odszkodowanie a komornik

  • Autor wątku Autor wątku m.agata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
To o czym ja piszę , czyli o poszukiwaniu majątku , to akurat wiem od kolegi komornika , który to mówi że wierzyciele wymagają cudów od komorników . Przed momentem zadzwoniłem do znajomego komornika z zapytaniem o naszą dyskusję , czyli o namierzenie małżonka dłużniczki (oczywiście powiedziałem o rozdzielczości ) odp. jeśli dłużniczka nie podawała tego adresu , w urzędach , skarbówce lub wierzycielom to co ja mam chodzić po wsi i sąsiadów pytać ? czy rodzinę ? która na 100% odpowie że nie zna innego adresu niż ten gdzie jest zameldowana . Jestem tak zawalony pracą że na podpisy w dokumentach nie mam czasu i po godzinach muszę to robić.
 
Komorników jest 1400-1500
Jeden ma 1 asesora i 1 aplikanta a inny 7 + 5 / 5 + 7, pomijając hurtownie
Wierzyciele są różni.

Nie ma reguły i nie jak pisałem wyżej, nie możesz stawiać niczego za pewnik a na pewno nie na wybranym przykładzie jednego komornika.

Egzekucja to nie jest tylko zapytanie, napisanie, podpisanie i wysłanie.
 
Z tym moim 100% że nie zawita komornik u męża, to może i przesadziłem , ale z nr. konta męża to mam rację , komornik po pierwsze nie ma pojęcia o odszkodowaniu , bo z jakiej racji by miał (nie jest wróżbitą) więc śmiało może podać to konto.
 
damian xxx napisał:
Komornik poszukuje majątku , wysyłając listy do różnych instytucji które mogą mieć jakieś informacje na temat zamieszkania czy nr. konta , czy posiadania majątków, pojazdów itp. Więc jeśli dłużniczka nigdy nie używała (podawała) adresu męża, to komornik tam nie trafi. Druga sprawa komornicy i asesorzy gdyby poszukiwali majątków oraz adresów osobiście odwiedzając miejscowości dłużników , to niestety doba musiała by mieć przynajmniej 48 godz. a każdy komornik 50 asesorów. Dziękuję za dyskusję, pozdrawiam .

Boję się ciągnąć tą dyskusję, bo nie pomaga to już w żaden sposób autorce tematu, która w zasadzie odpowiedź otrzymała.

Ale tak na zdrowy rozsądek jaką masz gwarancję, że adres ten nie został nigdzie podany, dłużnika może sama nie być tego świadoma, nie pamiętać. Takie gadanie że na 100% nie znajdzie, to jest zwyczajne wprowadzanie w błąd.

Czasem nawet sąsiad potrafi się wygadać na czynnościach terenowych i taka informacja daje podstawę, żeby się udać pod adres męża w celu rozmowy i dalszych ustaleń.
 
Napisałem JEŚLI nie podała.
Z tym 100% to już pisałem że przesadziłem , czytasz wątki czy tak po prostu , co jakiś czas coś ci wpadnie do głowy i napiszesz.
Komornik jak pisała autorka zna jej adres , otrzymał go od wierzyciela , jest tam zameldowana i jak twierdzi mieszka tam , a w tym momencie przebywa za granicą, więc jak piszesz sąsiad powie że jest za granicą i tyle w tym temacie.
 
Powrót
Góra