W
WQblitz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2021
- Odpowiedzi
- 3
Witam!
Dość niedawno rozpocząłem budowę nowego komputera. Jak wiadomo, składając wszystko samemu i kupując części w różnych promocjach i różnych sklepach można poskładać taki komputer dużo taniej. Jako, że siedzę w tym już kilkanaście lat tak też zrobiłem. A więc jedną część kupiłem w ***, inną w *** itd itp.
Zwieńczeniem budowy nowego PC miał być zasilacz, który zakupiłem w sklepie ***
Po złożeniu wszystkiego po dosłownie dwóch dniach zasilacz postanowił eksplodować. Zanim odesłałem go na gwarancję oddałem komputer do serwisu aby wystawił mi ekspertyzę i diagnozę co zostało uszkodzone w wyniku tego wydarzenia (komputer bez zasilacza). Dopiero kolejnego dnia zamówiłem kuriera i odesłałem wadliwy zasilacz w ramach rękojmi.
Ogólnie sprawa wygląda teraz tak:
*** od razu najwidoczniej stwierdziło poważną wadę ponieważ od razu zleciło zamówienie nowego egzemplarza, który miał do mnie trafić aczkolwiek ze względu na braki magazynowe przeszli do zwrotu pieniędzy - te do mnie pewnie trafią jeszcze dzisiaj.
Niestety z serwisu dochodzą mnie słuchy, że w wyniku tego spięcia został poważnie uszkodzony dysk SSD oraz najprawdopodobniej płyta główna.
Napisałem w tej sprawie do pewnej Pani z *** jak firma poczuwa się do odpowiedzialności za szkody wyrządzone wadliwym zasilaczem (nie zadziałało ani jedno jego zabezpieczenie, tak jak i zabezpieczenie na listwie przeciwprzepięciowej).
Dostałem od niej krótką wiadomość: "Niestety, nie odpowiadam za pozostałe podzespoły komputera."
Czy powinienem olać sprawę i traktować to faktycznie jako nieszczęśliwy wypadek i pogodzić się ze stratą czy mam jednak jakiekolwiek podstawy aby żądać od nich zwrotu pieniędzy za uszkodzony sprzęt?
W tym momencie (ponieważ PC dalej znajduje się w serwisie na diagnozie) póki co straty wynoszą ~1500zł (nowa płyta ***), jeżeli dojdzie do tego uszkodzenie procesora *** to zrobi się z tego ~3500zł więc to niemałe szkody :sad:
Byłbym bardzo wdzięczny za jakiekolwiek wskazówki jak dalej pokierować tą sprawą ponieważ mimo tylu lat amatorskiego składania, naprawiania i odnawiania sprzętu komputerowego pierwszy raz zderzyłem się z tak fatalną wadą sprzętu.
Pozdrawiam!
moderacja
Dość niedawno rozpocząłem budowę nowego komputera. Jak wiadomo, składając wszystko samemu i kupując części w różnych promocjach i różnych sklepach można poskładać taki komputer dużo taniej. Jako, że siedzę w tym już kilkanaście lat tak też zrobiłem. A więc jedną część kupiłem w ***, inną w *** itd itp.
Zwieńczeniem budowy nowego PC miał być zasilacz, który zakupiłem w sklepie ***
Po złożeniu wszystkiego po dosłownie dwóch dniach zasilacz postanowił eksplodować. Zanim odesłałem go na gwarancję oddałem komputer do serwisu aby wystawił mi ekspertyzę i diagnozę co zostało uszkodzone w wyniku tego wydarzenia (komputer bez zasilacza). Dopiero kolejnego dnia zamówiłem kuriera i odesłałem wadliwy zasilacz w ramach rękojmi.
Ogólnie sprawa wygląda teraz tak:
*** od razu najwidoczniej stwierdziło poważną wadę ponieważ od razu zleciło zamówienie nowego egzemplarza, który miał do mnie trafić aczkolwiek ze względu na braki magazynowe przeszli do zwrotu pieniędzy - te do mnie pewnie trafią jeszcze dzisiaj.
Niestety z serwisu dochodzą mnie słuchy, że w wyniku tego spięcia został poważnie uszkodzony dysk SSD oraz najprawdopodobniej płyta główna.
Napisałem w tej sprawie do pewnej Pani z *** jak firma poczuwa się do odpowiedzialności za szkody wyrządzone wadliwym zasilaczem (nie zadziałało ani jedno jego zabezpieczenie, tak jak i zabezpieczenie na listwie przeciwprzepięciowej).
Dostałem od niej krótką wiadomość: "Niestety, nie odpowiadam za pozostałe podzespoły komputera."
Czy powinienem olać sprawę i traktować to faktycznie jako nieszczęśliwy wypadek i pogodzić się ze stratą czy mam jednak jakiekolwiek podstawy aby żądać od nich zwrotu pieniędzy za uszkodzony sprzęt?
W tym momencie (ponieważ PC dalej znajduje się w serwisie na diagnozie) póki co straty wynoszą ~1500zł (nowa płyta ***), jeżeli dojdzie do tego uszkodzenie procesora *** to zrobi się z tego ~3500zł więc to niemałe szkody :sad:
Byłbym bardzo wdzięczny za jakiekolwiek wskazówki jak dalej pokierować tą sprawą ponieważ mimo tylu lat amatorskiego składania, naprawiania i odnawiania sprzętu komputerowego pierwszy raz zderzyłem się z tak fatalną wadą sprzętu.
Pozdrawiam!
moderacja
Ostatnią edycję dokonał moderator: