Odrzucenie spadku- termin na przyjęcie/odrzucenie dla kolejnych spadkobierców

  • Autor wątku Autor wątku navicula
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

navicula

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
2
Witam

W marcu ubiegłego roku osoba będąca jedynym spadkobierca zmarłej osoby (córka) zrzekła się notarialnie prawa do spadku. Podała przy tym dane kolejnych spadkobierców-, konkretnie dwóch sióstr osoby, która pozostawiła spadek. Notariusz przesłał te informacje do sądu.
Siostry nie zostały powiadomione przez córkę zmarłego, że zrzekła się spadku. Dowiedziały się dopiero teraz, kiedy jedną z nich wezwał urząd skarbowy i poinformował, że przyjęła spadek. Zmarły pozostawił długi, więc siostry też nie są zainteresowane przyjęciem spadku.

Mam pytanie, czy sąd powinien poinformować osoby, które dziedziczą jako następne o tym, że główny spadkobierca zrzekł się spadku?
Czy w takiej sytuacji czas na odrzucenie spadku liczy się dla kolejnych spadkobierców od momentu, w którym dowiedzieli się o tym od urzędników z US, czy też od momentu, w którym główny spadkobierca zrzekł się spadku u notariusza? Czy wystarczy, że siostry zrzekną się notarialnie spadku w ciągu kolejnych 6 miesięcy?
Jeżeli jedna z sióstr mieszka za granicą, to czy może złożyć takie oświadczenie przed miejscowym notariuszem, czy też musi wyznaczyć pełnomocnika, który zrobi to za nią w Polsce?

Z góry dziękuję za informacje.
 
W marcu ubiegłego roku osoba będąca jedynym spadkobierca zmarłej osoby (córka) zrzekła się notarialnie prawa do spadku.
Jeśli to, o czym piszesz, miało miejsce po śmierci spadkodawcy - to osoba ta ODRZUCIŁA spadek. Zrzeczenie się dziedziczenia to umowa, którą zawiera się ze spadkodawcą za jego życia - coś zupełnie innego.

KC mówi wyraźnie:
Art.*1015.*§*1.*Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku może być złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania.
W tym wypadku - można próbować udowodnić, że spadkobiercy dowiedzieli się o tytule swego powołania do spadku dopiero w momencie otrzymania wezwania z urzędu skarbowego.

Mam pytanie, czy sąd powinien poinformować osoby, które dziedziczą jako następne o tym, że główny spadkobierca zrzekł się spadku?
Niestety, nie. Sądy w składach bardziej zapobiegliwych i działających dla dobra ludzi (co nie jest, niestety, częste) informują kolejnych spadkobierców o fakcie odrzucenia spadku przez poprzednich. Zetknąłem się z czymś takim, jest to niestety rzadkość.

Czy w takiej sytuacji czas na odrzucenie spadku liczy się dla kolejnych spadkobierców od momentu, w którym dowiedzieli się o tym od urzędników z US, czy też od momentu, w którym główny spadkobierca zrzekł się spadku u notariusza?
Odpowiedź - w cytowanym wyżej przepisie. Kolejna osoba jest powołana do spadku w momencie, gdy ewentualnie spadek odrzuca skutecznie osoba powołana wcześniej.
 
Dzięki za odpowiedź.
Oczywiście miałem na myśli odrzucenie spadku.

Tomu napisał:
W tym wypadku - można próbować udowodnić, że spadkobiercy dowiedzieli się o tytule swego powołania do spadku dopiero w momencie otrzymania wezwania z urzędu skarbowego.


Tomu napisał:
Odpowiedź - w cytowanym wyżej przepisie. Kolejna osoba jest powołana do spadku w momencie, gdy ewentualnie spadek odrzuca skutecznie osoba powołana wcześniej.


No tak, ale komu to udowadniać? Przed sądem, czy zainteresowanym urzędnikom? Zresztą, z Art.*1015 wprost wynika, że chodzi o 6 miesięcy od mometnu, kiedy spadkobierca dowiedział się o spadku. Z przepisu w żaden sposób nie wynika, że jest to moment, w którym pierwszy spadkobierca odrzucił spadek, bo sporządzenie aktu notarialnego nie jest tożsame z uzyskaniem wiedzu o tym fakcie przez kolejnych spadkobierców.
Formalnie siostry były wyłączone z dziedziczenia, jeśli ani sąd, ani żaden inny urząd ich o tym nie powiadomił, to skąd mogły wiedzieć, że ustawowy spadkobierca odrzucił spadek i teraz ten spadek przypada im? Tu chyba nie ma co udowadniać...


Tomu napisał:
Niestety, nie. Sądy w składach bardziej zapobiegliwych i działających dla dobra ludzi (co nie jest, niestety, częste) informują kolejnych spadkobierców o fakcie odrzucenia spadku przez poprzednich. Zetknąłem się z czymś takim, jest to niestety rzadkość.


Czy to znaczy, że od czasu do czasu sąd robi coś, czego nie musi robić, czy też może najczęściej nie robi tego, do czego jest zobowiązany?
 
Powrót
Góra