Odrzucona reklamacja.

  • Autor wątku Autor wątku Kolaalok
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kolaalok

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
4
Witam. Oddałem telefon Goclever Quantum 4 do naprawy gwarancyjnej ze względu na niedziałające funkcje: bardzo cichy dzwonek, brak dźwięku przy głośnomówiącym oraz dźwięki mediów, niedziałająca kamera główna.
Otrzymałem odpowiedź z serwisu, że telefon jest zabrudzony. Chodzi im, że wewnątrz telefonu są zapylenia i żądają zapłaty za czyszczenie 65 PLN. Oczywiście odmówiłem bo w jaki sposób mogłem go zapylić wewnątrz skoro nie rozkręcałem go, a plomby gwarancyjne są nienaruszone i na dodatek nie był używany w warunkach dużego zapylenia.
W jaki sposób mogę wymusić od producenta naprawę lub wymianę na nowy egzemplarz skoro nie chce on naprawić w ramach gwarancji, a ja nie mam zamiaru płacić za wadliwe wykonanie telefonu? Czy mogę liczyć sąd konsumencki?
 
Witam,
Widzę, że serwis Goclever traktuje wszystkich szablonowo, licząc, że będziemy pokrywali koszty błędów w produkcji.
Dostałem identyczną odpowiedź, a wysłałem telefon z podobnymi problemami (samoistne wyłączanie mikrofonu podczas rozmowy, niski poziom głośności w słuchawce).
Zastanawiałem się nad zakupem ich nowego modelu Insignia, ale po perturbacjach związanych z serwisem stwierdzam, że należy omijać tą markę z daleka.
Kolaalok, w miarę rozwoju sprawy opisuj to na forum.
Ja także będę się dzielił wrażeniami, które zafundował mi "serwis" Goclever.
 
Poproś o zdjęcia zanieczyszczeń. Mi przesłali, ale nie sądzę, iż problemy z urządzeniem wynikają właśnie z zabrudzenia. Jestem zdesperowany i chyba odżałuję te 65 zł a po otrzymaniu telefonu będę go nosił w szczelnej torebce foliowej. Jeśli usterka wystąpi, wyślę grata ponownie. I tak do skutku...
 
Wysłałem do nich prośbę o przesłanie mi instrukcji obsługi z wytycznymi jak powinien być przechowywany telefon i to czy jest w niej żeby unikać zapylenia i na razie milczą od 3 dni. Po weekendzie idę do Rzecznika Praw Konsumenta i zapytać co można z tym zrobić. Ja im tych 65 PLN na pewno nie zapłacę. artooro ja na twoim miejcu walczył bym z nimi bo oni tak chcą żeby zrezygnować ze swoich racji i odpuścić. Działają jak ZUS - albo Ty się poddasz albo oni wyciągną z Ciebie ile się da.
 
Również otrzymałem taką odpowiedź od serwisu. Jest to po prostu bezczelne. Napisałem prośbę o zdjęcia i stwierdzenie w jaki sposób zabrudzenia całego telefony wpływają na trzaski w głośniku i gubienie zasięgu. Może jeszcze nie są przekonani, ale naprawią mi ten złom, który sprzedają.
 
Odżałowałem 65 zł i zapłaciłem.
Z 99% pewnością stwierdzam, że zapłaciłem za naprawę gwarancyjną. W protokole, który otrzymałem zostały ujęte tylko czyszczenie i aktualizacja oprogramowania, i rzeczywiście zauważyłem różnice w niektórych widokach menu.
Poziom i jakość dźwięku w słuchawce zmieniły się diametralnie na lepsze. Wątpię aby jakość dźwięku zmienili oprogramowaniem. Podejrzewam wymianę głośniczka słuchawkowego.
Póki co, jestem zadowolony bo telefon zachowuje się normalnie.
Podejrzewam, że serwis znalazł sposób na wady fabryczne tego telefonu, jednak nie chce pokrywać kosztów ich likwidacji.
 
Powrót
Góra