Ciąg dalszy.
Sprzedawca twierdzi, że:
"Kupujący zwracając towar odpowiada za jego stan Sposób dostarczenia produktu do punktu sprzedaży zależy od klienta...".
Zdaję sobie sprawę że mija się z prawdą, ale nie jestem wstanie określić z jaki przepisami nie jest na bakier (Tutaj prośba o wskazanie przepisów). Dalej już tylko jakieś pseudo argumenty, że jego serwis stwierdził uszkodzenie i że sprzedawca przesłał mi protokół wraz z zdjęciami. Firma kurierka poinformowała mnie, że protokół szkody może być sporządzony w miejscu gdzie jest przesyłka (czyli u sprzedawcy) i że do mojej przesyłki nie był sporządzony protokół. Bez protokołu szkody nie ma możliwości złożenia reklamacji. Na moją prośbę firma kurierska podesłała kuriera by spisać protokół (jak mnie poinformowali mogą to zrobić w ciągu 7 dni od doręczenia przesyłki), ale odbiorca przesyłki go odesłał.
Proszę o poradę jakie kolejne kroki podjąć i na naruszenie jakich przepisów się powoływać. Ponieważ kwota sporu jest niewielka nie będę mógł korzystać z prawnika (skórka niewarta wyprawki), nie mogę jednak pozwolić sprzedawcy na takie działanie ponieważ będzie tak samo postępował z innymi klientami.