M
MMMMaciek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2023
- Odpowiedzi
- 4
Witam wszystkich. Jestem poszkodowanym w kolizji 2 aut. Sprawa zakończona mandatem dla sprawcy. Sprawcą nie był właściciel auta i OC, kierowca jechał cudzym autem. Okazało się że auto ma OC wykupione w jakimś „wefox” które działa przez jakieś „unext”. Obie firmy nawet porządnej strony internetowej nie mają. Droga po odszkodowanie to droga przez mękę. Problemy na każdym kroku, mnożenie formalności, brak sensownego kontaktu z kimkolwiek. Są tak znani z problemów, że kilka warsztatów zajmujących się naprawą i samodzielnym rozliczaniem z ubezpieczycielem kosztów tylko słysząc tą nazwę odmawiało komentując że mi współczują. Ostatecznie odmowa wypłaty z uzasadnieniem nieprzedstawienia wymaganych dokumentów w tym np. oświadczenia właściciela auta, że samochód był w chwili kolizji prowadzony przez innego kierowcę za jego zgodą i kupa innych argumentów sprawiających wrażenie pisanych na zasadzie kopiuj-wklej. Jak mam niby to uzyskać skoro właściciel auta nie chce ze mną gadać bo nie uważa się za stronę sporu. Do tego żądania dowodów z kolizji którą miałem przed kilku laty, że auto po tamtej kolizji zostało profesjonalnie naprawione gdyż nie sposób w inny sposób ocenić które ze szkód pochodzą z którego zdarzenia. Nie mam pojęcia skąd się o tym dowiedzieli, ale niezbyt dokładnie bo uszkodzenia były w całkiem innym miejscu. Kontaktowałem się z funduszem gwarancyjnym ale odpowiedzieli, że oni działają tylko w przypadkach wymienionych w ustawie a ten się nie zalicza. Polecili kontakt z rzecznikiem ubezpieczonych lub sprawę kierować do sądu. Kontakt ze sprawcą i odpowiedź że nie jego problem. Kontakt z właścicielem auta i OC i ta sama odpowiedź, bo nie on jest sprawcą i co go to obchodzi... OC wykupione w takiej firmie to jakiś przekręt. Nawet na kalkulatorach wycen OC widać, że oferują OC w cenie o połowę niższej od najniższych kupowanych w normalnych towarzystwach, a porównując z tymi największymi to nawet 30% ich stawki. Dodam, że w pouczeniu napisali mi, że mogę skorzystać m.in. z jakiegoś sądu polubownego, ale oni nie wyrażają zgody na to. Co mam robić w takim przypadku? Czy mogę jakoś żądać naprawienia szkody przez sprawcę wypadku lub właściciela auta a potem niech on sam się użera za swoim ubezpieczycielem jeśli sobie takiego wybrał?