Odstąpienie w 10 dni a włączenie sprzętu

  • Autor wątku Autor wątku eInka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Mirr napisał:
Przedstaw wyrok sądu który potwierdza Twoją tezę o nadużyciu tego przepisu.
Przedstaw wyrok sądu który potwierdza że tak nie jest.

Albo przedstaw wyrok(i) sądu(ów) który z definicji zrównuje pojęcie "granicy zwykłego zarządu" o którym mówi ustawa konsumencka z "granicą zwykłego zarządu" w przypadku współwłasności małżeństwa/spółki. Nie wierzę że jakiś sędzia uznał że to jedno i to samo i że kilkadziesiąt czy kilkaset godzin oglądania TV nie przekracza tej granicy.
 
Trollujesz, nie potrafisz przedstawić obiektywnych opinii na poparcie własnej interpretacji. Ja już nie raz to opisywałem, jak dalej nie rozumiesz to proszę:
Rejestr klauzul niedozwolonych
Numer wpisu 2483, data wpisu 13.09.2011:

Zwracany produkt nie może nosić śladów używania, być uszkodzony, dotyczy także opakowania.

Numer wpisu 2514, data wpisu 19.09.2011:

Warunkiem odstąpienia od umowy jest odesłanie nieużywanego, niezniszczonego, oryginalnie zapakowanego towaru wraz z rozwiązanie umowy nieoderwanymi metkami, pisemnym oświadczeniem i dowodem zakupu

Numer wpisu 2685, data wpisu 02.11.2011:

Do reklamowanego lub zwracanego produktu konieczne jest dołączenie paragonu

Numer wpisu 2950, data wpisu 23.03.2012:

Przesyłki nieoznaczone numerem zwrotu nie będą przez Sprzedawcę przyjmowane [...].

Numer wpisu 2969, data wpisu 23.03.2012:

Warunkiem przyjęcia zwrotu jest odesłanie towaru na adres sklepu XXX w stanie nienaruszonym oraz odesłany w nienaruszonym opakowaniu wraz z dowodem zakupu (faktura, paragon).

Numer wpisu 3040, data wpisu 12.04.2012:

Odstąpienie jest ważne wyłącznie w przypadku, jednoczesnego zwrócenia przesyłki przez zamawiającego wraz ze wszystkimi zamówionymi produktami w oryginalnych, nienaruszonych opakowaniach, przechowywanych zgodnie z instrukcją dołączoną do produktu

Numer wpisu 2103, data wpisu 06.12.2010:

Zwracany w tym trybie towar zostanie przyjęty tylko i wyłącznie wtedy, gdy będzie odesłany w oryginalnym, nieuszkodzonym pudełku (…)

Numer wpisu 2181, data wpisu 22.02.11:

Zwrot dopuszczalny jest jedynie w przypadku towaru oryginalnie opakowanego

Numer wpisu 2778, data wpisu 03.01.2012:

Zwracany w tym trybie towar zostanie przyjęty tylko i wyłącznie wtedy, gdy będzie odesłany w oryginalnym, nieuszkodzonym opakowaniu (…).
 
Mirr napisał:
Rejestr klauzul niedozwolonych
Ale co te klauzule niedozwolone mają wspólnego z oceną czy granica zwykłego zarządu została przekroczona czy nie?
 
Dotyczą one odstąpienia od umowy z art. 7. pkt. 3.
 
Mirr napisał:
Dotyczą one odstąpienia od umowy z art. 7. pkt. 3.
Ale nie dotycza oceny czy granica zarządu została przekroczona czy nie, więc niepotrzebnie tylko zabrałeś miejsce na serwerze.
 
Za to ty nabijasz sobie bezsensownym pisaniem posty. Żadnego dowodu na potwierdzenie dalej nie masz. Chcesz mnie wsadzić na erystykę?
Mirr napisał:
Dotyczą one odstąpienia od umowy z art. 7. pkt. 3.
Tam jest to określone, "że ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu."
 
Mirr napisał:
Za to ty nabijasz sobie bezsensownym pisaniem posty. Żadnego dowodu na potwierdzenie dalej nie masz. Chcesz mnie wsadzić na erystykę? Tam jest to określone, "że ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu."
A jest precyzyjnie okreslone jak wygląda ta granica zwykłego zarządu i kiedy może być przekroczona a kiedy nie? Że niby klauzule niedozwolone to regulują?

I to ja niby nabijam sobie posty.
 
