Odsiadka co zrobić?

  • Autor wątku Autor wątku miki481
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

miki481

Użytkownik
Dołączył
10.2011
Odpowiedzi
146
Witam
Pisze w imieniu swojego partnera.Oboje mieszkaliśmy w Wielkiej Brytanii wiadomo nam było ze partner jest w pl poszukiwany za alimenty. Pod koniec czerwca tego roku partner został zatrzymany na lotnisku i na chwilę obecną odsiaduje wyrok za niepoplacone grzywny i teraz jeszcze doczepil się do niego prokurator o te alimenty -dług jest spory bo ok 50 tys i alimenty wypłaca FA .wplacalismy od paru miesiecy do komornika po 400zl i on te pieniądze przekazywał do fa .proszę powiedzcie mi teraz co tu zrobić aby prokurator nie dał sprawy do sądu i żeby nie miał on przedluzonej odsiadki. I czy nie będzie miał problemu zwroceniem do UK ?
 
teraz co tu zrobić aby prokurator nie dał sprawy do sądu
czasu nie wrócisz. Skoro uchylał się od łożenia na bieżące utrzymanie dzieci, to jak najbardziej może za to odpowiadać. A to, że teraz spłaca, to i tak jego obowiązek.
 
Niestety za duża kwota żeby odrazu to spłacić. Trzeba się łudzić żeby prokurator łaskawym okiem popatrzył na te wpłaty co były. Tylko to ze się ukrywał tez może mieć jakiś wpływ na humor prokuratura
 
Wszystko nam się przez to pokrecilo. Jestem załamana i on zresztą też. Ja nie dam rady sama jemu tego spłacić. Byłam z jego mama u komornika do fa trzeba oddać 50 tys i podobno jeszcze tym dzieciom jego 15tys bo większe alimenty mają zasadzone a mniejsze im wyplacaja.Że swoją pracą w U.K. może się już pożegnać;( został zwolniony i będzie musiał szukać nowej. Jakie są realne szanse ze prokurator nie skieruje sprawy do sądu? Był ktoś w takiej samej sytuacji jak my?
 
miki481 napisał:
Jakie są realne szanse ze prokurator nie skieruje sprawy do sądu?

Praktycznie żadne. Nie liczyłbym na umorzenie postępowania, chyba że spłacie dług
 
Ostatnia edycja:
miki481 napisał:
Jakie są realne szanse ze prokurator nie skieruje sprawy do sądu?

A poza tym właściwie dlaczego prokurator nie miałby skierować sprawy do sądu, a sąd go skazać? W końcu nie płacił od lat alimentów, bo taka kwota długu nie uzbierała się w miesiąc ani nawet w rok. Dlaczego niby prokurator miałby się nad nim litować? Jak się człowiek decyduje na dzieci to chyba powinien potem wziąć za nie odpowiedzialność i łożyć na ich utrzymanie, nie sądzisz? 50 tysięcy to kupa kasy. Można by za to leczyć jakieś chore dziecko zamiast dawać na Fundusz Alimentacyjny w zastępstwie za tatusiów, którzy olewają ten obowiązek.
 
Powrót
Góra