Odstąpienie od umowy - odkurzacz przemysłowy

  • Autor wątku Autor wątku posoni
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

posoni

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2021
Odpowiedzi
23
Sprawa dotyczy zakupionego online odkurzacza przemysłowego. Był sprawny, ale miał silne wyładowania elektrostatyczne, co utrudniało jego użytkowanie. Teraz wiem, że jest to normalne, ale jak wiadomo człowiek uczy się na błędach. Mama boi się używać tego odkurzacza. W ciągu 14 dniu sklep został poinformowany o mojej decyzji, odkurzacz został wysłany. Był to zwrot, nie reklamacja jednak sklep został poinformowany o problemie. Odpisali, że serwis sprawdził sprzęt, według nich jest sprawny. A że odkurzacz nosi ślady użytkowania (zapewne brud w środku, bo co może się zepsuć od pojedynczego sprawdzenia, zresztą serwis to sprawdził) nie chcą przyjąć w ogóle odkurzacza a tym bardziej zwrócić kosztów. Co zrobić z tym? Proszę o poradę. Miało być ułatwienie życia a są tylko nerwy.
 
Jeśli jest to odstąpienie od umowy bez podania przyczyny - na podstawie Ustawy o Prawach Konsumenta - to sklep nie ma prawa odmówić / kwestionować go. Może jedynie dochodzić roszczeń z art. 34 ust. 4 UoPK.
 
Na początku w mailu mama podała przyczynę, jednak został wypełniony tylko formularz zwrotu (bez przyczyny) a nie formularz reklamacji. Mama trochę się pospieszyła.
 
Nie szkodzi. Liczy się nie dosłowne brzmienie informacji, a intencja Kupującego (mamy). Skoro mamy intencją było skorzystanie z prawa do odstąpienia bez przyczyny to tak powinien rozumieć to sklep i nie próbować tego przeinaczać. W razie czego niech skorzysta z pomocy Rzecznika Praw Konsumenta.
 
W dzisiejszym mailu sklep poinformował mnie, że odsyła ten odkurzacz i mam ponieść koszt 25 zł za kuriera. Co powinnam zrobić? Nie chcę odkurzacza, nie chcę płacić za kuriera, chcę odzyskać pieniądze. Co napisać im w mailu? Pierwszy raz mam taką sytuację.
 
Odpisać, że mama odstąpiła od umowy i oczekujecie na zwrot za odkurzacz, a przesyłki nie przyjmiecie, jeśli mimo tego wyślą. Proponuję zachować i ewentualnie przekazać korespondencję do RPK, celem zainteresowania go takimi praktykami.
 
A co w wypadku, gdy sklep ma taki zapis w regulaminie:
"Odstępując od umowy, mogą Państwo skorzystać z wzoru formularza odstąpienia od umowy, jednak nie jest to obowiązkowe."

Kobieta mi to odpisała. Sprawa jest przegrana?
 
A co ma być nie tak z tym zapisem?
 
Kobieta w mailu napisała, że skoro mama zgłosiła usterkę a oni sprawdzili to w serwisie to uznają to jako reklamację. Mimo że po tym napisała w mailu, że chce odstąpić po tej reklamacji od umowy, teraz powołują się tylko na tą reklamację.
 
Pani powołuje się na to: "Towar może zostać odpakowany i wstępnie sprawdzony, ale nie może być używany" ze strony gov.
 
To poleć pani ze strony ISAP ustawę O Prawach Konsumenta i zapytaj gdzie widzi jakikolwiek warunek zawieszający możliwość odstąpienia od umowy z tego powodu? Zapewniam, że go nie znajdzie, bo to prawo jest bezwarunkowe za wyjątkiem towarów i usług, które tam są wymienione. Odkurzacz do takich towarów nie należy. Dodatkowo poleć pani zapoznanie się z art. 60 KC, który mówi jak należy rozumieć wolę osoby dokonującej czynności prawnej. Skoro mama chce odstąpić, to chce odstąpić - kropka. Sklep NIE MA prawa wybierać sobie, które "roszczenie" (reklamację czy odstąpienie bez powodu) przeproceduje i że inne odrzuca. A nawet zakładając, że przyjęli i rozpoczęli procedurę reklamacji to NIE zawiesza ona prawa do odstąpienia od umowy bez przyczyny. Proponuję też niezwłocznie zawiadomić Rzecznika Praw Konsumenta o takich zagrywkach sklepu - jestem pewny, że rzecznik to tej pani wyjaśni solidnie.
 
Wysłałam tej kobiecie takie wiadomości wcześniej:
"Jak stanowi Ustawa w treści ust. 4 art. 34: „Konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy, chyba że przedsiębiorca nie poinformował konsumenta o prawie odstąpienia od umowy zgodnie z wymaganiami art. 12 ust. 1 pkt 9.” Jak wynika z powyższego uregulowania konsument ma prawo do stwierdzenia charakteru, cech oraz funkcjonowania rzeczy w sposób nie wykraczający poza zakres umożliwiający zbadanie nabytego towaru."

"Problemem interpretacyjnym staje się wykładnia powyższego uprawnienia konsumenta w zakresie ustalenia jakie czynności uznać należy za niezbędne do stwierdzenia właściwości, cech i funkcjonowania rzeczy. Dokonując wykładni przywołanego przepisu należy mieć na uwadze pkt. 37 Preambuły Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/EU z dnia 25 października 2011 roku, w którym wskazano cel jaki ma spełniać prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość: „ponieważ w przypadku sprzedaży na odległość konsument nie jest w stanie zobaczyć towarów przed zawarciem umowy, powinno mu przysługiwać prawo do odstąpienia od umowy. Z tych samych powodów konsument powinien mieć możliwość przetestowania i sprawdzenia towarów, które nabył, w zakresie niezbędnym do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania towarów” Uprawnienie to ma na celu zniwelowanie trudności w zbadaniu rzeczy jakie związane są z zakupami na odległość, a które nie występują w przypadku zakupów w siedzibie przedsiębiorcy."

