Odstąpienie od umowy kupna samochodu komis

  • Autor wątku Autor wątku mariodario
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mariodario

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2016
Odpowiedzi
11
Kilka dni temu kupiliśmy z żoną auto. Na początku było wspaniale wszystko działało jak należy. Po kilku dniach zaczęły pojawiać się usterki. Po rozmowie z mechanikiem który powiedział że koszt naprawy samochodu przekroczy jego wartość postanowiliśmy odstąpić od umowy kupna. Rozmowa telefoniczna z komisem nie była satysfakcjonująca obawiamy się że komis odmówi rękojmi lub odstąpienia. Auto posiada dwie znaczące wady które dyskwalifikują go jako pojazd który kupiliśmy. Ponadto w umowie /co przeoczyliśmy / podano błędne informacje np. cenę „Kwota do zapłaty xxxx” oraz „Słownie xxxx" różnią się kwotowo. Komis unikał odpowiedzi na moje pytania tj czy rękojmia zostanie uznana itp. Oczywiście jutro wysyłamy list polecony z pismem odstąpienia od umowy na komis oraz właściciela firmy. Czy wygramy tj czy komis musi oddać nam pieniądze itp. proszę o pomoc czy dobrze to rozgrywam .
 
Jakie auto, jaki rocznik i jaki rodzaj usterki wykrył mechanik ?

Wysłane z mojego HD1913 przy użyciu Tapatalka
 
Usterki wykryliśmy sami /pojawily się/ po kilku dniach po zakupie. Problem ze skrzynią dwójka nie wchodzi, silnik dymi jak smok przy dodaniu gazu. W trakcie zakupu nic takiego się nie działo.

Auto to peugeot z 2008 roku silnik 1.6VTi
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
To nie można mówić o wadzie ukrytej, której nie dałoby się dostrzec podczas zakupu (za przykład niech posłuży wymyty silnik do sprzedaży)
Jeśli sprzedający odmówi zwrotu kwoty pozostaje Sąd, natomiast nikłe szanse na wygraną.

Wysłane z mojego HD1913 przy użyciu Tapatalka
 
Jak nie można mówić o wadzie ukrytej. Kupiłem samochód było ok po kilku dniach posypała się skrzynia i silnik kopci jak szalony to wady ukryte których nie byłem w stanie dostrzec podczas zakupu. Silnik nie był myty
 
Czy wygramy tj czy komis musi oddać nam pieniądze itp. proszę o pomoc czy dobrze to rozgrywam .
1. Składasz reklamację - do sprzedawcy (z umowy kupna).
2. Dostarczasz (na koszt sprzedającego) lub udostępniasz samochód.
3. Czekasz na odpowiedź sprzedającego. Czy musi oddać - tego nie wie nikt. Może uzna reklamację, ale sam naprawi.

Miej jednak na uwadze, że kupiłeś 15-letni samochód. Nie wszystko w nim działa jak z salonu.
 
Ostatnia edycja:
Rozumiem że samochód ma 15 lat. Sprzedawca nie poinformował mnie o zniszczonym silniku/spala olej czyli że do remontu kapitalnego/. W dniu sprzedaży silnik nie kopcił, kopcenie pojawiło się po tygodniu. Skrzynia rozłożyła się również po tygodniu. Sprzedawca zapewniał o dobrym stanie silnika oraz skrzyni ....gdybym znam faktyczny stan samochodu nigdy nie podjąłbym decyzji o kupnie . Znajomy powiedział że takie są metody handlarzy najpierw leje uszczelniacz do silnika oraz skrzyni znając stan faktyczny następnie uszczelniacz się spala i silnik wraca do stanu sprzed dolewki uszczelniacza. Samochód kupiłem nie od osoby prywatnej ale od firmy

Na auto mam fakturę
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
No cóż zatem próbuj złożyć reklamację i wróć z informacją co sprzedawca na to. Dużych szans nie widzę, ale złożyć reklamację (prawie) nic nie kosztuje.


Na auto mam fakturę
Nie masz na niej wpisanych jakichś adnotacji odnośnie usterek?
 
PatB napisał:
Nie ma takiej umowy w k.c.
Nie szkodzi. Wszyscy wiemy, że chodzi o umowę sprzedaży pojazdu. Użyłem sformułowania użytego przez autora tematu w poście #1, gdybyś nie zauważył. A teraz idź, znajdź sobie bardziej twórcze zajęcie niż trollowanie mnie na forum.
 
[...]

