odpowiedzialność za długi

  • Autor wątku Autor wątku madmax_devil
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

madmax_devil

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
8
(jak w tytule)... zawsze myślałem, że odpowiedzialność ponosi tylko ten, kto je zaciągnął, a tu takie zdarzenie nastąpiło:
Mieszkam z rodzicami i dorosłym rodzeństwem w domu własnościowym, który stoi na oboje rodziców. Jedno z rodzeństwa, powiedzmy osoba "X", posiada liczne zadłużenia m. in. w kasie spółdzielczej albo w firmach pożyczkowych. X swoje zadłużenia spłaca ale nie w całości i dług i tak rośnie. Kilka dni temu nasz dom nawiedził pracownik kasy, zastał tylko rodziców. Nalegał o wpłynięcie w jakis sposób na osobę X, aby ta się z nim skontaktowała, gdyż unika wszelkich kontaktów z pracownikami kasy. Podobno chciał pomóc rozwiązać problem. A przy okazji nieźle nastraszył mi rodziców mówiąc, że jeśli X nadal będzie unikać kontaktu, sprawa może się zakończyć tak, że stracimy "pół domu".

Proszę o odpowiedź czy ten pan ma jakiekolwiek podstawy aby rozpowszechniać podobne sensacje osobom postronnym (rodzice)? Czy rodzice i reszta rodzeństwa powinni w jakiś sposób czuć się zaniepokojeni tym, że jeden z domowników nie spłaca w pełni swoich długów?
Osoba X nie jest współwłaścicielem domu, pożyczki są zaciągnięte tylko na nią, nie ma męża/żony ani dzieci.
 
madmax_devil napisał:
Czy rodzice i reszta rodzeństwa powinni w jakiś sposób czuć się zaniepokojeni tym, że jeden z domowników nie spłaca w pełni swoich długów?
Nie. Pan ściemniał, kłamał i opowiadał bzdury. Nie wpuszczajcie i jak będzie natarczywy wezwijcie policje.
 
Przede wszystkim namówcie dłużnika by nie unikał kontaktów z wierzycielami, bo to się dla niego źle skończy. Całe życie z komornikami.
 
Pomocy.Moja znajoma poszla po urlopie macierzynskim do pracy.Komornik zajal jej polowe wyplaty a polowe przelano na konto.Komornik zajal konto i pozostawione resztki (ok 90zl) po oplatach.Do komornika nie da sie dodzwonic(Zydak z wolomina),co robic?nr komornika zostal zmieniony z normalnego na jakis 188......czeka sie po 40min i nic ,chociasz automat mowi,ze jestes pierwszy w kolejce.podejrzewam,ze to jakis extra platny numer.Czy matce samotnie wychowujacej dziecko nie nalezy sie wiecej zostawc?Po dodzwonieniu sie po 50min chamski gosc na ten problem odpowiada ze trzeba wplacic calosc!! i odklada sluchawke.Jak tu zyc.Dlug powstal przez zyrowanie a ta osoba smieje sie w nos i nie mozna jej nic zrobic.Chce zaplacic ale niema pieniedzy.
 
Przede wszystkim niech z pracodawcą pogada, by resztę wypłaty dawał jej do ręki.
Nich próbuje skontaktować się z wierzycielem, bo komornik działa na jego zlecenie. Niech próbuje rozłożyć na dogodne raty zadłużenie u wierzyciela.
 
Szef nie zgadza sie na placenie do reki(probowala),wierzycielem jest Millenium i teraz beda inne banki(zalatwione przez oszusta pomimo braku zdolnosci kredytowej)w Eurobanu kredyt byl przez posrednika na 41,8%.czy to legalne,czy mozna to zaskarzyc?sumy sa tak duze,ze zadne rozkladanie na raty u wierzyciela nie pomoze(200 tys w 4 bankach).co robic? jest jakies wyjscie z tej matni,bo ta pani ma 30 lat i do konca zycia,a moze tez jej dziecko, bedzie splacac.moze upadlosc konsumencka?inne wyjscia(moze przestac pracowac i nie karmic komornikow(brak majatku osobistego).prosze o madra i przemyslana rade.
 
belmondo48 napisał:
kredyt byl przez posrednika na 41,8%.czy to legalne
To zależy, istnieje ustawowe ograniczenie dopuszczalnych odsetek, jednak daje się to obejść (zapisując je inaczej niż odsetki kapitałowe). Nie znamy umowy, więc nie stwierdzimy, czy zawiera jakieś niedozwolone zapisy.
belmondo48 napisał:
pomimo braku zdolnosci kredytowej
Dlatego potrzebny był poręczyciel. Co tej pani przyszło do głowy, by poręczać takie kredyty? Raczej już z tego nie wybrnie.
 
Ostatnia edycja:
Dlatego szuka porady u madrych ludzi a stwierdzenie,ze raczej z tego nie wybrnie jest dolujace.Czy mozna wykupic dlugi tej pani od wierzycieli(bankow) za ulame ich wartosci poprzez firmy windykacyjne,lub inne mozliwosci?jest jeszcze upadlosc konsumencka(jak zarobi tylko 1250zl i nie posiada majatku).Komornicy i inni psychopaci nie zabierac glosu!!!
 
To teraz Pan sie do mnie przyczepil i obraza.Ja z Panem nie pisalem i Prosze na temat lub nie zabierac glosu bo to nie jest odpowiedz.Wszyscy sa przylepieni do watkow a co nie mozna?
 
belmondo48 napisał:
Komornicy i inni psychopaci
Ciekawa opinia o komornikach. Ja, podobnie jak kol. korf, też nie jestem komornikiem. Pozostaje więc miano zwykłego psychopaty. Objaw mojej choroby oczywisty: napisałem, że dłużniczka nie posiadająca żadnych sensownych dochodów, za to mająca długi na setki tysięcy złotych, raczej z tego nie wybrnie. Ciekawe, czy osoby nie skrzywione psychicznie, mogą mieć tu bardziej optymistyczną opinię?
 
