Re: odpowiedzialno?? zak?adu ubezpiecze?
Znalaz?em cos takiego w sieci, widze ze nie tylko ja mam watpliwosci co do ruchu i zwiazanej z nim odpowiedzialnosci zakladu ubezpieczen.
Kopia strony pod adresem
http://209.85.135.104/search?q=cache:rY ... =firefox-a
bo na stronach gazety ubezpieczen ju? link nie dziala.
Zatrzymanie" i "postoj" - wazne definicje
wtorek, 27 sierpien 2002
Jednym z problemow, ktore beda przedmiotem dyskusji w toku Konferencji, jest wplyw niektorych przepisow ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, na stosowanie w biezacej dzialalnosci ubezpieczeniowej przepisow rozporzadzenia Ministra Finansow z dnia 24 marca 2000 r. w sprawie ogolnych warunkow obowiazkowego ubezpieczenia odpowiedzialnosci cywilnej posiadaczy pojazdow mechanicznych za szkody powstale w zwiazku z ruchem tych pojazdow.
Mam zamiar w tej krotkiej publikacji zwrocic uwage Czytelnikow i uczestnikow Konferencji, na konsekwencje zdefiniowania w Kodeksie drogowym pojec „zatrzymanie” i „postoj” pojazdu.
Zgodnie z trescia art. 2 pkt 29 i 30 ww. aktu prawnego, pojecia te oznaczaja:
„zatrzymanie pojazdu – unieruchomienie pojazdu nie wynikajace z warunkow lub przepisow ruchu drogowego, trwajace nie dluzej niz jedna minute oraz kazde unieruchomienie pojazdu wynikajace z tych warunkow lub przepisow.”
„postoj pojazdu – unieruchomienie pojazdu nie wynikajace z warunkow lub przepisow ruchu drogowego, trwajace dluzej niz jedna minute.”
Jak zatem widzimy, rozroznienie zatrzymania i postoju nie jest zwiazane z pozostawaniem w pojezdzie kierujacego lub pasazerow. Pewne znaczenie ma tu uplyw czasu (1 minuta), jednakze szczegolnego znaczenia nabiera zwiazek unieruchomienia z warunkami lub przepisami ruchu drogowego.
W tym miejscu siegne do norm zawartych w obowiazujacym do 24 kwietnia 2000 r. rozporzadzeniu Ministra Finansow z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogolnych warunkow obowiazkowego ubezpieczenia odpowiedzialnosci cywilnej posiadaczy pojazdow mechanicznych. Przytocze tresc par. 10 ust. 2:
Za szkode powstala w zwiazku z ruchem pojazdu uwaza sie rowniez szkode powstala:
1) przy wsiadaniu i wysiadaniu z pojazdu,
2) bezposrednio przy zaladowaniu i rozladowaniu pojazdu,
3) podczas postoju lub naprawy pojazdu na trasie jazdy,
4) podczas garazowania.
