S
silentner
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2007
- Odpowiedzi
- 88
Witam!
Mam pytania praktyczne odnośnie powództwa o pociągnięcie do odpowiedzialności cywilnoprawnej członka zarządu spółki z o.o. na podstawie art. 299 Ksh.
Sprawa wygląda tak. Spółka X zaciąga szereg zobowiązań w spółce Z. W połowie 2007r. traci płynność finansową mimo tego zaciąga dalsze zobowiązania w spółce Z. W efekcie powstaje zadłużenie w kwocie 100.000zł W maju 2008r. zarząd spółki X zgłasza wniosek o upadłość. W czerwcu 2008r. ogłasza się upadłość likwidacyjną.
Majątek upadłej spółki ustalono na ok. 200.000zł. Wierzycieli jest kilkunastu. Spółka Z wpisała się na listę wierzycieli. Niestety suma wierzytelności kilkukrotnie przewyższa majątek spółki. Nie licząc przy tym zobowiązań w stosunku do US, ZUS i pracowniczych...
Jest w zasadzie wielce prawdopodobnie, a w zasadzie pewne, że nie nastąpi zaspokojenie wierzyciela Z z majątku upadłego.
Z tego co wiadomo członek zarządu stara się pozbyć majątku, sprzedaje mieszkania etc. Niestety nie znamy szczegółów.
Spółka Z chciałaby pociągnąć do odpowiedzialności członka zarządu w trybie art. 299 Ksh. Wedle orzecznictwa SN wynika, że "bezskuteczność egzekucji" można dowodzić każdym dowodem.
I teraz pytanie. Czy uważacie, że w tej sytuacji, gdzie nie ma majątku na zaspokojenie wierzyciela jest sens występować już z pozwem z 299 Ksh? Niestety postępowanie upadłościowe jeszcze potrwa, a po prostu szkoda czasu na to.
Drugie pytanie jest takie. Zgłoszenie wierzytelności na listę nie powoduje stanu "sprawy w toku". Jest więc możliwe wytoczenie powództwa o zapłatę z tytułu wierzytelności. Samo zaspokojenie tylko nie może nastąpić z majątku upadłego. Wówczas komornik umorzyłby egzekucję i mielibyśmy już pełny tytuł do wystąpienia z pozwem z 299 Ksh. Czy ta wersja postępowania jest Waszym zdaniem bardziej odpowiednia - uzasadniona?
Jak Wam się wydaje?
Mając tytuł wykonawczy przeciw członkowi zarządu można robić sprawę o wyjawienie majątku, próbować sił ze skargami pauliańskimi etc...
Pozdrawiam
Mam pytania praktyczne odnośnie powództwa o pociągnięcie do odpowiedzialności cywilnoprawnej członka zarządu spółki z o.o. na podstawie art. 299 Ksh.
Sprawa wygląda tak. Spółka X zaciąga szereg zobowiązań w spółce Z. W połowie 2007r. traci płynność finansową mimo tego zaciąga dalsze zobowiązania w spółce Z. W efekcie powstaje zadłużenie w kwocie 100.000zł W maju 2008r. zarząd spółki X zgłasza wniosek o upadłość. W czerwcu 2008r. ogłasza się upadłość likwidacyjną.
Majątek upadłej spółki ustalono na ok. 200.000zł. Wierzycieli jest kilkunastu. Spółka Z wpisała się na listę wierzycieli. Niestety suma wierzytelności kilkukrotnie przewyższa majątek spółki. Nie licząc przy tym zobowiązań w stosunku do US, ZUS i pracowniczych...
Jest w zasadzie wielce prawdopodobnie, a w zasadzie pewne, że nie nastąpi zaspokojenie wierzyciela Z z majątku upadłego.
Z tego co wiadomo członek zarządu stara się pozbyć majątku, sprzedaje mieszkania etc. Niestety nie znamy szczegółów.
Spółka Z chciałaby pociągnąć do odpowiedzialności członka zarządu w trybie art. 299 Ksh. Wedle orzecznictwa SN wynika, że "bezskuteczność egzekucji" można dowodzić każdym dowodem.
I teraz pytanie. Czy uważacie, że w tej sytuacji, gdzie nie ma majątku na zaspokojenie wierzyciela jest sens występować już z pozwem z 299 Ksh? Niestety postępowanie upadłościowe jeszcze potrwa, a po prostu szkoda czasu na to.
Drugie pytanie jest takie. Zgłoszenie wierzytelności na listę nie powoduje stanu "sprawy w toku". Jest więc możliwe wytoczenie powództwa o zapłatę z tytułu wierzytelności. Samo zaspokojenie tylko nie może nastąpić z majątku upadłego. Wówczas komornik umorzyłby egzekucję i mielibyśmy już pełny tytuł do wystąpienia z pozwem z 299 Ksh. Czy ta wersja postępowania jest Waszym zdaniem bardziej odpowiednia - uzasadniona?
Jak Wam się wydaje?
Mając tytuł wykonawczy przeciw członkowi zarządu można robić sprawę o wyjawienie majątku, próbować sił ze skargami pauliańskimi etc...
Pozdrawiam