S
SylwiaW.K
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2021
- Odpowiedzi
- 4
Dzień dobry,
4 lutego dokonałam w sklepie internetowym zakupu. Sklep informował na swojej stronie w warunkach dostawy o czasie od 5 do 10 dni roboczych. 10 dnia roboczego pierwszy raz skontaktowałam się mailowo ( tylko ta droga podana jest do kontaktu) z zapytaniem o moją przesyłkę. W odpowiedzi otrzymałam informację, że przesyłka jest w drodze oraz jej numer. Po wprowadzeniu numeru przesyłki okazało sie, że w Inpost takiej przesyłki nie ma. Ponownie napisałam maila z prośbą o wyjaśnienie. Odpowiedziano mi, że nastąpiła pomyłka i zamiast tak jak prosiłam Inpostem przesyłkę nadano Pocztą Polską.
Niestety po sprawdzeniu statusu paczki okazało się , że jest tylko wprowadzona do rejestru elektronicznego. Ponawiałam maile, w odpowiedzi otrzymywałam zapewnienia , że przesyłka jest w drodze, że zawinił przewoźnik, że mam się nie martwic. 25 maila poinformowano mnie, że przesyłka idzie z Chin. Zatem od początku wprowadza się klientów w błąd. Nie ma możliwości, żeby przesyłka z Chin szła do 10 dni roboczych. 27 lutego, napisałam kolejnego maila, że z uwagi na nie dotrzymanie warunków umowy odstępuje od umowy zakupu, z prośbą o przekierowanie przesyłki na adres nadawcy. Do maila dołączyłam wniosek odstąpienia. W mailu zwrotnym zostałam poinformowana, że musze odebrać paczkę, odesłać ją i dopiero wówczas zwrócone zostaną mi pieniądze. Uważam, że skoro odstąpiłam od umowy z uwagi na niedotrzymanie jasno określonego przez sprzedawcę terminu dostawy, to nie mogę odebrać paczki. napisałam o tym w kolejnym mailu do sprzedawcy, Wówczas poinformowano mnie, że adres nadawcy jest inny niż adres do obsługi zwrotów. Proszę o informację co mam zrobić? Czy to jest zgodne z prawem , że sprzedawca nie respektuje mojego odstąpienia od umowy i straszy mnie nie zwróceniem pieniędzy, jeśli paczki nie odbiorę a następnie nie odeślę ( na swój koszt oczywiście). Bardzo proszę o pomoc. Dziękuje za każdą cenną poradę.
Sylwia
4 lutego dokonałam w sklepie internetowym zakupu. Sklep informował na swojej stronie w warunkach dostawy o czasie od 5 do 10 dni roboczych. 10 dnia roboczego pierwszy raz skontaktowałam się mailowo ( tylko ta droga podana jest do kontaktu) z zapytaniem o moją przesyłkę. W odpowiedzi otrzymałam informację, że przesyłka jest w drodze oraz jej numer. Po wprowadzeniu numeru przesyłki okazało sie, że w Inpost takiej przesyłki nie ma. Ponownie napisałam maila z prośbą o wyjaśnienie. Odpowiedziano mi, że nastąpiła pomyłka i zamiast tak jak prosiłam Inpostem przesyłkę nadano Pocztą Polską.
Niestety po sprawdzeniu statusu paczki okazało się , że jest tylko wprowadzona do rejestru elektronicznego. Ponawiałam maile, w odpowiedzi otrzymywałam zapewnienia , że przesyłka jest w drodze, że zawinił przewoźnik, że mam się nie martwic. 25 maila poinformowano mnie, że przesyłka idzie z Chin. Zatem od początku wprowadza się klientów w błąd. Nie ma możliwości, żeby przesyłka z Chin szła do 10 dni roboczych. 27 lutego, napisałam kolejnego maila, że z uwagi na nie dotrzymanie warunków umowy odstępuje od umowy zakupu, z prośbą o przekierowanie przesyłki na adres nadawcy. Do maila dołączyłam wniosek odstąpienia. W mailu zwrotnym zostałam poinformowana, że musze odebrać paczkę, odesłać ją i dopiero wówczas zwrócone zostaną mi pieniądze. Uważam, że skoro odstąpiłam od umowy z uwagi na niedotrzymanie jasno określonego przez sprzedawcę terminu dostawy, to nie mogę odebrać paczki. napisałam o tym w kolejnym mailu do sprzedawcy, Wówczas poinformowano mnie, że adres nadawcy jest inny niż adres do obsługi zwrotów. Proszę o informację co mam zrobić? Czy to jest zgodne z prawem , że sprzedawca nie respektuje mojego odstąpienia od umowy i straszy mnie nie zwróceniem pieniędzy, jeśli paczki nie odbiorę a następnie nie odeślę ( na swój koszt oczywiście). Bardzo proszę o pomoc. Dziękuje za każdą cenną poradę.
Sylwia