szczudelko napisał:
Głupoty tutaj piszą z "wadą ukrytą", nawet nie ma takiego pojęcia w przepisach o rękojmi.
Wada ukryta to wprowadzenie świadome w błąd nabywcy i co do zasady dotyczy każdej zawartej umowy sprzedaży i nie ma nic do rękojmi jako takiej chociaż rękojmia obejmuje także wady ukryte. W tym przypadku mamy do czynienia z konsumentem i podmiotem profesjonalnym jakim jest autokomis, który z definicji musi być kompetentny i profesjonalny czyli musi wiedzieć co sprzedaje. Jeśli zapewnił nabywcę o cechach sprzedawanego auta których ono nie miało to jest wada ukryta. Oczywiście w sądzie sprawa taka będzie rozbijać się o dowody dlatego należy ich zabezpieczyć możliwie jak najwięcej w tym treść ogłoszenia. To ważne, bo większość serwisów wymaga opcji wyboru typu np. uszkodzony lub nieuszkodzony, i tutaj jeśli zaznaczone zostało nieuszkodzony, a występowało jakiekolwiek uszkodzenie to już można próbować, gdyż sprzedający w ten sposób zapewnił o sprawności pojazdu. Przy czym uszkodzenie nie musi odnosić się do wad o których pisze kupujący ale do jakichkolwiek których istnienie zatajono. Warto też samemu nie robić diagnostyki tylko podjechać na stację kontroli pojazdów i za niewielkie pieniądze zrobić opis uszkodzeń przez diagnostę bo to będzie mocny dowód i trzeba to zrobić jak najszybciej aby okres od zakupu był możliwie najkrótszy i ilość przejechanych kilometrów jak najmniejsza. Z autokomisem wbrew pozorom jest łatwiej niż z osobą prywatną. Jeśli np. w ogłoszeniu zapewnił, że samochód "do jazdy" a na stacji diagnostycznej wyjdzie że norma spalin jest przekroczona, to już nie jest auto "do jazdy" nawet jeśli posiada aktualne badanie techniczne. Jeśli taki auto kupisz po prywatnej osoby, nic nie wskórasz szczególnie gdy w umowie jest że nabywca zna stan techniczny auta, ale kupując w komisie już tak, bo to podmiot profesjonalny i sprzedając auto gotowe "do jazdy" musi wiedzieć jakie są wymogi dla takich aut i umieć sprawdzić czy dane auto je spełnia.

mariodario napisał:
Ponadto w umowie /co przeoczyliśmy / podano błędne informacje np. cenę „Kwota do zapłaty xxxx” oraz „Słownie xxxx" różnią się kwotowo.
Komisy rzadko stosują umowy sprzedaży. Z reguły tylko wystawiają faktury. Jak to zrobił to warto przeanalizować treść. Sam błąd w kwocie to podejrzewam tzw. omyłka pisarska.

mariodario napisał:
metody handlarzy najpierw leje uszczelniacz do silnika oraz skrzyni znając stan faktyczny następnie uszczelniacz się spala i silnik wraca do stanu sprzed dolewki uszczelniacza.
Nic się nie spala w 100% od razu. Możesz zlecić badanie. Jeśli to udowodnisz to masz sprawę cywilną wygraną a sprzedający ma sprawę karną.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Auto zostało kupione w komisie, rzeczywistym właścicielem był ktoś inny , osobnik prowadzący jednoosobowa działalność gospodarczą. Fakturę mam z danymi jego firmy tj. adres, imię, nazwisko, NIP, REGON, nazwa firmy. Transakcja dostała dokonana w biurze komisu, słyszałem o komisariancie coś że komis bierze auto do sprzedaży i sprzedaje samochód w imieniu właściciela. Niestety nie możemy nie jeździć autem, mamy dziecko i oboje pracujemy, od kupna zrobiliśmy nie więcej jak 300 km z czego dojazd do domu to 120 km. Autem jeździmy około tygodnia ponieważ większość czasu od kupna spędziłem na L4. Jutro jadę do mechanika, dowiem się więcej oraz podłącze samochód pod komputer diagnostyczny.
 
[...]


mariodario napisał:
Jutro jadę do mechanika, dowiem się więcej oraz podłącze samochód pod komputer diagnostyczny.
Urzędowa Stacja Kontroli Pojazdów i uprawniony diagnosta.

Nie jakiś mechanik. Nawet najlepszy mechanik nie przebije swoją opinią badania urzędowego na stacji diagnostycznej.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Na marginesie - jeśli zakup nastąpił z komisu, to tutaj nie będą stosowane przepisy o rękojmi!
Nie widzę powodów, by nie miały zastosowania.

[...]
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powoli się gubię...
mariodario napisał:
Auto zostało kupione w komisie, rzeczywistym właścicielem był ktoś inny , osobnik prowadzący jednoosobowa działalność gospodarczą. Fakturę mam z danymi jego firmy tj. adres, imię, nazwisko, NIP, REGON, nazwa firmy. Transakcja dostała dokonana w biurze komisu, słyszałem o komisariancie coś że komis bierze auto do sprzedaży i sprzedaje samochód w imieniu właściciela.
To kto jest stroną umowy, jaka jest jej treść, kto jest wystawcą faktury. Czy komis w tej transakcji w ogóle występuje czy tylko udostępnił miejsce na czynność techniczną jaką było podpisanie umowy, w jakiej branży funkcjonuje ów "osobnik", jaka jest rola komisu w sprawie, jaka jest relacja w sprawie pomiędzy jej trzema uczestnikami.
szczudelko napisał:
przepisów o rękojmi
Przepisy dotyczące rękojmi i wad ukrytych dalej obowiązują, ale aby je skutecznie egzekwować trzeba wiedzieć od kogo a póki co nie bardzo już wiem.
szczudelko napisał:
Przecież tutaj pani nawet nie wie, że stacja diagnostyczna nie sprawdza "stanu mechanicznego" auta... Sprawdzi ci stan zawieszenia, układ kierowniczy, ale nie silnik...
Pani wie...
Sprawdzi wystarczająco. Alternatywnie można oddać samochód do biegłego ale to już znacznie większy koszt. A uprawniony diagnosta w takiej sytuacji może zrobić znaczne szersze badanie auta niż niezbędne minimum do podbicia dowodu rejestracyjnego. Poza tym jego wynik będzie wiarygodny dla sądu.
gryffinian napisał:
Zaśmiecasz tylko wątek pseudoporadami.
Zgadzam się. I to z dwóch kont trollujących na raz.
 
Ostatnia edycja:
Zdjęcie faktury jaka otrzymałem od komisu.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
To otrzymałem w komisie, na fakturze jest inna firma jednoosobowa działalność gospodarczą
 
Powrót
Góra