Odsetki przedawnienie komornik czy warto

  • Autor wątku Autor wątku gorillek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gorillek

Użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
32
Mam pytanie. Otrzymałem od komornika sądowego zajęcie egzekucyjne. Nakaz zapłaty był w 2011 roku, zaopatrzony był w klauzule wykonalności tego samego roku. Ale do komornika sprawę oddano dopiero teraz a przynajmniej nic nie wiem żeby wcześniej jakaś egzekucja była. Obecny komornik nie umiał mi tego powiedzieć. Niestety w 2011 człowiek był młody i głupi i z należności głównej 700 zł zrobiło się ponad 2 tysiące bo doszły odsetki oraz wiadomo koszty komornika itd. Oczywiście nie chce się uchylać od zapłaty ale czy mam szanse jakoś obronić się przed tymi odsetkami które w chwili obecnej przekroczyły sumę należności głównej ? Skontaktowałem się z wierzycielem ale delkikatnie mówiąc wyśmiał mnie i powiedział mi że po tylku latach to nie będzie żadnej ugody on nich i mam się dogadać z komornikiem... Rozumiem że to są odsetki które biegną od 2011 roku od momentu wydania nakazu zapłaty. Czytałem tu na forum że odsetki przedawniają sie po 3 latach, a się coś z tym zrobić czy niestety muszę zacisnąć zęby i spłacać komornika wszystko jak wg wezwania.
 
pozew z art. 840 kpc w zw. z art. 125 kc.
 
Najpierw warto wezwać wierzyciela do dobrowolnego ograniczenia egzekucji o przedawnione odsetki, a niekoniecznie od razu pozywać.
 
Nie dawała mi ta sprawa spokoju, teraz gdy dowiedziałem się kto jest wierzycielem, przypomniało mi się że w 2011 roku doszło z nim do ugody, udało mi się znaleźć nawet maile które wymieniałem z pracownikami tej firmy. Mieli już nakaz zapłaty jednak go nie użyli bo dogadaliśmy się na spłatę w ratach. Dam sobie głowę uciąć że to spłaciłem, niestety nie mam po tylu latach żadnych dowodów wpłat, jest tylko jeden mail w którym informuje że wpłaciłem 200 zł i odp na niego że mam nie informować o każdej wpłacie mailem tylko wpłacać i jak skończę to będzie po sprawie. Niech ta historia będzie ostrzeżeniem dla innych żeby po zakończeniu spłacania domagać się od firm windykacyjnych potwierdzenia spłaty albo trzymać dokumenty ile się da. Ja niestety tu przegrałem i zarobią na mnie prawdopodobnie dwa razy. Wysłałem tylko wierzycielowi z kopią do komornika o ograniczenie egzekucji o przedawnione odsetki, oraz wezwałem ich do ujawnienia wszystkich wpłat jakie ode mnie otrzymali od 2011 roku. Pewnie się na mnie wypną ale człowiek się niestety uczy na błędach.
 
Niech ta historia będzie ostrzeżeniem dla innych żeby po zakończeniu spłacania domagać się od firm windykacyjnych potwierdzenia spłaty albo trzymać dokumenty ile się da.
Powiem więcej - nigdy, pod żadnym pozorem, nie podpisywać takim podmiotom żadnych dokumentów ani ugód bez skonsultowania tego z kimś, kto się na tym zna - prawnikiem. W 99% przypadku zapłacenie 200-300 zł za konsultację pozwoli zaoszczędzić kilka tysięcy w takiej sytuacji, nie widziałem jeszcze korzystnej dla dłużnika ugody z FW, a nawet - korzystniejszej paradoksalnie od ewentualnej egzekucji komorniczej.

Takie pytanie, bo to wcale nie musi być "pozamiatane":
1. Wpłacałeś w jaki sposób? Przelewami?
2. Jak bardzo jesteś pewien, że spłaciłeś wszystko, co do grosza?
 
Wpłacałem to napewno nie przelewami tylko w banku pamietam ze nie miałem wtedy konta swojego. Żadnych kwitków niestety już nie mam a pewny jestem mniej więcej na 90 procent. Poczekam zobaczę co mi odpiszą z tej firmy. Czuje ze raczej już nic nie wskuram minęło już tyle lat od tego czasu. Mądry zawsze po szkodzie. Dziękuje za odpowiedzi .
Syphar napisał:
Powiem więcej - nigdy, pod żadnym pozorem, nie podpisywać takim podmiotom żadnych dokumentów ani ugód bez skonsultowania tego z kimś, kto się na tym zna - prawnikiem. W 99% przypadku zapłacenie 200-300 zł za konsultację pozwoli zaoszczędzić kilka tysięcy w takiej sytuacji, nie widziałem jeszcze korzystnej dla dłużnika ugody z FW, a nawet - korzystniejszej paradoksalnie od ewentualnej egzekucji komorniczej.



Takie pytanie, bo to wcale nie musi być "pozamiatane":
1. Wpłacałeś w jaki sposób? Przelewami?
2. Jak bardzo jesteś pewien, że spłaciłeś wszystko, co do grosza?
 
No to jednak "pozamiatane" owszem, jest. Nie udowodnisz, że wpłaciłeś.
 
Powrót
Góra