Odstąpienie od umowy kupna/sprzedaży auta

  • Autor wątku Autor wątku DKrycha10
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

DKrycha10

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
11
Witam Was. Na samym wstępnie chce zaznaczyć, że przeczytałem kilkanaście podobnych tematów.
W środe (11.02.15) sprzedałem auto. Dzisiejszego dnia (14.02) kupujący zadzwonił do mnie z pretensjami, że pompa paliwa w tym aucie odmówiła posłuszeństwa. Auto to zafira z roku 2000 z przebiegiem 218 tyś. Auto posiadałem 2 miesiące, jednak o wszystkich wcześniej robionych naprawach itp. poinformowałem kupującego. Miał on możliwość obejrzenia auta u mechanika. Postanowił on zakupić ode mnie to auto. O wszystkich niedociągnięciach auta był poinformowany. Zafirę odkupiłem od ciotki (wiem, kupującego takie bajki nie interesują). Z wyżej wymienioną pompą paliwa nic podczas posiadania tego auta nie robiłem. Sprzedający chce abym zapłacił za koszta naprawy. Nie jestem handlarzem.
Czy ma on prawo do odstąpienia od umowy? Gdyby jednak tak, to czy musi mi oddać auto w takim samym stanie w jakim zakupił, czyli sprawne?
Pozdrawiam
 
Odpowiedz kupującemu, że nie masz nic przeciwko temu żeby składał pozew do sądu, bo nie czujesz się winny powstałej awarii. Doradź mu tylko, aby wcześniej skontaktował się z jakimś prawnikiem.Wszystko rozumiem, ale niektórzy zdecydowanie przesadzają z tymi reklamacjami.
 
JIMI52 napisał:
Odpowiedz kupującemu, że nie masz nic przeciwko temu żeby składał pozew do sądu, bo nie czujesz się winny powstałej awarii. Doradź mu tylko, aby wcześniej skontaktował się z jakimś prawnikiem.Wszystko rozumiem, ale niektórzy zdecydowanie przesadzają z tymi reklamacjami.


Jesteś pewny ?
 
co powinienem zrobić? Nie czuje się winny, tymbardziej że mechanik oglądał to auto.
 
JIMI52 napisał:

Przy podanym stanie faktycznym takie wypowiedzi są bardzo odważne, nawet nie zdajesz sobie sprawy jacy ludzie są przebiegli, cwani. Czy stan na dzień sprzedaży auta oceniony przez mechanika został zaakceptowany przez kupującego? Czy jest to udokumentowane?
 
Zdaję sobie z tego sprawę że sprzedający samochody często oszukują i kłamią. Nie zmienia to jednak faktu że w tym konkretnym przypadku, kupujący nie udowodni w sądzie, wiedzy sprzedającego o niesprawnej pompie paliwa. Dlatego uważam że wbrew pozorom, zakup w komisie jest bezpieczniejszy.
 
JIMI52 napisał:
Nie zmienia to jednak faktu że w tym konkretnym przypadku, kupujący nie udowodni w sądzie, wiedzy sprzedającego o niesprawnej pompie paliwa. Dlatego uważam że wbrew pozorom, zakup w komisie jest bezpieczniejszy.

Przy bardziej szczegółowej wypowiedzi autora można by śmielej wypowiedzieć się co do tego, co łatwiej, a co trudniej byłoby udowodnić, nie chcę domniemywać, ale obarczyć tę czynność prawną wadą oś. woli wcale nie byłoby takie trudne.
 
Dobrze. Wypowiem się bardziej szczegółowo. Auto miało swoje niedociągnięcia (drobne sprawy). Jak każde 15 letnie auto. Mechanik sprawdzając auto o wszystkim informował kupującego i mnie - sprzedawcę. Tak, stan auta został zaakceptowany przez kupującego. Mechanik wspomniał o jakimś nastawniku w pompie, ten element mógł być kiedyś wymieniany. Nie posiadamy obydwoje żadnego dokumentu od mechanika. Tylko spisaliśmy umowy.
Z tego co się dowiedziałem to pompy te są bardzo czułe na jakość paliwa. Nie wiem co lał kupujący do baku. Również zdaje sobie sprawę, że niektórzy z Was mogą myśleć iż zataiłem wadę. Gdybym czuł się winny nie napisałbym do Was na tym forum. Pozdrawiam!
 
Widzę ze problem dotyczy słynnej pompy VP44 śpij spokojnie a kupijacemu powiedz żeby szedł do sadu ponieważ ta pompa ma to do siebie ze jej uszkodzenie odbywa się nagle i praktycznie nie da się tego przewidzieć, zaciera się nastawnik powodując uszkodzenie sterownika
 
Właśnie dzwonił kupujący. Wspominał o prawie oddania mi auta do 7 dni po spisaniu umowy. Chce on naprawić to w byle jaki sposób i oddać mi auto. Co powinienem zrobić w takim wypadku? Ma on do tego prawo?
 
Jeśli cokolwiek naprawi bez twojego pozwolenia to już całkiem zamknie sobie możliwość dochodzenia roszczeń
 
nie ma takiego prawa, pozwalającego na zwrot zakupionego pojazdu w ciągu 7 dni, ba nawet nie ma takiego które pozwala na zwrot minute po podpisaniu umowy.
 
Jest jeszcze jeden haczyk, którym on mnie teraz szantażuje i niestety to moja wina, przyznam się otwarcie. Podpisałem umowę kupna/sprzedaży auta imieniem i nazwiskiem mojego ojca za jego przyzwoleniem a jest to niezgodne z prawem art 270 Kodeksu Karnego...

W takim przypadku wszystko się komplikuje...
 
Ostatnia edycja:
Jestem po rozmowie z prawnikiem. Ojciec jak i kupujący byli poinformowani o fakcie podpisania przeze mnie tej umowy, więć według prawnika nie jest to żaden problem. Zgodzicie się z nim?
 
Zgoda ojca nie upoważnia do podpisania się jego imieniem i nazwiskiem. Nie można jednak wykluczyć, że kupujący również popełnił przestępstwo np. próbując zarejestrować pojazd na podstawie takiej umowy.
 
On jeszcze nie zarejestrował auta, jednakże podpis został złożony przy nim i wiedział on, że podpis zostanie złożony za ojca. Co w takim przypadku? Umowa jest nieważna?
 
Można rozważyć jego uczestnictwo w podrabianiu dokumentu - skoro wypełnił dokument razem z Tobą, mając świadomość, że podpisujesz się za ojca, to uczestniczył w podrabianiu dokumentu (mimo, że sam złożył podpis prawdziwy).

Jeśli natomiast użyłeś podpisu ojca za jego zgodą i na jego prośbę (jakkolwiek na gruncie prawa karnego nie wyłączy to Twojej odpowiedzialności), przy czym kupujący wiedział o tym fakcie i godził się na to, to można by bronić tezy, że doszło do zawarcia umowy sprzedaży (bez zachowania formy pisemnej) między ojcem, a kupującym. Ale to wszystko tylko gdybania i nie licz, że dostaniesz tu jasną i wiążącą odpowiedź bo problem jest naprawdę skomplikowany.
 
Według prawnika, z którym dzisiaj chwile rozmawiałem to sprawe cywilną prawdopodobnie wygram, jednak sprawe karną dotyczącą podpisu za ojca przegram. Warto starać się o swoje za cene rocznej próby?
 
Sprawa cywilna nie jest jasna i nikt na forum nie powie Ci czy "wygrasz". Pytanie czy w ogóle będziesz jej stroną.

O jakiej rocznej próbie piszesz?
 
Powrót
Góra