Odpłatność za studia a konstytucja - opinie

  • Autor wątku Autor wątku 209797
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
2

209797

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
1
Konstytucja w art. 70 ust. 2 formułuje zasadę bezpłatności za naukę w szkołach publicznych. I wielu z tych, którzy w różnych dyskusjach na tą zasadę się powołują, pewnie nie zna dalszego ciągu artykułu, w którym mowa jest o tym, że - żeby odnieść się do źródła - Ustawa może dopuścić świadczenie niektórych usług edukacyjnych przez publiczne szkoły wyższe za odpłatnością. Oczywiście nie jest to sprzeczność, jak można by pochopnie sądzić, tylko zastosowanie praktykowanej zasady rozczłonkowania treściowego na przepis centralny (lub zasadniczy) i przepis modyfikujący.

Pytając więc o konstytucyjność pobierania przez uczelnie opłat, trzeba odpowiedzieć, że zasadniczo jest to dopuszczalne.

Kluczowy dla pytania o to, za co można pobierać opłaty, a za co nie, jest zwrot niektóre usługi edukacyjne.
Konstytucja nie określa rodzajowo owych niektórych. W takim przypadku należałoby sięgnąć do odpowiednich ustaw; okazuje się jednak, jak wiemy, że ustawa może określić je błędnie.

Trzeba więc wziąć pod uwagę słownikową zawartość zawartego w Konstytucji wyrażenia niektóre. Dwie rzeczy są tu istotne: 1. co do ilości, że nie może być tak, żeby większość usług była odpłatna. 2. wydaje się też, że jest to także wyrażenie ocenne; wtedy niektóre to te mniej ważne.

Co więc sądzicie o odpłatnościach za studia niestacjonarne, wieczorowe czy za poprawianie przedmiotów?
Bo gdyby okazało się, że liczba godzin za kształcenie na niestacjonarnych i wieczorowych dorównuje stacjonarnym, to chyba nie są to niektóre usługi?
I z punktu widzenia ocennego: kształcenie w ogóle wydaje się tak zasadnicze dla uczelni, że niezależnie od tego, że zastosujemy to do s.niestacj. niektóre nie mają tu zastosowania.

Co myślicie?
 
Powrót
Góra