Odstąpienie od umowy zawartej na pokazie garnków

  • Autor wątku Autor wątku emsi2000
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Wg mnie lepiej nie informować ich o tym, że rozmowę nagrywany. Ewentualnie na końcu rozmowy ich poinformować, że jeśli będą robić problemy, to wykorzystamy nagranie.
Sprostujcie jeśli się myle ale konsument nie ma obowiązku informować o nagrywaniu jeśli nagranie ma być wykorzystane jako dowód w ewentualnej sprawie.
Zadzwon z innego numeru. Zapytaj czy jak kupisz garnki poza ich lokalem to czy będziesz mógł je zwrócić a potem zapytaj dlaczego robią problemy teściowej.
Możesz też spróbować z TV (uwaga, interwencja itp) bo zajmowali się już tematem garnków i mogą być zainteresowani.
Najważniejsze że odstapiles od kredytu.
 
Shocked napisał:
Naliczanie dopiero w przypadku gdyby garnki wróciły

A po co? Ostąpienie od umowy powoduje przejście własności z powrotem na sprzedawcę, jak odeśle nie należy ich odbierać
 
On nie odeśle. On ich nie odbierze i wrócą do nadawcy (konsumenta).
 
Shocked napisał:
On nie odeśle. On ich nie odbierze

... nie rozumiem.

Napisze raz jeszcze.

Należy wysłać oświadczenie o odstąpieniu - listem poleconym ze ZPO, a w terminie 14 dni od daty odstąpienia (data odbioru oświadczenia) osobną przesyłką towarową garnki na adres sprzedawcy. Odstąpienie powoduje przejście własności garnków na sprzedawcę dlatego, jeśli odmówi przyjęcia ganków, które są jego własnością, to już jego kłopot. Jeśli garnki wrócą do konsumenta powinien odmówić ich przyjęcia i poinformować przewoźnika o skutecznym wykonaniu prawa odstapieniu od umowy.
 
Telefonów nie odbierali, a jak raz odebrali i usłyszeli, że rozmowa będzie nagrywana to się rozłączyli.
Paczka w sobotę wysłana, film z pakowania paczki jest (żeby nie powiedzieli, że jest poniszczone coś), dziś już powinni paczkę otrzymać, zobaczymy czy odbiorą czy nie. W razie co, dam znać, może komuś to później pomoże co i jak.
 
Film przed wysłaniem nie ma żadnej wartości. A co z oświadczeniem o odstąpieniu?
 
Oświadczenie było wysłane w piątek tydzień temu-14.11.2014 (garnki kupione w czwartek 13.11.2014), odebrali oświadczenie 17.11.2014. Z wysyłką garnków czekałem aż wróci potwierdzenie odbioru.
Masz też kopię oświadczenia z pieczątką banku, bo byliśmy tam anulować kredyt na garnki.
Teraz w garnkach wysłałem jeszcze kopię oświadczenia o odstąpieniu.
A film jest na wszelki wypadek, gdyby coś straszyli, że towar jest poniszczony czy coś, więc mam film z pakowania i zdjęcia towaru z gazetą z sobotnią datą.
 
Ok. Czyli rozumiem, że zgodnie z prawem umowa jest nieważna. Tylko kwestia czy odbiorą przesyłkę czy nie, bo tego wciąż nie wiem.
ewentualnie jeszcze mam pytanie, czy paragon też powinniśmy odesłać?
 
Ok. Sms, że przesyłka odebrana, więc w kwestii formalności tylko czekamy na potwierdzenie odbioru z poczty.
 
Umowy już nie ma, a garnki są własnością sprzedawcy. Jak nie chce, to niech ich nie odbiera. Gdyby wróciły do Ciebie, nie odbieraj i poinformuj o odstąpieniu. Paragonu nie musisz odsyłać.
 
grabi.1984 napisał:
Tylko kwestia czy odbiorą przesyłkę czy nie, bo tego wciąż nie wiem.
ewentualnie jeszcze mam pytanie, czy paragon też powinniśmy odesłać?
1. My tego nie wiemy.
2. Nie musisz.
 
nomnes napisał:
1. My tego nie wiemy.
2. Nie musisz.

1. Już wiemy, odebrali :)
Pewnie jutro będą dzwonić znowu, ale niech sobie dzwonią...
dziękuje wszystkim za pomoc :)
 
Jeszcze jedno pytanie.
Ponieważ już 3 razy dziś dzwonili, ale jak usłyszeli, że ktoś inny niż teściowa rozmawia, to mówią, że są upoważnienie tylko do rozmowy z osobą, która podpisała umowę.
Czy mogę ich jakoś "zmusić" do porozmawiania ze mną? Teściowa od pierwszej rozmowy z nimi, nie chcę więcej z nimi rozmawiać, więc dziś nawet oddała mi telefon.
Ewentualnie czy mogę powiedzieć, że teściowa wszelkie formalności załatwiła i nie życzę sobie, żeby dzwonili, tym bardziej, że numer jest zarejestrowany na mnie?
Chcielibyśmy się już całkowicie uwolnić od tej pseudo-firmy.
 
No to powiedz im że telefon jest Twój i jeśli nie przestaną dzwonić to oskarzysz ich o stalking ;)
 
Witam serdecznie,]
mój dziadek na pokazie połączonej z masażem kupił poduszkę masującą za 1690 zł, chociaż realnie kosztuje ona 220 zł.
Umowę z bankiem rozwiązaliśmy, jednak minęło już 10 dni od podpisania umowy z firmą FHU Venus.
Wcześniej dziadek nie przyznał się do tej umowy :/ :mad:
Czy jest jakaś szansa na rozwiązanie tej umowy??? Po terminie 10 dni?
Dodam, że dziadek ma stwierdzoną grupę inwalidzkę z powodu wzroku, więc nie do końca widział, co podpisuje i nikt go nie poinformował, że może odstąpić od umowy w ciągu 10 dni (jest to niestety na umowie, ale tak małym druczkiem, że dczytaćziadek nie może tego przeczytać).
Bardzo proszę o pomoc
 
Ile lat ma dziadek i czy wada wzroku była widoczna dla osoby, która zawierała z dziadkiem umowę?
 
Powrót
Góra