Przepraszam wszystkich,ktorzy poczuli sie bezzasadnie obrazeni ale ta sytuacja jaka jest doprowadza mnie do stanu zidiocenia i bezradnosci.Ja poczuwam sie odpowiedzialny za ten dlug dlatego nie moge utrzymac nerwow na wodzy(ten stres trwa juz ponad 4 lata) i szukam wszedzie pomocy.Jeszcze raz przepraszam ROBILEE i KORFU,ktory ni z tego ni z owego na mnie wyskoczyl.Pisze z ludzmi na wszystkich forach i uzyskuje kretynskie odpowiedz a moim zdaniem sytuacja jest b.powazna i malo smieszna.
 
Komornik zabral tej pani pieniadze za zalegly urlop bez jej zgody.Czy mial prawo bo ta pani wlasnie wrocila po okresie macierzynskim do pracy i zabrano jej 50%(2000 tys) wynagrodzenia za urlop.
 
belmondo48 napisał:
i zabrano jej 50%(2000 tys) wynagrodzenia za urlop.
2000 tys to dwa miliony złotych. Za zaległy urlop? To ta pani to chyba jakaś wiceprezes banku. I problem z kredytami?

Niestety żyrant to ma przechlapane. Najgorsza fucha jaką można sobie wyobrazić. W razie czego pieniędzy nie ogląda, nic z nich nie ma (w przeciwieństwie do kredytobiorcy) a płacić musi.
Szczerze mówiąc to już lepiej samemu wziąć kredyt dla kogoś, niż poręczać. W razie komplikacji można ostatecznie zagranicą upadłość przeprowadzić, w przypadku żyrowania zaś nie ma tej możliwości. Trzeba samemu windykować kredytobiorce, tylko że jeśli on zniknie i upadnie, to koniec.

belmondo48 napisał:
jest jakies wyjscie z tej matni,bo ta pani ma 30 lat i do konca zycia,a moze tez jej dziecko, bedzie splacac.
Teraz pani zostaje wystąpić z regresem do kredytobiorcy. Ale czy coś z niego wyciśnie, to wątpliwe. Teoretycznie ona stratna być nie powinna. Problem w tym, czy sobie wyegzekwuje od tego, komu poręczała. To nie jest jej dług ani ona nie jest dłużnikiem, jest poręczycielem. To co spłaci, ma prawo odzyskać. Cały problem sprowadza się do wyegzekwowania.

belmondo48 napisał:
Komornik zabral tej pani pieniadze za zalegly urlop bez jej zgody.Czy mial prawo
Gdyby komornik każdego pytał o zgodę, to jak myślisz, jaka byłaby skuteczność?

belmondo48 napisał:
nr komornika zostal zmieniony z normalnego na jakis 188......czeka sie po 40min i nic ,chociasz automat mowi,ze jestes pierwszy w kolejce.podejrzewam,ze to jakis extra platny numer.
Numer jest 22 188 itd. Nie jest ekstra płatny, bo zaczyna się od 22. Po prostu sobie założyli automat z pseudo infolinią i konsultantami. W sumie to po to, byś posłuchał muzyczki a nie sygnału zajętości. Telefony odbierają asesorzy, ew. pracownicy kancelarii. Chyba nie sądzisz że mają jakiś dział call center z dziesiątkami konsultantów?
 
Ostatnia edycja:
Dziekuje za podpowiedzi.O takie mi chodzi.Szukamy wyjscia.Czy sa takie mozliwosci zeby przez jakies firmy(windykacyjne czy inne),wykupic tanio dlugi od bankow?Kiedys tak zroilem w Banku Slaskim za <jak 30% wartosci i bylem i jestem czysty.Niestety stracilem kontakt a wiem ,ze tak robia nadal.(oczywiscie chodzilo o 2 tys zl)
 
Robilee napisał:
Przede wszystkim namówcie dłużnika by nie unikał kontaktów z wierzycielami, bo to się dla niego źle skończy. Całe życie z komornikami.

Dziękuję za odpowiedzi.
Wierzyciel popadł w solidne tarapaty, myślę że ta sprawa wymkneła się już spod kontroli, bo na spłatę kredytu zaciągał chwilówki w wielu miejscach. Obecnie szuka drogi ewakuacyjnej za granicę.... a namówić tej osoby do zmiany postępowania nie sposób. To jeden z tych ludzi, który pozjadał wszystkie rozumy, a członków rodziny traktuje jak głupców.
 
Witam
Odświerze troche temat. Chodzi mi o to że mój brat zaciągnął kredyt dawno temu(2005r.)Później sprawe przejeła firma windykacyjna(Fast Finance) mama podpisała mu jakieś papiery o tym że jest wypłacalny.Mam pytanie odnośnie tego że ona nie miała zdolności kredytowej to czy wogóle mogła występować w roli" żyratna"?W tym tygodniu dostała pismo od komornika że mieszkanie(własnościowe) idzie na licytacje komorniczą.Zadłużenie wynosi 16.000 a wartość mieszkania 30.500zł.Na utrzymaniu ma jeszcze dzieci(dwójka) jej dochody to 1006zł miesięcznie.I nie jest w stanie tego spłacić.
Proszę o pomoc jak to załatwić bo jest już data licytacji na 02.06.2015r.
 
Bez kwitów nikt ci nie odpowie. Po drugie kto naiwny i nie-dłużnik cokolwiek podpisuje takim firemkom jak Fast Finance...
 
Powrót
Góra