MarceliSzpak napisał:
A jest precyzyjnie określone jak wygląda ta granica zwykłego zarządu i kiedy może być przekroczona a kiedy nie? Że niby klauzule niedozwolone to regulują?
I to ja niby nabijam sobie posty.
Dokładnie tak robisz, pisząc nieuzasadnione twierdzenia.

Kodeks cywilny zawiera w art. 385 (1) definicję niedozwolonej klauzuli. Zgodnie z przepisami prawa – postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą konsumenta jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.

Powinieneś wiedzieć, że
Pojęcie „zwykły zarząd” nie zostało zdefiniowane przez ustawodawcę. Przypisanie odpowiedniego znaczenia temu pojęciu pozostawiono judykaturze i jurysprudencji. Księgarnia prawnicza - książki, czasopisma i podręczniki prawnicze | LexisNexis
Poczytaj Twoje prawa jako konsumenta - Nasze Forum "PRO MILITO"

Dziękuję za rozmowę, nie mam do dodania nic więcej ponad to co już napisałem. Szkoda mi czasu na dywagacje z Twoimi prywatnymi opiniami.
 
Kodeks cywilny zawiera w art. 385 (1) definicję niedozwolonej klauzuli. Zgodnie z przepisami prawa – postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą konsumenta jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.

Ale co mnie obchodza klauzule niedozwolone??? Ty naprawdę uważasz że mają jakieś przełożenie na określenie granic zwykłego zarządu czy rżniesz głupa do końca?

Pojęcie „zwykły zarząd” nie zostało zdefiniowane przez ustawodawcę. Przypisanie odpowiedniego znaczenia temu pojęciu pozostawiono judykaturze i jurysprudencji. Księgarnia prawnicza - książki, czasopisma i podręczniki prawnicze | LexisNexis

Przeczytaj post #159. Żeby o tym wiedzieć nie musiałem szukać w googlach jakiegoś niszowego forum.
 
jak czytałem z coraz bardziej jeżącymi się włosami na głowie te teksty, że zakupioną rzecz można uszkodzić, zniszczyć, wykorzystać (ach te wystrzelone petardy), instalować czy skasować wszelkie możliwe i niemożliwe aplikacje/pliki- i to wg niektórych nie przekracza granic zwykłego zarządu to się zacząłem zastanawiać czy to jest forum prawne czy forum jajcarzy...
Poczytaj np. decyzję Prezesa UOKiK RBG-32/2012 dot. Matras i literatura tam przywołana.

Konsument musi zrozumieć, że korzystając z odstąpienia od umowy w przypadku zwykłego zarządu może tak naprawdę zrobić najgłupszą rzecz, jaką może zrobić, ponieważ przedsiębiorcy przysługuje prawo do przywrócenia stanu zgodnego z umową na koszt konsumenta. Inna sytuacja, jak rzecz, którą otrzymał konsument była już uszkodzona - oczywiście powstają problemy dowodowe.
 
Ostatnia edycja:
Konsument musi zrozumieć, że korzystając z odstąpienia od umowy w przypadku zwykłego zarządu może tak naprawdę zrobić najgłupszą rzecz, jaką może zrobić, ponieważ przedsiębiorcy przysługuje prawo do przywrócenia stanu zgodnego z umową na koszt konsumenta.
Zgadza sie, z tym że tu (a przynajmniej mnie) chodzi o sytuację, kiedy konsument przekracza granice zwykłego zarządu i sprzedawca może od niego zażądać wyrównania poniesionej straty.

W absurdalnym (a może nie) przykładzie kiedy TV ma wyświecone kilkadziesiąt godzin i konsument go zwraca, sprzedawca moze uznać że granica zwykłego zarządu została przekroczona, bo teraz tego TV nei sprzeda jako nowego, tylko jako "po wystawie", obniżoną ceną i zwrotu tej różnicy w cenie może sie domagać.
 
Nie no ludzie, trzymajcie mnie...

Pół tego tematu dotyczy próby uściślenia gdzie ta granica jest. Wiadomo że klient musi mieć możliwość rozpakowania, obejrzenia, sprawdzenia działania etc. tak jakby to zrobił w sklepie stacjonarnym. To nie ulega najmniejszej kwestii. Pytania rodzą sie wtedy kiedy przykładowy TV ogląda sobie przez kilkadziesiąt godzin a potem może zwrócić bez żadnych konsekwencji twierdząc że na to mu pozwala ustawa. Czyli de facto "wypożycza" sobie TV na kilka/naście dni nie płacąc za to wypożyczenie.
 
