odstąpienie od umowy uprany przedmiot

  • Autor wątku Autor wątku ASKA59
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ASKA59

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2015
Odpowiedzi
4
Klientka zgłosiła chęć odstąpienia od umowy, potwierdziłam taką możliwość mailowo z zastrzeżeniem ,że przedmiot nie był używany. Odesłała rzecz upraną. Jak powinnam postąpić ? Jak wg nowego prawa to wygląda? Prowadzę firmę, sprzedaż przez allegro i sklep internetowy ,nie sprzedaję rzeczy używanych. Wartość i przydatność przedmiotu klientka mogła ocenić przed upraniem. Teraz nie ma już wartości nowego.
Przedmiot jest u mnie i nie wiem co robić.
Czy klienci mają prawo dokonywać takich zwrotów w ramach odstąpienia od umowy?
 
Na nieszczęście dla sklepów można oddawać używane i zniszczone przedmioty :o

Natomiast sprzedawca może, a wręcz POWINIEN obniżyć kwotę zwracanych pieniążków klientowi o ubytek wartości używanego lub zniszczonego przedmiotu.

Proszę wycenić utratę wartości i powiadomić "szkodnika", że upranie obniżyło wartość przedmiotu o XX zł i zwróci Pani różnicę. Oczywiście może się okazać, że utrata wartości może być równa/wyższa Pani marży. I tego Pani życzę :D
 
Jeśli prowadzisz taką działalność, to musisz znać treść ustawy o prawach konsumenta. Lektura obowiązkowa.

Ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta


Interesujący Cię przepis:
Przepis prawny:
Art. 34
4. Konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy, chyba że przedsiębiorca nie poinformował konsumenta o prawie odstąpienia od umowy zgodnie z wymaganiami art. 12 ust. 1 pkt 9.
 
Czyżby nastała era "pożyczania" od sklepów towarów, extra się ubrać a po imprezie uprać i oddać? I sklep musi oddać przynajmniej część kasy. Niewiarygodne,że ktoś się podpisał pod taką ustawą.
Dziękuję za szybką odpowiedź, teraz muszę przemyśleć o jaką kwotę obniżyć wartość przedmiotu
 
a czy kupujaca moze sie nie zgodzic z kwota, jaka autorka poda i moze isc z tym do sadu sie klocic?
Czy w zwiazku z tym (jesli odpowiedz na powyzsze brzmi TAK) autorka musi trzymac ta rzecz (zamrozic kase), zeby niezalezny biegly ocenil czy dobrze wycenila utrate wartosci?
 
zakładam,że niezależny biegły, to dodatkowe koszty, kto je zatem pokryje?
 
Za kłócenie się w sądzie kupująca może dostać grzywnę :D

Tak.
Mamy erę "pożyczania". Ale tylko od sprzedawców nieobeznanych z przepisami.

Patrząc od strony konsumenta.
Mamy erę kupowania używanego i wielokrotnie zwracanego towaru.
Czekam na hasło reklamowe jakiegoś sklepu wysyłkowego:
"XXXX - rzeczy nowe, wielokrotnie używane"
 
Więc jak się bronić przed takimi praktykami?
 
ASKA59 napisał:
Więc jak się bronić przed takimi praktykami?

Konsument odstępuje i nie masz na to żadnego wpływu. Masz natomiast wpływ na rozliczenie (patrz #3). Masz prawo odpowiednio potrącić z ceny za zmniejszenie wartości rzeczy. Jeśli rzecz zupełnie utraciła wartość handlową, to informujesz o tym i zwracasz jedynie koszty transportu do konsumenta.
 
Dlaczego koszty transportu ma zwracac?
I dlaczego jesli ma zwracac koszty transportu do konsumenta to zarazem nie ma zwracac kosztow transportu od konsumenta z powrotem?
 
Powrót
Góra