M
MaBor
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2016
- Odpowiedzi
- 3
Witam wszystkich, jestem tu nowy by zasięgnąć porady.
1 Lutego tego roku otrzymałem sądowny nakaz zapłaty, sprawa dotyczy firmy Profi Credit, już wcześniej powiedziałem im, że nie zapłacę im takiej kwoty tzn. naliczyli mi prawie 20 tys zł z 4 tys. ktoś może mówić że byłem głupi, że brałem u nich pożyczkę, lecz zaraz to wytłumaczę. Byłem pod taką kropką, że sobie nawet tego nikt z was nie wyobraża, zaciągnołem u nich pożyczkę na kwotę 4 tys. i widziałem koszta, tymi absurdalnymi kosztami dodatkowymi w kwocie 8 tys, było ubezpieczenie pożyczki, z czego jak mi było wiadomo można było zrezygnować, w momencie gdy chciałem z tego zrezygnować Pani powiedziała mi, że nie ma takiej możliwości, jedynie mogę wypowiedzieć umowę i zwrócić te 4 tys wraz z odsetkami, a jako, że nie miałem takiej kwoty postanowiłem spłacać w ratach, później zaczeły się schody gdy straciłem pracę. Już o tym jak później ta firma mnie zastraszała nie ma sensu wspominać bo to u nich z tego co sie juz przekonałem normalne.
Jednakże sprawa wygląda tak, ja mieszkam teraz w innym miejscu ze wzgledu na konflikt z rodziną, a tam gdzie przyszło to pismo jestem zameldowany, moja mama za późno mi je doręczyła i pomyliła daty kiedy to dostarczono o 2 dni, wiec sprzeciw który napisałem wraz z radcą wysłany był z jedno dniowym opóźnieniem tzn 15 lub 16 marca nie pamietam dokładnie a nie mam teraz przy sobie papieru. Napisaliśmy wiec szybko jeszcze pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu uzasadniając to podobnie jak tu powyżej, ponieważ list nie został dostarczony do moich rąk wtedy. Dnia dzisiejszego przyszło mi pismo z sądu z bielska-białej gdzie też to siedzibe swoją ma firma profi credit, dziwny zbiego okolicznosci prawda"?" ze dnia 22 kwietnia na posiedzeniu niejawnym moj wniosek o przywrócenie terminu został odrzucony, nie podając mi żadnego uzasadnienia, i tu jeszcze moje pytanie, do sądu moj sprzeciw wraz z wnioskiem został dostarczony 18 marca a oni dopiero rozpatrywali to 22 kwietnia, nie za długo troche?
Wiec tu moje pytanie, czy da się jeszcze coś z tym zrobić?? Ja powiedziałem ze to co pozyczyłem wraz z odsetkami i kosztami za monity itp moge zwrócić, lecz nie prawie 20 tys zł to jest kradzież w biały dzień.
Tylko prosze was nie piszcie nastepny głupi ktory wzia taką pożyczkę. Tylko odpowiedźcie mi czy mozna cos z tym jeszcze zrobić?
1 Lutego tego roku otrzymałem sądowny nakaz zapłaty, sprawa dotyczy firmy Profi Credit, już wcześniej powiedziałem im, że nie zapłacę im takiej kwoty tzn. naliczyli mi prawie 20 tys zł z 4 tys. ktoś może mówić że byłem głupi, że brałem u nich pożyczkę, lecz zaraz to wytłumaczę. Byłem pod taką kropką, że sobie nawet tego nikt z was nie wyobraża, zaciągnołem u nich pożyczkę na kwotę 4 tys. i widziałem koszta, tymi absurdalnymi kosztami dodatkowymi w kwocie 8 tys, było ubezpieczenie pożyczki, z czego jak mi było wiadomo można było zrezygnować, w momencie gdy chciałem z tego zrezygnować Pani powiedziała mi, że nie ma takiej możliwości, jedynie mogę wypowiedzieć umowę i zwrócić te 4 tys wraz z odsetkami, a jako, że nie miałem takiej kwoty postanowiłem spłacać w ratach, później zaczeły się schody gdy straciłem pracę. Już o tym jak później ta firma mnie zastraszała nie ma sensu wspominać bo to u nich z tego co sie juz przekonałem normalne.
Jednakże sprawa wygląda tak, ja mieszkam teraz w innym miejscu ze wzgledu na konflikt z rodziną, a tam gdzie przyszło to pismo jestem zameldowany, moja mama za późno mi je doręczyła i pomyliła daty kiedy to dostarczono o 2 dni, wiec sprzeciw który napisałem wraz z radcą wysłany był z jedno dniowym opóźnieniem tzn 15 lub 16 marca nie pamietam dokładnie a nie mam teraz przy sobie papieru. Napisaliśmy wiec szybko jeszcze pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu uzasadniając to podobnie jak tu powyżej, ponieważ list nie został dostarczony do moich rąk wtedy. Dnia dzisiejszego przyszło mi pismo z sądu z bielska-białej gdzie też to siedzibe swoją ma firma profi credit, dziwny zbiego okolicznosci prawda"?" ze dnia 22 kwietnia na posiedzeniu niejawnym moj wniosek o przywrócenie terminu został odrzucony, nie podając mi żadnego uzasadnienia, i tu jeszcze moje pytanie, do sądu moj sprzeciw wraz z wnioskiem został dostarczony 18 marca a oni dopiero rozpatrywali to 22 kwietnia, nie za długo troche?
Wiec tu moje pytanie, czy da się jeszcze coś z tym zrobić?? Ja powiedziałem ze to co pozyczyłem wraz z odsetkami i kosztami za monity itp moge zwrócić, lecz nie prawie 20 tys zł to jest kradzież w biały dzień.
Tylko prosze was nie piszcie nastepny głupi ktory wzia taką pożyczkę. Tylko odpowiedźcie mi czy mozna cos z tym jeszcze zrobić?