odstapienie od umowy kupna auta

  • Autor wątku Autor wątku kasissa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kasissa

Użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
39
Witam

3 miesiące temu kupiłam auto, jakiś miesiąc temu zaczęło mi cos stukać/pukać w kole, wiec pojechałam do stacji kontroli pojazdów, żeby diagnosta sprawdził mi co się dzieje z tym kołem. Kiedy wjechałam na kanał, facet stwierdził że "igram z życiem" ponieważ samochód ledwo trzyma się na kołach z powodu zgnicia prawie wszystkich elementów zawieszenia. Próbowałam porozumieć się ze sprzedającymi lecz bez skutku. Dodam jeszcze, że przegląd w tym samochodzie był zrobiony 4 dni przed sprzedażą, więc nie jest możliwe żeby ten samochód go w ogóle przeszedł pozytywnie. Wysłałam, zawiadomienie do sprzedającego, że żądam zwrotu kosztów pojazdu lub naprawy auta. Dzisiaj przyszedł z powrotem list z adnotacją, że nadawca WYPROWADZIŁ SIĘ. Co mam w takiej sytuacji zrobić?
 
20 letnie auto...srzedaj na szrot i kup cos co nie zagraza twojemu i innych bezpieczeństwu. Jakim cudem nie zauwazylas calego zardzewialego podwozia przy kupnie. ? Jedyne co to moznaby cos zrobic z przegladem bo wydaje sie byc cos nie tak skoro auto nie nadaje sie do jazdy a przeszlo przeglad. Tu bylby punkt zaczepienia. Bo tak to polrcam lekture forum codziennie tu takie historie.
 
Ostatnia edycja:
Jeśli auto jest zadbane to nie ma powodu, żeby zagrażało bezpieczeństwu, poza tym jeśli się nie wjedzie na kanał to nie widać czy auto ma jakieś poważniejsze uszkodzenia
 
Sorry ale zgnite zawieszenie jest o niebo wazniejsz3 niz ladna karoseria i czysty srodek...i chyba wjazd na kanal to piersze co sie robi przy zakupie...no ch6bs ze ja jestem staromodna.
 
Jeśli kupuje się auto w rodzinie, to chyba ma się jakieś zaufanie więc proszę bez takich komentarzy
I nie mówie tutaj tylko o karoserii i wnętrzu
 
kasissa napisał:
Jeśli kupuje się auto w rodzinie, to chyba ma się jakieś zaufanie
No to zaufałaś :evil:
W skrócie i ze zrozumieniem, nic nie zdziałasz, "widziały gały co brały". Przykro mi.
 
Przegląd był zrobiony niezgodnie z prawem, wiec tez nic nie zdziałam?
 
Jedynie co, to diagnosta może ponieść z tego tytułu jakąś karę. Ty nic nie zyskasz.
 
A co ten przegląd ma wspólnego z Twoją umową zakupu? Bo ja nie widzę związku.
 
A rękojmia w umowie? tego nie dotyczy?
 
Masz umowę kupna sprzedaży ?
Poszukaj tam zapisu, że stan techniczny jest Ci znany, masz taki ?
 
Jaka rękojmia w umowie i czego ma dotyczyć? Bo ciężko stwierdzić o czym mówisz.
 
Abrakadabra3210 napisał:
A co ten przegląd ma wspólnego z Twoją umową zakupu? Bo ja nie widzę związku.

No jak to co? Sprzedane zostało auto sprawne technicznie, a takowe nie jest i powinno się znaleźć na szrocie a co za tym idzie sprzedający wiedział o wadzie a ją zataił
 
kasissa napisał:
Więc tak, jak napisałem, "widziały gały co brały" do tego potwierdziłaś to własnoręcznym podpisem. Moim zdaniem dalsza dyskusja jest zbędna, przykro mi.
 
Kanas napisał:
Więc tak, jak napisałem, "widziały gały co brały" do tego potwierdziłaś to własnoręcznym podpisem. Moim zdaniem dalsza dyskusja jest zbędna, przykro mi.

No nie wiem, skonsultuje się jednak z radca prawnym
 
kasissa napisał:
No nie wiem, skonsultuje się jednak z radca prawnym
Bardzo słusznie. Czasami takie pismo od radcy, czy też adwokata potrafi zdziałać cuda :)
 
Powrót
Góra