T
ThePuunisher2k
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2018
- Odpowiedzi
- 3
Witam, mam pytanie odnośnie sytuacji w której w trakcie przejazdu, posiadałem bilet jednorazowy, zakupiony u kierowcy, który gdzieś wepchnąłem, a przy ostatnim przystanku wszedł kontroler i nie chciał zaczekać, aż przetrzepie swoje rzeczy, żeby znaleźć bilet, kierowca potwierdzał kontrolerowi, że zakupiłem bilet, ale ten to olał, pomyślałem, co nagle to po diable i zapytałem kontrolera, jak moge się odwołać od tego wezwania które mi wystawił, dał mi druczek, powiedział, żeby wysłać tam skan wezwania i tego biletu i będzie uznane, ja poddenerwowany sytuacją nie zwróciłem uwagi na date (zły miesiąc) i podpisałem kwitek, wróciwszy do domu wysłałem reklamacje wedle wzoru, opis sytuacji, skany tych papierków, w odpowiedzi dostałem informacje, że nie uiściłem opłaty manipulacyjnej, nikt mnie o niej nie poinformował, Pani z windykacji zarzeka się, że na świstku z tyłu jest o tym informacja, udowodniłem jej, że nie, ale pomyślałem, że skoro i tak musze to zapłacić to zapłaciłem te 10% i zapytałem co z reklamacją, cisza (kolejny miesiąc) i dziś dostałem odpowiedź, że odrzucili reklamacje, bo nie są w stanie stwierdzić, czy bilet jest mój... Na wezwaniu jest zapis "Udowodnienie uprawnienia do przewozu może nastąpić w nieprzekraczalnym terminie 7 dni od daty zdarzenia", nie ma nic napisane, że musi być bilet imienny!
W takiej sytuacji muszę zapłacić tym wyłudzaczom tą opłate dodatkową,żeby się potem po sądach nie szlajać czy tak jak oni mnie, tak ja mogę ich olać?
W takiej sytuacji muszę zapłacić tym wyłudzaczom tą opłate dodatkową,żeby się potem po sądach nie szlajać czy tak jak oni mnie, tak ja mogę ich olać?