Odszkodowanie dochodzone w sądzie jako „groźba”

  • Autor wątku Autor wątku magda01620
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

magda01620

Użytkownik
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
61
Witam.

Mam dosyć skomplikowaną dla mnie sytuację.
Podpisaliśmy z mężem umowę ze stolarzem na wykonanie mebli kuchennych oraz łazienkowych. Wg umowy montaż miał zakończyć się do 18.04.2021 roku.
Mamy obecnie luty 2022 roku i opóźnienie w wykonaniu prac ponad 10 miesięcy. Meble zostały zamontowane częściowo, tj. brakuje półek, szuflad i frontów w kuchni oraz 3 szafek w łazience.
Zaliczka była wpłacona w wysokości połowy kwoty z umowy.
Ja w tym czasie byłam w ciąży (urodziłam w październiku 2021) i stolarz obiecywał że wywiąże się z umowy na pewno przed porodem. Dziecko ma 4 miesiące, a stolarz się nie wywiązał.
Non stop przekładał terminy montażu, zapowiadał jakiś termin i nie pojawiał się. Ja przez całą ciążę miałam zszargane nerwy i dużo stresu (już kiedyś pisałam tu o tym post żeby podjąć jakieś kroki prawne, których ostatecznie nie podjęliśmy bo stolarz obiecał ten montaż).
Od kwietnia do końca sierpnia 2021 nie mieliśmy zamontowanych sprzętów kuchennych (oprócz lodówki) ani zlewu, kranów, to samo w łazience. Musieliśmy się stołować u rodziny, a ewentualne obiady odgrzewać w mikrofali. Zmywać trzeba było w misce lub w wannie…
Kręgosłup wysiadał.

Jakiś czas temu zaczęłam nagrywać rozmowy telefoniczne ze stolarzem na dyktafon, w celu przekazania wszystkich informacji mężowi i żeby mieć podkładkę co ten stolarz do mnie mówi, bo często się czegoś wypierał. Nie informowałam go o tym, ale byłam uczestnikiem rozmowy więc nie miałam obowiązku.
Stolarz powiedział mi ostatnio w takiej rozmowie że on już nie chce od nas żadnych pieniędzy, że dokończy tę robotę ale potrzebuje czasu, i by chciał tylko dniówkę dla pracownika.

Teoretycznie do końca miesiąca zadeklarował się że dokończy te meble. Wcześniej deklarował się do 16.02, ale nie wywiązał się.

Czy jeśli on dokończy nam te meble, ale będzie żądał zapłaty reszty pieniędzy z umowy (a my ich już nie mamy), to czy mogę mu udowodnić że powiedział że nie chce już pieniędzy w związku z takim opóźnieniem? Mam na to nagranie tej rozmowy oraz świadka (mąż i siostra), a także postraszyć go pozwem do sądu o odszkodowanie na zasadach ogólnych?
Czy faktycznie mogę żądać odszkodowania za straty np. moralne, nerwy w ciąży, nadwyrężaniu kręgosłupa przez zmywanie w misce/wannie, konieczność stołowania się na mieście przez brak kuchni, ogólnie za takie opóźnienie?
W umowie nie było kar umownych, ale jest ponad 10 miesięcy po terminie. Czy jest szansa wygrać taką sprawę?
Bardziej chciałabym go ewentualnie postraszyć że teraz to on powinien dołożyć do tego interesu.
Czy można żądać jakiejś konkretnej kwoty za każdy dzień opóźnienia?
Czy np za każdy dzień kiedy nie było zamontowanych kuchennych blatów, płyty kuchennej to możemy liczyć np 50 zł za każdy dzień?

Ja po prostu chciałabym mieć te meble skończone i zapomnieć o tym człowieku bo tyle nerwow ile ja przeszłam z nim będąc akurat w ciąży to nikomu nie życzę. Ale jeśli będzie chciał zapłaty reszty pieniędzy to chce wiedzieć jakie mam potencjalne rozwiązania.

Z góry dziękuję
 
Czy jeśli on dokończy nam te meble, ale będzie żądał zapłaty reszty pieniędzy z umowy (a my ich już nie mamy), to czy mogę mu udowodnić że powiedział że nie chce już pieniędzy w związku z takim opóźnieniem? Mam na to nagranie tej rozmowy oraz świadka (mąż i siostra), a także postraszyć go pozwem do sądu o odszkodowanie na zasadach ogólnych?
Możesz próbować, ale najlepiej podpisać aneks do umowy zmieniający wysokość wynagrodzenia.

Czy faktycznie mogę żądać odszkodowania za straty np. moralne, nerwy w ciąży, nadwyrężaniu kręgosłupa przez zmywanie w misce/wannie, konieczność stołowania się na mieście przez brak kuchni, ogólnie za takie opóźnienie?
Możesz.

Czy można żądać jakiejś konkretnej kwoty za każdy dzień opóźnienia?
Skoro w umowie nie ma kar, to nie. Możesz żądać naprawienia faktycznie poniesionej szkody.

Poczytaj k.c. o umowie o dzieło, w szczególności art. 635.
 
Powrót
Góra