W celu oczyszczenia przedpola do dalszych rozwazan nalezy zwrocic uwage na to, ze autor popelnil blad uzywajac w omawianym przepisie sformulowania sugerujacego, ze kazda szkoda w mieniu lub na osobie, powstala podczas wymienionych w przepisie czynnosci lub w okreslonych w nim sytuacjach, jest szkoda powstala w zwiazku z ruchem pojazdu. Blad zostal powtorzony w kolejnych ogolnych warunkach. W konsekwencji nalezaloby przyjac, ze szkoda taka jest szkoda, za ktora odpowiedzialnosc gwarancyjna ponosi zaklad ubezpieczen, ubezpieczajacy odpowiedzialnosc cywilna posiadacza tego pojazdu. Prowadziloby to do absurdu i uznania np., ze za szkode wyrzadzona osobom trzecim wybuchem bomby podlozonej pod pojazd odpowiadalby gwarancyjnie zaklad ubezpieczen (z tytulu umowy ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu). Mozna sobie wyobrazic cala game szkod powstalych podczas postoju lub garazowania pojazdu, ale nie pozostajacych w zadnym zwiazku z tym pojazdem a zwlaszcza z jego ruchem. Cytowany przepis, ktory w istotny sposob rozszerza zakres odpowiedzialnosci zakladu ubezpieczen, powinien otrzymac taka tresc, ktora nie pozostawi watpliwosci, ze warunkiem odpowiedzialnosci ubezpieczyciela jest nie tylko powstanie szkody podczas wykonywania okreslonych czynnosci lub w okreslonej sytuacji (np. podczas postoju), ale nadto zaistnienie zwiazku przyczynowego pomiedzy wykonywaniem tych czynnosci a powstaniem szkody. Wszelkie watpliwosci usuneloby nastepujace brzmienie przepisu:
– Z ubezpieczenia OC przysluguje rowniez odszkodowanie, jezeli posiadacz lub kierujacy pojazdem mechanicznym sa zobowiazani do odszkodowania za wyrzadzona w zwiazku z ruchem tego pojazdu szkode, o ktorej mowa w ust. 1, powstala:
* przy wsiadaniu i wysiadaniu z pojazdu,
* bezposrednio przy zaladowywaniu i rozladowywaniu pojazdu,
* podczas zatrzymania i postoju.
Przez okreslenie „w zwiazku z ruchem pojazdu” nalezy rozumiec, ze powstanie szkody bylo nastepstwem uzycia lub zamiaru uzycia pojazdu jako srodka komunikacji lub transportu, czyli w sposob wynikajacy z jego wlasciwosci i cech oraz celu, w jakim zostal wytworzony. I tak, spowodowanie osobie trzeciej uszkodzenia ciala otwieranymi drzwiami samochodu-eksponatu muzealnego, przez sprzataczke, ktora wchodzila do wnetrza pojazdu w celu wytarcia kurzu, niewatpliwie nie pozostaje w zwiazku z ruchem pojazdu. Celowo uzylem wyrazu „wchodzi” a nie „wsiada”, zeby podkreslic fakt, ze czynnosc wykonywana przez sprzataczke nie ma nic wspolnego z uzyciem pojazdu jako srodka komunikacji lub transportu. Inne sytuacje – podczas naprawy pojazdu w warsztacie mechanik dorabiajac na tokarce zuzyta czesc wyrzadza szkode osobie trzeciej, posiadacz pojazdu niesie z pola kamien w celu podlozenia go pod kolo pojazdu podniesionego na lewarze i upuszczajac kamien wyrzadza szkode osobie trzeciej. W sytuacjach tych, mimo deliktowej odpowiedzialnosci cywilnej sprawcow szkod, brak jest przeslanek odpowiedzialnosci gwarancyjnej ubezpieczyciela z tytulu umowy ubezpieczenia OC, zawartej z posiadaczem pojazdu. Przeslanki takie zaistnialyby w sytuacji, gdyby w pierwszym przypadku szkoda zostala wyrzadzona np. upadkiem kola pojazdu z chwila jego odkrecenia, a w drugim przypadku, tym samym kamieniem, jezeli na skutek drgan pojazdu spowodowanych manipulacjami przy kole, kamien wysunal sie spod kola i toczac spowodowal szkode.
W czasie jednego z prowadzonych przeze mnie szkolen trafily w moje rece akta szkody wyrzadzonej butelka rzucona przez otwarte okno jadacego pojazdu, przez kierujacego tym pojazdem wlasciciela. Zaklad ubezpieczen wyplacil odszkodowanie w ramach ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu. Decyzje ta uznalem za calkowicie bledna. Wprawdzie pojazd, z ktorego wyrzucona zostala butelka byl niewatpliwie w ruchu, a sprawca szkody byl posiadacz pojazdu, to jednak pozostaje w przekonaniu, ze nawet zastosowanie znanej metody interpretacyjnej, zwanej „falandyzacja”, nie mogloby prowadzic do stwierdzenia, ze zachodzi adekwatny zwiazek przyczynowy pomiedzy ruchem pojazdu a szkoda. Osobista odpowiedzialnosc cywilna osoby, ktora rzucila butelke, nie budzi watpliwosci.
