E
emesch88
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2023
- Odpowiedzi
- 3
Cześć,
w 2017 roku zmarła moja babcia.
Wiadomym było, że posiada zadłużenie wobec Gminy (zaleganie z czynszem) oraz prawodpodobnie wzięty kredyt/pożyczkę.
Wcześniej w 2015 zmarł dziadek, który też miał dlugi.
Nie chcąc dziedziczyć długów po babci, najbliższa rodzina: dzieci zmarłej, wnuki i prawnuki, złożyły notarialnie oświadczenie o zrzeczeniu się spadku (na wyrost, przed ogłoszeniem sprawy spadkowej). W tym ja.
Rok temu przyszło pismo, w którym Sąd prosił o potwierdzenie, że takie oświadczenie o odrzuceniu składałam. Potwierdziłam.
W tym roku, wczoraj, przyszło ponownie pismo, gdzie Sąd prosi znów o to samo - że składałam takie oświadczenie we własnym imieniu.
Dodatkowo do listu była dołączona pozostała korespondencja sądowa, w tym zawiadomienie, że w styczniu był komornik z tą korespondencją, ale uznał, że mój adres nie istnieje (nowe bloki, których nie ma na google maps) i wobec tego mam ponieść koszty dostarczenia tej poczty, razem z kosztami ustalającymi mój faktyczny adres.
1) czy odpowiedź, że składałem oświadczenie o odrzuceniu spadku musi być jakoś potwierdzone notarialnie? Czy wystarczy napisać po swojemu i wysłać?
2) Czy te koszty dostarczenia korespondencji sądowej przez komornika razem z kosztami za ponowne ustalenie adresu, muszą być przeze mnie uiszczone? Czy można złożyć zażalenie na komornika? Bo koszty zostały naliczone, mimo, że mój adres istnieje.
w 2017 roku zmarła moja babcia.
Wiadomym było, że posiada zadłużenie wobec Gminy (zaleganie z czynszem) oraz prawodpodobnie wzięty kredyt/pożyczkę.
Wcześniej w 2015 zmarł dziadek, który też miał dlugi.
Nie chcąc dziedziczyć długów po babci, najbliższa rodzina: dzieci zmarłej, wnuki i prawnuki, złożyły notarialnie oświadczenie o zrzeczeniu się spadku (na wyrost, przed ogłoszeniem sprawy spadkowej). W tym ja.
Rok temu przyszło pismo, w którym Sąd prosił o potwierdzenie, że takie oświadczenie o odrzuceniu składałam. Potwierdziłam.
W tym roku, wczoraj, przyszło ponownie pismo, gdzie Sąd prosi znów o to samo - że składałam takie oświadczenie we własnym imieniu.
Dodatkowo do listu była dołączona pozostała korespondencja sądowa, w tym zawiadomienie, że w styczniu był komornik z tą korespondencją, ale uznał, że mój adres nie istnieje (nowe bloki, których nie ma na google maps) i wobec tego mam ponieść koszty dostarczenia tej poczty, razem z kosztami ustalającymi mój faktyczny adres.
1) czy odpowiedź, że składałem oświadczenie o odrzuceniu spadku musi być jakoś potwierdzone notarialnie? Czy wystarczy napisać po swojemu i wysłać?
2) Czy te koszty dostarczenia korespondencji sądowej przez komornika razem z kosztami za ponowne ustalenie adresu, muszą być przeze mnie uiszczone? Czy można złożyć zażalenie na komornika? Bo koszty zostały naliczone, mimo, że mój adres istnieje.