D
Darko92
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2016
- Odpowiedzi
- 5
Witam serdecznie
W niedzielę (4.12.2016r) zakupiłem na stronie internetowej pewnego sklepu telefon Huawei P9 w cenie 799zł. Owa strona chwaliła się pozytywnymi komentarzami na serwisie z opiniami (po późniejszej weryfikacji okazało się, że owszem mieli sporo pozytywnych komentarzy ale w ostatnim czasie nazbierali ponad 50 negatywów) oraz bezpiecznymi płatnościami PayU. Byłem zszokowany ceną i tym, że zostały ostatnie sztuki telefonu więc szybko wrzuciłem produkt do koszyka i zapłaciłem jak sie potem okazało nie przez płatności PayU a IAI S.A. (które nie gwarantują żadnego zabezpieczenia). W mailu potwierdzającym okazało się że telefon zostanie do mnie wysłany z Azji.
Od razu zgłosiłem do banku prośbę o wstrzymanie przelewu (OGNIVO), otrzymałem SMS z banku abym skontaktował się z odbiorcą przelewu.
Tego samego dnia napisałem odstąpienie od umowy, podpisałem, zrobiłem skan i wysłałem mailowo (nie mam podpisu cyfrowego). Nie dostałem na to żądnej odpowiedzi. Natomiast napisałem słownie, że chcę odstąpić od umowy nr xxx poprzez stronę internetową i tutaj dostałem już w odpowiedzi, że mogę odstąpić, natomiast zostanie mi potrącone 50-200zł za "koszty rozpoczęcia przygotowania towaru". Byłem z tym u rzecznika konsumenta i powiedział mi że te opłaty są bzdurą i mam jak najszybciej wysłać odstąpienie pocztowo na adres za potwierdzeniem odbioru a jeżeli nie poinformowano mnie o adresie to mam 12 miesięcy na odstąpienie od umowy oraz najlepiej zgłosić sprawę na policję. (Sklep ma podane w adresie tylko nazwę oraz dopisek "Sprzedaż wysyłkowa" w archiwach internetu widnieje adres, który mieli podane wcześniej, natomiast gdy pytałem ich mailowo - twierdzą - że jest on nieaktualny).
W środę otrzymałem maila od ich księgowej, że telefon ten wystawili w błędnej cenie (teraz kosztuje 2000zł) i niestety muszą anulować moje zamówienie. Mam także podać mój numer konta. Numer podesłałem i na tym kontakt z ich księgową się urwał. Nie odpisała na pytania kiedy mogę spodziewać się przelewu.
Dostałem również maila, że sklep wstrzymał realizację mojego zamówienia. Mam się skontaktować ze sklepem. Brak kontaktu może skutkować odrzuceniem zamówienia.
P.S.
Może wydaje się to oczywiste ale zakupionego telefonu nie otrzymałem.
Wiem, że może panikuję ale nie ufam tej firmie i mam w związku z tym kilka pytań:
1) Czy w takim wypadku umowa została zerwana i muszę czekać na przelew? (14dni)
2) Od jakiego czasu liczone są dni do odesłania przelewu. Mail od księgowej, informacja ze sklepu o wstrzymaniu zamówienia czy moment kiedy wysłałem maila z informacją, że chcę odstąpić od umowy.
3) Czy dobrym wyjściem było by wysłanie odstąpienia od umowy za potwierdzeniem odbioru na ostatnio znany adres "firmy" aby mieć dowód wysłania owego pisma w terminie 14 dni czy w zupełności wystarczy historia mailowa z firmą?
4) W razie czego po jakim czasie powinienem zgłosić na policję, że zostałem oszukany?
W niedzielę (4.12.2016r) zakupiłem na stronie internetowej pewnego sklepu telefon Huawei P9 w cenie 799zł. Owa strona chwaliła się pozytywnymi komentarzami na serwisie z opiniami (po późniejszej weryfikacji okazało się, że owszem mieli sporo pozytywnych komentarzy ale w ostatnim czasie nazbierali ponad 50 negatywów) oraz bezpiecznymi płatnościami PayU. Byłem zszokowany ceną i tym, że zostały ostatnie sztuki telefonu więc szybko wrzuciłem produkt do koszyka i zapłaciłem jak sie potem okazało nie przez płatności PayU a IAI S.A. (które nie gwarantują żadnego zabezpieczenia). W mailu potwierdzającym okazało się że telefon zostanie do mnie wysłany z Azji.
Od razu zgłosiłem do banku prośbę o wstrzymanie przelewu (OGNIVO), otrzymałem SMS z banku abym skontaktował się z odbiorcą przelewu.
Tego samego dnia napisałem odstąpienie od umowy, podpisałem, zrobiłem skan i wysłałem mailowo (nie mam podpisu cyfrowego). Nie dostałem na to żądnej odpowiedzi. Natomiast napisałem słownie, że chcę odstąpić od umowy nr xxx poprzez stronę internetową i tutaj dostałem już w odpowiedzi, że mogę odstąpić, natomiast zostanie mi potrącone 50-200zł za "koszty rozpoczęcia przygotowania towaru". Byłem z tym u rzecznika konsumenta i powiedział mi że te opłaty są bzdurą i mam jak najszybciej wysłać odstąpienie pocztowo na adres za potwierdzeniem odbioru a jeżeli nie poinformowano mnie o adresie to mam 12 miesięcy na odstąpienie od umowy oraz najlepiej zgłosić sprawę na policję. (Sklep ma podane w adresie tylko nazwę oraz dopisek "Sprzedaż wysyłkowa" w archiwach internetu widnieje adres, który mieli podane wcześniej, natomiast gdy pytałem ich mailowo - twierdzą - że jest on nieaktualny).
W środę otrzymałem maila od ich księgowej, że telefon ten wystawili w błędnej cenie (teraz kosztuje 2000zł) i niestety muszą anulować moje zamówienie. Mam także podać mój numer konta. Numer podesłałem i na tym kontakt z ich księgową się urwał. Nie odpisała na pytania kiedy mogę spodziewać się przelewu.
Dostałem również maila, że sklep wstrzymał realizację mojego zamówienia. Mam się skontaktować ze sklepem. Brak kontaktu może skutkować odrzuceniem zamówienia.
P.S.
Może wydaje się to oczywiste ale zakupionego telefonu nie otrzymałem.
Wiem, że może panikuję ale nie ufam tej firmie i mam w związku z tym kilka pytań:
1) Czy w takim wypadku umowa została zerwana i muszę czekać na przelew? (14dni)
2) Od jakiego czasu liczone są dni do odesłania przelewu. Mail od księgowej, informacja ze sklepu o wstrzymaniu zamówienia czy moment kiedy wysłałem maila z informacją, że chcę odstąpić od umowy.
3) Czy dobrym wyjściem było by wysłanie odstąpienia od umowy za potwierdzeniem odbioru na ostatnio znany adres "firmy" aby mieć dowód wysłania owego pisma w terminie 14 dni czy w zupełności wystarczy historia mailowa z firmą?
4) W razie czego po jakim czasie powinienem zgłosić na policję, że zostałem oszukany?