Wszyscy rozsadni sa zgodni, ze zwykly zarzad nad rzecza oznacza taki sposob wladania, ktory nie pogarsza stanu rzeczy.
Trudno uznac, ze nawet kilkudniowa, normalna praca telewizora, powoduje pogorszenie jego stanu.
 
Bo "wszyscy rozsądni" wywodzą że zwykły zarząd w przypadku zakupu towaru to to samo co zwykły zarząd w przypadku współwłasności. A mnie się taka paralela nie podoba.

Przypuśćmy że sprzedawca dał ciała i nie powiadomił o terminie 10 dni na odstąpienie, czyli obowiazuje termin 3 miesięcy.
Rozumiem że w takiej sytuacji można sobie TV używać 3 miesiące + 14 dni i nie przekracza to granic zwykłego zarządu bo przecież zwracany TV jest w stanie niepogorszonym? Co tam że ma już np. 2 tysiące godzin działania za sobą, ważne że jest obudowa, ekran i działa.
 
Dywagacje nie maja sensu. Fakt, ze cos Ci sie nie podoba, nie oznacza, ze jest to sprzeczne z prawem.
 
Tak samo jak fakt, że ktoś znalazł termin "zwykły zarząd" i na siłę stosuje go w każdej innej sytuacji jest zgodne z intencją ustawodawcy.
 
Powoduje pogorszenie, jesli sprzetu używała osoba paląca to TV będzie poprostu śmierdział a sprzedawca na koszt kupującego przeprowadzi czyszczenie za 500zł
Jak dla mnie sprzęt używany poza testem w fabryce jest niepełnowarotściowy ,nigdy nie zapłace wiecej jak 40% wartości tego w kartonie.
Sprzęt RTV , powystawowy sprzedawany jest z podobnym upustem , pomijam małe sklepy które co kilka dni robią przepak.
Chciałbym jeszcze wrócic do "zwykłego sklepu" , dlaczego nie moge tam sprawdzić kotła gazowego , weglowego lub prakli ze względu na brak przyłaczy ? Sprzedawca pownien tak zorganizowac sale abym mógł a jeśli nie to zamknąc sklep.
 
Ostatnia edycja:
MarceliSzpak napisał:
Nie no ludzie, trzymajcie mnie...

Masz problem "bo ci się nie podoba". Przeleciałem wypowiedzi od ostatniego swojego wpisu i zgadam się z loco1: masz problemy z logiką swoich wypowiedzi. Z jednej strony piszesz o używaniu przez 24 godziny na dobę telewizora przez 10 dni czy nawet weekend, z drugiej powołujesz się na tak zwany "rozsądek" np. sprzedawcy. Albo skrajności albo rozsądek. Ty lawirujesz między jednym a drugim. Nikt rozsądny nie będzie kupował drogiego TV do używania przez 24 godziny na dobę przez weekend. Nikt kto rozsądnie podchodzi do tematu nie będzie się powoływał na wielogodzinne "wypalanie" TV przez jego oglądanie, bo niby jak to udowodnić?

Generalnie twoja argumentacja nie najlepiej wychodzi i robi się samo paplanie dla samego paplania. Wątek się bezproduktywnie zaśmieca....
 
Nikt kto rozsądnie podchodzi do tematu nie będzie się powoływał na wielogodzinne "wypalanie" TV przez jego oglądanie, bo niby jak to udowodnić?

Większosć TV ma menu serwisowe, które pozwala sprawdzić ile godzin telewizor działał- sam w ten sposób kupowałem telewizor "z wystawki", kupiłem pod warunkiem że będzie miał mniej niż 20h godzin działania, sprzedawca zapewnił mailem że ma nie więcej niż 10h, sprawdziłem po odbiorze i miał 9 godzin.
Każdy twardy dysk np. w laptopie ma zaszytą informację ile godzin działał.
To może bardzo techniczne sprawy ale nikt nie mówi że sprzedawca musi być dyletantem albo nie da się takich rzeczy sprawdzić/udowodnić.

Powiadasz że nikt rozsądny nie kupi drogiego TV żeby sobie pooglądac ile sie da i zwrócić. A kto tu mówi o rozsądnym kupującym? A jesli ktoś chce sprzedawcy zrobić kuku bo go nie lubi, albo konkurencja chce go narazić na straty? Co, takie niespotykane i nieprawdopodobne rzeczy opowiadam?
 
Powrót
Góra