N
niezadowolona_
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 6
Witam,
jestem ( a może raczej byłam) posiadaczem tabletu PRESTIGIO MultiPad 7.0 PRO DUO, zakupionego w maju 2013 w T-mobile - na raty.
Przed sylwestrem podczas ładowania pojawiła się rysa/pęknięcie(?) od wewnętrznej strony ekranu dotykowego.
Dnia 29.12.2014 roku zaniosłam go do T-mobile, które odesłało go do serwisu Prestigio (gwarancja).
26.01.2015- czyli dzisiaj odebrałam go z T-mobile, gdzie został odesłany z serwisu - NIENAPRAWIONY.
W serwisie stwierdzili bowiem, iż :
TYP- pogwarancyjna.
Podsumowanie:
Uszkodzenie mechaniczne, uszkodzenia tego typu powodują utratę gwarancji na cały przedmiot zlecenia.
Tylko jakie uszkodzenie mechaniczne? Podczas prawidłowego ładowania? To chyba jakieś żarty.
Weszłam nawet na stronę serwisu gdzie sami napisali, iż:
"uszkodzenie mechaniczne (uderzenie, upadek, zalanie lub zanurzenie)".
A to jak oni nazwali domniemane "uszkodzenie mechaniczne" niestety nie powstało z mojej winy.
Tutaj moje pytanie: Co mam z tym wszystkim zrobić? Ponad rok mam płacić raty za zepsuty nie z mojej winy sprzęt?
Zgłosić reklamację do serwisu? Jeśli tak co w niej uwzględnić?
Jestem strasznie zła, ponieważ zwyczajnie zrobiono sobie ze mnie żarty
jestem ( a może raczej byłam) posiadaczem tabletu PRESTIGIO MultiPad 7.0 PRO DUO, zakupionego w maju 2013 w T-mobile - na raty.
Przed sylwestrem podczas ładowania pojawiła się rysa/pęknięcie(?) od wewnętrznej strony ekranu dotykowego.
Dnia 29.12.2014 roku zaniosłam go do T-mobile, które odesłało go do serwisu Prestigio (gwarancja).
26.01.2015- czyli dzisiaj odebrałam go z T-mobile, gdzie został odesłany z serwisu - NIENAPRAWIONY.
W serwisie stwierdzili bowiem, iż :
TYP- pogwarancyjna.
Podsumowanie:
Uszkodzenie mechaniczne, uszkodzenia tego typu powodują utratę gwarancji na cały przedmiot zlecenia.
Tylko jakie uszkodzenie mechaniczne? Podczas prawidłowego ładowania? To chyba jakieś żarty.
Weszłam nawet na stronę serwisu gdzie sami napisali, iż:
"uszkodzenie mechaniczne (uderzenie, upadek, zalanie lub zanurzenie)".
A to jak oni nazwali domniemane "uszkodzenie mechaniczne" niestety nie powstało z mojej winy.
Tutaj moje pytanie: Co mam z tym wszystkim zrobić? Ponad rok mam płacić raty za zepsuty nie z mojej winy sprzęt?
Zgłosić reklamację do serwisu? Jeśli tak co w niej uwzględnić?
Jestem strasznie zła, ponieważ zwyczajnie zrobiono sobie ze mnie żarty