Jak na razie cisza. Skoro serwis stwierdził że odkurzacz jest sprawny (sami to potwierdzili), jedynie może być zabrudzony w środku od sprawdzenia, czyli przypuśćmy worek jest używany i ewentualnie musieli go wyczyścić od środka, to jak walczyć o część pieniędzy?
 
Ostatnia edycja:
Jest też tam takie zdanie:
"Jeżeli klient chce odstąpić od umowy, ale używał zakupionego towaru w sposób wykraczający poza zwykłe sprawdzenie, możesz obciążyć go dodatkowymi kosztami w związku ze zmniejszeniem wartości towaru. Stracisz jednak to prawo, jeżeli nie poinformujesz klienta o możliwości i sposobie odstąpienia od umowy."


Zatem:
- Poinformować o fakcie, że dnia X-Y-Z na podstawie oświadczenia o odstąpieniu od umowy doszło do odstąpienia od umowy sprzedaży odkurzacza w związku z czym umowę uważa (Twoja mama) za niezawartą (art. 31 UoPK);
- Odczekać ustawowe 14 dni licząc od dnia następnego po tym dniu;
- Jeśli sprzedawca nie zwróci pieniędzy - wezwanie do zapłaty.
- Kwestia obniżenia wartości towaru do ustalenia, ale moim zdaniem zabrudzenie worka należy do zakresu czynności zwykłego użytkowania - bo jak inaczej sprawdzić odkurzacz czy działa?
 
Ta kobieta ciągle powołuje się tylko nie nieznaną reklamację. Została poinformowana od razu w mailu że w takim razie odstępujemy od umowy. Odkurzacz był już wtedy u nich. Ale wszystko zmieściło się w ciągu tych 14 dni. Został wysłany formularz odstąpienia od umowy, paragon. Oni chcą odesłać ten odkurzacz na nasz koszt. Teraz to sklep jest właścicielem przecież. Ona ciągle pisze tylko o reklamacji.
 
To jest oficjalna odpowiedź tej pani, z którą się absolutnie nie zgadzam:

"Odkurzacz został sprawdzony przez serwis i wszystko z nim jest w porządku. W załączniku przesyłam oficjalne pismo serwisu.

W związku z tym, że odkurzacz jest sprawy a posiada widoczne ślady użytkowania - odmawiamy przyjęcia zwrotu.

Proszę o informację, czy zleci sobie Pani kurier po odbiór odkurzacza ? Czy wysłać go do Pani za pobraniem -25 zł ( koszt wysyłki)"

Najpierw został zareklamowany ale bez wypełnienia formularza, że ma wyładowania. Szybko przyszła informacja z serwisu, że te odkurzacze tak mają. Po tym napisałam, że odstępujemy od umowy, wysłałam wszystkie dokumenty i odkurzacz. Dlaczego mimo to serwis go sprawdzał ponownie pod kątem tych wyładowań? Albo czy działa? Odstąpiłam od umowy, w sumie nie musiałam podawać powodu ale podałam, że boimy się go używać. Nie jest zepsuty ale dla nas jest niebezpieczny i bezużyteczny. Sklep nie może odmówić klientowi prawa od odstąpienia od umowy.
 
Sklep nie może odmówić klientowi prawa od odstąpienia od umowy.
No to nic - dzwońcie jutro do rzecznika. Niech to sklepowi wytłumaczy. Odkurzacza nie przyjmujcie. Po upływie terminu, o którym wspomniałem - wezwanie do zapłaty.
 
Dziękuję bardzo za informację. Oczywiście że nie przyjmę odkurzacza. Jutro działam dalej, w razie wątpliwości będę pytać dalej.
 
Odpowiedź tej kobiety:
"Pani R. odkurzacz nosi znaczne ślady użytkowania, zakup był przez sklep internetowy i my jako sprzedawca mamy prawo Pani odmówić.

Prawo jasno określa, że towar może być sprawdzony przy zakupach internetowych, ale nie może nosić śladów użytkowania."

Co odpisać? Straszyć prawnikiem? Nie mam sił na tych ludzi. Nagle odkurzacz ma znaczne śladu użytkowania. Chcę to jak najszybciej rozwiązać na moją korzyść. Mama ma tylko nerwy i jest zniesmaczona.
 
Ostatnia edycja:
Odpisz, że kwestia odstąpienia jest BEZSPORNA bez względu na stan odkurzacza, bo oświadczenie dotyczy wyłącznie Umowy. Jeśli uważa inaczej niech wskaże podstawę prawną, a nie wyrwany cytat ze strony gov. Jak wspominałem - zgłoś to zachowanie do Rzecznika.

Straszyć prawnikiem?
Może nie straszyć - ale rozważyć skierowanie sprawy do takowego.

Nagle odkurzacz ma znaczne śladu użytkowania.
Możecie podyskutować na temat, o którym pisałem - nadmiernie w stosunku do normalnego użytkowanie, celem sprawdzenia rzeczy - art. 34 ust 4 UoPK. I tylko tyle.

P.S. Nie nazywaj ich oszustami. To może stanowić pomówienie (212 KK) i mogą to wykorzystać.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra