Odrzucenie oferty UP

  • Autor wątku Autor wątku Mateusz1229
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mateusz1229

Użytkownik
Dołączył
05.2015
Odpowiedzi
71
Dzień dobry! W dniu dzisiejszym (19.06.2017) miałem umówioną wizytę w Urzędzie Pracy. Dodam, że mam 19 lat i jestem po maturze. Pani w Urzędzie nie pytając mnie o zdanie powiedziała, że wydrukuje mi skierowanie ws. pracy do jednego z lokalnych przedsiębiorstw zajmujących się produkcją maszyn rolniczych jako pracownik produkcji. Mam tam się wstawić do dnia 23 czerwca br. Nie chcę tam pracować, dlatego że nie mam umiejętności dot. obróbki metali, sprawania itp, jest to dla mnie nieopłacalne pod względem dojazdu (50 km jednego dnia), a poza tym jestem alergikiem oraz mam problemy z układem oddechowym, dlatego praca w tych warunkach nie jest dla mnie odpowiednia. Czy da się to jakoś odkręcić bez żadnych konsekwencji? Pani powiedziała mi, że jeśli do piątku pojawię się w Urzędzie Pracy z umową zawartą z pracodawcą, którego sam znajdę to nie będzie żadnych konsekwencji. Wiem, że grozi mi skreślenie z listy osób bezrobotnych, i co się z tym wiąże zostanę pozbawiony ubezpieczenia (od października podejmuję naukę na wyższej uczelni, a do rekrutacji potrzebne jest zaświadczenie z ZUS). Bardzo proszę o rady. :)
 
Urząd pracy to nie koncert życzeń. Pozostaje pojechać na rozmowę i porozmawiać z ewentualnym pracodawcą.
 
A jeśli do piątku znajdę pracę na własną rękę, to nie muszę jechać na rozmowę do ewentualnego pracodawcy?
 
Mateusz gł wa do góry. Przeszkodowy które wymieniłeś podaj pracodawcy a najbardziej te zdrowotne , pracodawca napisze " nie spełnia oczekiwań" następnie poproś w UP o skierowanie do medycyny pracy celem określenia warunków zdrowotnych do zatrudnienia.

2zona

chyba nie miałaś do czynienie z UP , ja z nimi muszę współpracować.....najgorszy badziew jaki tylko może być.:mad::mad:
 
Wredniocha napisał:
Mateusz gł wa do góry. Przeszkodowy które wymieniłeś podaj pracodawcy a najbardziej te zdrowotne , pracodawca napisze " nie spełnia oczekiwań" następnie poproś w UP o skierowanie do medycyny pracy celem określenia warunków zdrowotnych do zatrudnienia.

2zona

chyba nie miałaś do czynienie z UP , ja z nimi muszę współpracować.....najgorszy badziew jaki tylko może być.:mad::mad:


Dziękuję za słowa otuchy. Ewentualnym pracodawcą jest kobieta, więc może jakoś dogadam się 😁
 
Mateusz1229 napisał:
Wiem, że grozi mi skreślenie z listy osób bezrobotnych, i co się z tym wiąże zostanę pozbawiony ubezpieczenia (od października podejmuję naukę na wyższej uczelni, a do rekrutacji potrzebne jest zaświadczenie z ZUS)
A ta Pana rejestracja w PUP jest w jakim celu? Tylko po ubezpieczenie?
Wredniocha napisał:
2zona chyba nie miałaś do czynienie z UP , ja z nimi muszę współpracować.....najgorszy badziew jaki tylko może być.:mad::mad:
Zuchwałe urzędasy, że też w ogóle śmią bezrobotnym wyszukiwać te oferty pracy, zamiast dać święty spokój do momentu pojawienia się "oferty idealnej"... nawet jeśli miałoby to trać lata :brawo:Wstyd, hańba!
Wredniocha
Kobieta.gif
, przykro mi, ale pracujące społeczeństwo z zasady nie godzi się na opłacanie świadczeń osobie dorosłej w wieku produktywnym, która mogłaby pójść do pracy, ale nie robi tego, bo czeka np. na przysłowiową gwiazdkę z nieba w zakresie oferty pracy albo przyjęcie na studia, jednocześnie deklarując rzekomą gotowość do pracy.
 
Ostatnia edycja:
Pracę jak prace , ale starze to jest kombinatorstwo.
 
damian xxx napisał:
Pracę jak prace , ale starze to jest kombinatorstwo.
A na jakiej podstawie Pan opiera swoją teorię?

Jeśli w przypadku autora wątku to była oferta stażu, to tym bardziej umiejętności nie trzeba posiadać, bo mają tego w trakcie stażu nauczyć.
A o zdolności do podjęcia pracy na danym stanowisku decyduje wyłącznie lekarz... nie bezrobotny, ani Pani urzędniczka za biurkiem.
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
A na jakiej podstawie Pan opiera swoją teorię
Tzw. staż w wielu przypadkach nie ma nic wspólnego z nabyciem umiejętności na danym stanowisku pracy , a jest tylko nabywaniem taniej siły roboczej.
 
damian xxx napisał:
Tzw. staż w wielu przypadkach nie ma nic wspólnego z nabyciem umiejętności na danym stanowisku pracy , a jest tylko nabywaniem taniej siły roboczej.
Jakiś % przypadków nie przesądza o całokształcie. Zarówno stażysta jak i pracodawca mają możliwość zgłosić nieprawidłowości do PUP, a wtedy przeprowadzane jest stosowne postępowanie. Jeśli natomiast sami zainteresowani siedzą cicho, to też przyczyniają się do patologii w tym zakresie. Organ nadzorujący nie posiada szklanej kuli, aby wiedzieć czy i komu dzieje się krzywda ani gdzie łamane są przepisy.
 
Ostatnia edycja:
damian xxx napisał:
Tzw. staż w wielu przypadkach nie ma nic wspólnego z nabyciem umiejętności na danym stanowisku pracy , a jest tylko nabywaniem taniej siły roboczej.

Ale to nie wina PUPu tylko ewentualnego pracodawcy i stażysty (tego drugiego wina polega na tym, że siedzi cicho i na to pozwala).
 
Bardziej chodziło mi o to że wiele staży powinno trwać góra m-ąc , oczywiście są zawody gdzie powinien trwać pół roku .
Niestety to nie my o tym decydujemy.
 
damian xxx napisał:
Bardziej chodziło mi o to że wiele staży powinno trwać góra m-ąc, oczywiście są zawody gdzie powinien trwać pół roku
Przepisy prawa nie dopuszczają możliwości zorganizowania krótszego stażu niż 3 miesiące.
damian xxx napisał:
nie my o tym decydujemy.
I na tym dyskusję proponuję zakończyć.
 
Dziękuję bardzo za aktywność! W Urzędzie Pracy nie zaoferowano mi stażu, a skierowanie na rozmowę kwalifikacyjną wręczone mi przez panią za biurkiem dotyczy zatrudnienia. Rejestracja była w celu poszukiwania jakiejś pracy, ponieważ nie zamierzam siedzieć przez tak długi czas w domu (do października). Chciałbym, żeby moja sytuacja została rozwiązana bez wyciągania jakichkolwiek konsekwencji. Utrata przeze mnie ubezpieczenia wiązałaby się niestety z brakiem możliwości ubiegania się o miejsce na wyższej uczelni.