Przyklady problemow powstalych na gruncie zapisow rozporzadzenia oraz niezdefiniowanego pojecia „ruch pojazdu”, mozna by mnozyc. Pragne w tym miejscu podkreslic, ze wejscie w zycie, z dniem 1 stycznia 1998 r., ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym i zawarte w tym akcie prawnym definicje zatrzymania i postoju, w istotny sposob powinny wplynac na tresc i rozumienie par. 10 ust. 2 rozporzadzenia normujacego ogolne warunki obowiazkowego ubezpieczenia komunikacyjnego.
Kazde unieruchomienie pojazdu, w zaleznosci od dlugotrwalosci i okolicznosci, jest zatrzymaniem lub postojem, zatem garazowanie, parkowanie i naprawa sa formami postoju i nie wymagaja odrebnego wylistowania (patrz par. 10 ust. 2 pkt 3). W konsekwencji, zarowno wsiadanie jak i wysiadanie, zaladunek i rozladunek, odbywajace sie przeciez tylko podczas zatrzymania lub postoju, stanowia czynnosci zwiazane z uzyciem pojazdu jako srodka komunikacji lub transportu. Przeciwny bylbym jednak pozostawieniu w tresci omawianego przepisu wylacznie „zatrzymania” i „postoju”, jako okolicznosci rozszerzajacych zakres odpowiedzialnosci gwarancyjnej zakladu ubezpieczen, albowiem dla milionow adresatow rozporzadzenia tak okreslony (rozszerzony) zakres jest bardziej czytelny, a ponadto w przypadku zaladunku i rozladunku dochodzi element „bezposredniosci”, odnoszacy sie do zwiazku przyczynowego pomiedzy tymi czynnosciami a szkoda. Garazowanie nalezaloby jednak wykreslic z tresci przepisu, nie tylko dlatego, ze miesci sie w pojeciu „postoj”, ale rowniez z tego powodu, ze sugeruje wylaczenie odpowiedzialnosci gwarancyjnej za szkody powstale podczas innych form postoju np. parkowania na parkingu.
Na zakonczenie zasygnalizuje istote problemu zwiazanego z pojeciami „zatrzymanie” i „postoj”, zawartymi w slowniczku Kodeksu drogowego. „Zatrzymanie” – w rozumieniu Prawa o ruchu drogowym, moze byc pomocne przy definiowaniu ruchu pojazdu, w szczegolnosci ustalaniu, czy pojazd w chwili szkody znajdowal sie w ruchu, czy tez nie. To z kolei ma fundamentalne znaczenie dla przyjecia zasady odpowiedzialnosci – ryzyko czy wina? Unieruchomienie pojazdu, trwajace wzglednie dlugo, ale wywolane warunkami lub przepisami ruchu drogowego (zamkniete zapory na przejezdzie kolejowym, znak stop dany przez policjanta kierujacego ruchem) nie powoduje uznania, iz pojazd nie jest w ruchu. Wola kierujacego jest kontynuowanie jazdy, ale fizyczny ruch pojazdu do wyznaczonego celu jest przejsciowo uniemozliwiony obiektywnymi okolicznosciami, wynikajacymi z warunkow lub przepisow ruchu drogowego. Kazde inne unieruchomienie pojazdu np. kierujacy zatrzymuje pojazd z powodu warunkow atmosferycznych lub awarii powoduje, ze po uplywie 1 minuty mamy do czynienia z postojem. Pojazd nie jest wowczas w ruchu chyba, ze (co wynika z doktryny i orzecznictwa) silnik jest wlaczony.
W kontekscie innych przepisow rozporzadzenia (par. 3 ust. 1 i 2), problemem staje sie interpretacja pojecia „wprowadzenie pojazdu do ruchu”. Rowniez i ten problem przyjdzie rozwiazac uczestnikom Konferencji. Zadania tego nie uda sie zrealizowac bez odniesienia do definicji „zatrzymania” i „postoju”, zawartych w Prawie o ruchu drogowym.
Piotr Kaczanowski