdarza, bo dla niej była "zbyt korpo". Chciała kwiatki i serduszka (to szło do wielkiej firmy na przetargi, ale nie mnie oceniać, ja tylko wykonuje). Zganiła mnie za nie dodanie zdjęć, które przesłała i nie skorzystanie ze zdjęć, do których link podała. Odmówiłam ich dodania, bo to były prywatne zdjęcia z sesji zdjęciowych jakichś ludzi z Facebooka.
Powiedziała, że jestem nieodpowiedzialna i się nie znam i że można takowe dodać i rozkazała mi to zrobić. Napisałam, że w takim razie raczej nie podejmę się takiej prezentacji. Ukryła też fakt, że to prezentacja dla firmy, w której obecnie pracowałam.
Zwyzywała mnie od najgorszych, a ja spokojnie odmówiłam i zamknęłam temat. Podesłała mi prezentację kogoś innego, kto jej te zdjęcia wrzucił i że da takową na przetarg. Ale dalej nalegała - bo czasu było mało - żebym ja swoją dokończyła, bo finalnie jak się okazało moja nie była zła.
Zastanawiam się czy to zrobić, zaproponowała nawet drobne wynagrodzenie, ale mam ogromny niesmak i nie wiem co jeszcze wymyśli.
Chyba moim problemem jest tu jakaś porada - czy warto się podejmować takich zleceń i może jakaś porada od was, mądrych głów, jak reagować na takie osoby. Wedle uznania do przeniesienia lub nawet usunięcia.
Miłego wieczoru :beer: