Odmowa wypłaty odszkodowania - kolizja z sarną

  • Autor wątku Autor wątku Jooreck
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jooreck

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2020
Odpowiedzi
3
Witam!
Mam problem jak w tytule tematu. Zdarzenie miało miejsce w zeszłym miesiącu. Sytuacja zgłoszona do ubezpieczyciela gminy (droga gminna). Po kilku dniach otrzymałem wyliczenie ile teoretycznie mogę otrzymać odszkodowania. Opisałem całą sytuację jak mnie poproszono, po czym stwierdzono, że nie należy mi się żadne odszkodowanie, ponieważ sarna wskoczyła mi wprost pod auto i nie byłbym w stanie uniknąć zderzenia. Na tym odcinku nie ma żadnego znaku ostrzegawczego o dzikiej zwierzynie. Co mam teraz robić? Zgłosić reklamację bezpośrednio do towarzystwa?
Przeszukałem forum ile mogłem i niestety nie znalazłem żadnej satysfakcjonującej odpowiedzi.
Liczę na Waszą pomoc.

Pozdrawiam, Paweł
 
Złożyć reklamację, a potem ewentualnie iść do Sądu... Innego wyjścia chyba nie ma. W prawdzie chyba dwa lata temu, ale skutecznie, podpowiadali mi w sprawie ubezpieczeniowej prawnicy ze Zgodniezprawem (prawo24h@gmail.com) - spróbuj, może jeszcze działają :)
 
lacaja napisał:
Złożyć reklamację, a potem ewentualnie iść do Sądu... Innego wyjścia chyba nie ma. W prawdzie chyba dwa lata temu, ale skutecznie, podpowiadali mi w sprawie ubezpieczeniowej prawnicy ze Zgodniezprawem (prawo24h@gmail.com) - spróbuj, może jeszcze działają :)

Dziękuję za informację. Na pewno skorzystam!
 
Regand napisał:
Zacytuj bo cos chyba mieszasz.

Cytuję:
"
Bezpośrednią przyczyną uszkodzenia pojazdu było zderzenie z dziką zwierzyną. Znak ostrzegawczy A-18b „dzikie zwierzęta”
stosuje się do oznaczenia miejsc, w których zwierzęta dziko żyjące, często przekraczają drogę, np. przy wjeździe do lasu
o dużej ilości zwierzyny. Miejsca takie można ustalić na podstawie informacji służby leśnej o szlakach wędrówek dzikich
zwierząt. Szkody spowodowane przez zwierzynę dziko żyjącą mają charakter zdarzeń losowych. Na podstawie analizy
powyższych ustaleń stwierdzamy, iż brak jest podstaw do przyjęcia wniosków, zgodnie z którymi można by przypisać gminie
odpowiedzialność za uszkodzenie wskazanego pojazdu.
Nie można uzależniać możliwości uniknięcia kolizyjnego zetknięcia się pojazdu ze zwierzyną leśną od ustawienia znaku
A-18b, czy od ograniczenia prędkości w miejscu zdarzenia. Jeżeli dochodzi do nagłego wtargnięcia zwierzęcia przed
samochód, to kierujący samochodem ma znikome szanse na podjęcie skutecznych manewrów ominięcia zwierzęcia. Wobec
wtargnięcia zwierzęcia znienacka i bezpośrednio przed najeżdżający pojazd, kierujący nie ma możliwości uniknięcia
potrącenia zwierzęcia, nawet gdyby droga była oznakowana znakiem A-18b lub znakiem ograniczającym prędkość. Znak
drogowy ostrzegawczy A-18b "dzikie zwierzęta" nie uchroni kierowcy przed zderzeniem ze zwierzęciem.
Taką argumentację przyjął również Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim na podstawie opinii powołanego biegłego -
sygn. akt II Ca 436/13.
Ponadto jak wskazuje Pan w oświadczeniu, droga jest Panu dobrze znana ze względu na codzienne dojazdy do pracy i ma
Pan świadomość o istniejącym zagrożeniu w postaci dzikiej zwierzyny. Jak wskazał Pan, w dniu zdarzenia jazda odbywała się
z prędkością nie większa niż ok. 50 km/h.
Należy nadminić, że zgodnie z art. 19.1 ustawy z dnia 20.06.1997 r. prawo o ruchu drogowym, kierujący pojazdem jest
obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się
odbywa."
 
Powrót
Góra