PS: Czy to prawda, że jeżeli odmówię przyjęcia tej pracy to UP ma obowiązek usunąć mnie ze swojego rejestru? I czy usunięcie mnie z rejestru jest równoznaczne z pozbawieniem mnie ubezpieczenia? Do tej pory sprawa wydawała mi się jasna, jednak rozmawiałem przed chwilą z członkiem swojej rodziny, który poinformował mnie że taka sytuacja jest niemożliwa. Jest to sprzeczne z tym co usłyszałem od urzędniczki. Czy to mogła być specjalna "zagrywka" z jej strony, abym przyjął tę ofertę?
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
A ta Pana rejestracja w PUP jest w jakim celu? Tylko po ubezpieczenie?
Zuchwałe urzędasy, że też w ogóle śmią bezrobotnym wyszukiwać te oferty pracy, zamiast dać święty spokój do momentu pojawienia się "oferty idealnej"... nawet jeśli miałoby to trać lata :brawo:Wstyd, hańba!
Wredniocha
Kobieta.gif
, przykro mi, ale pracujące społeczeństwo z zasady nie godzi się na opłacanie świadczeń osobie dorosłej w wieku produktywnym, która mogłaby pójść do pracy, ale nie robi tego, bo czeka np. na przysłowiową gwiazdkę z nieba w zakresie oferty pracy albo przyjęcie na studia, jednocześnie deklarując rzekomą gotowość do pracy.

hmmm społeczeństwo godzi się( nieświadomie) i to nie przez UP ale przez Pomoc Społeczną która wszelkim pijaczynom i nierobom potwierdza prawo do oświadczeń opieki zdrowotnej na okres 90 dni. I kto za to płaci MY! tak więc UP to małe piwo do skali tych potwierdzeń w Pomocy społecznej.
 
Wredniocha napisał:
hmmm społeczeństwo godzi się( nieświadomie) i to nie przez UP ale przez Pomoc Społeczną która wszelkim pijaczynom i nierobom potwierdza prawo do oświadczeń opieki zdrowotnej na okres 90 dni. I kto za to płaci MY! tak więc UP to małe piwo do skali tych potwierdzeń w Pomocy społecznej.

Więc co mam zrobić? Czy urząd naprawdę może mnie skreślić z listy osób bezrobotnych? I czy to jest równoznaczne z pozbawieniem mnie ubezpieczenia?

I jak wygląda sytuacja w przypadku, gdy nie mam ubezpieczenia (lub wykupuję je od NFZ na jakiś okres) i podejmuję pracę. Bardzo proszę o odpowiedź.
 
Przepraszam za kilka wiadomości jednocześnie. Czy zrobię dobrze, jeśli nie wstawię się na spotkanie do potencjalnego pracodawcy, tracąc przy tym ubezpieczenie które zapewnia mi Urząd Pracy? Przeczytałem, że jest możliwość ubezpieczenia dziecka przez rodziców. Mam 19 lat i zamierzam kontynuować naukę na studiach. Dodam, że moi rodzice zarejestrowani są w KRUSie. Proszę o rady. Mam czas do 23.06
 
Hejka Widzę ,że dyskusja ożywiona jest. Ja mam inne pytanie,.mianowicie chodzi mi o to,że każdą pracę znalazłam sobie sama! bez urzedu pracy. I teraz też liczę na to ,że uda mi się samej znależć prace tym bardziej,że już mam na oku dwie propozycje. Chodzi mi tylko o to,że nie wiem jak "uniknąć przymusowej" oferty z UP. Nie to ,że nie chcę pracować.. chcę! ale nie w takiej ,którą oni mi zapropownuja. Na jedną niestety! ale musze poczekać max do 2 mcy bo się dziewczyna będzie zwalniać z pracy ( leci do Angllii-dla odmiany niż inni polacy) i teraz pytanie-jak ja mam to powiedzieć w UP? zależy mi na tym,żeby wskoczyć na jej miejsce. PROSZĘ O SZYBKĄ ODPOWIEDZ-JUTRO JADĘ DO up. Dziękuje z góry i dobrego dnia życzę :-)
 
Aha.. no i co z ofertami wysyłanymi pocztą na mój adres z Urzędu Pracy? czy za każdym razem mam dzwonić do UP ? co z nimi robić?
 
Haloo nikt tu nie zagląda? czy post nowy trzeba skrobnąć :-) ?
 
Powrót
Góra