A
angela777
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2008
- Odpowiedzi
- 2
Będę wdzięczna za pomoc, poniewaz jak do tej pory nikt nie potrafi mi odpowiedziec na moje pytania...Nawet sekretariat sadu...
W 2007 r. mialam wypadek drogowy- nieumyslne potracenie pieszego na przejsciu, lewoskret- zarowno ja jak i piesi mieli zielone swiatlo. Jedna z poszkodowanych (osoba starsza) doznala obrazen na czas powyzej 7 dni - m.in. zlamana noga, druga poszkodowana( jej corke) po ogledzinach wypuszczono do domu. Na przesluchaniu przez policje wnioslam o dobrowolne poddanie sie karze z art 335, prokurator przychylil sie do wniosku, jednakze zostala wszczeta rozprawa z inicjatywy poszkodowanych. Odbyl sie proces karny, druga z pan biegly uznal rowniez za poszkodowana powyzej 7 dni ( na podstawie dostarczonej dokumentacji przez nia - ktora nie pozwalala jak powiedzial biegly wykluczyc jej uszczerbku oraz w oparciu o jej subiektywne odczucia). Obie z pan przedlozyly rachunki sadowi, co do tej pierwszej zostaly uznane -co do drugiej jako ze znajdowaly sie tam m.in. kropelki na katar i witaminki
) - sad nie uznal, a ja wnioslam o wykazanie ze maja zwiazek z wypadkiem....
Ostatecznie zapadl wyrok 6 miesiecy pozbawienia wolnosci w zawieszeniu na 2 lata tytulem proby, odszkodowanie na rzecz pierwszej osoby ok.1000 zl oraz nawiazke na rzecz drugiej ok.500 zl. Sad w uzasadnieniu poinformowal mnie, ze nie wyznacza na regulacje tych zobowiazan terminu ze wzgledu na moja trudna sytuacje materialna ( jestem na urlopie wychowawczym, samotny rodzic , dziecko 10 miesiecy ,dochod 600 zl netto). Moje pytanie brzmi: jak wyglada sprawa tych platnosci w praktyce ? Probowalam otrzymac info na ten temat w sadzie, ale sekretariat poinformowal mnie ze mam 7 dni (!!!!!!!) na zaplacenie tych naleznosci obu paniom od uprawomocnienia sie wyroku i ze odbywa sie to poza sadem !!!! Jak to mozliwe ? Czy pani w sekretariacie sie pomylila??? Info z sekretariatu sadu jest sprzeczne z tym ,co uslyszalam od sedziego na ogloszeniu wyroku !!!
Dodam, ze zalezy mi by sumiennie wywiazac sie z tej zaplaty w miare swych mozliwosci finansowych i jednoczesnie, by nie podawac do wiadomosci jednej z poszkodowanych mego adresu- jako, ze bylam narazona na zaczepki i dziwne insynuacje z jej strony na sali sadowej- i spodziewam sie teraz ewentualnego nekania ze strony tej pani....ktora mowiac wprost : jest baaardzoooo cieta na pieniazki ;-) .
W 2007 r. mialam wypadek drogowy- nieumyslne potracenie pieszego na przejsciu, lewoskret- zarowno ja jak i piesi mieli zielone swiatlo. Jedna z poszkodowanych (osoba starsza) doznala obrazen na czas powyzej 7 dni - m.in. zlamana noga, druga poszkodowana( jej corke) po ogledzinach wypuszczono do domu. Na przesluchaniu przez policje wnioslam o dobrowolne poddanie sie karze z art 335, prokurator przychylil sie do wniosku, jednakze zostala wszczeta rozprawa z inicjatywy poszkodowanych. Odbyl sie proces karny, druga z pan biegly uznal rowniez za poszkodowana powyzej 7 dni ( na podstawie dostarczonej dokumentacji przez nia - ktora nie pozwalala jak powiedzial biegly wykluczyc jej uszczerbku oraz w oparciu o jej subiektywne odczucia). Obie z pan przedlozyly rachunki sadowi, co do tej pierwszej zostaly uznane -co do drugiej jako ze znajdowaly sie tam m.in. kropelki na katar i witaminki
Ostatecznie zapadl wyrok 6 miesiecy pozbawienia wolnosci w zawieszeniu na 2 lata tytulem proby, odszkodowanie na rzecz pierwszej osoby ok.1000 zl oraz nawiazke na rzecz drugiej ok.500 zl. Sad w uzasadnieniu poinformowal mnie, ze nie wyznacza na regulacje tych zobowiazan terminu ze wzgledu na moja trudna sytuacje materialna ( jestem na urlopie wychowawczym, samotny rodzic , dziecko 10 miesiecy ,dochod 600 zl netto). Moje pytanie brzmi: jak wyglada sprawa tych platnosci w praktyce ? Probowalam otrzymac info na ten temat w sadzie, ale sekretariat poinformowal mnie ze mam 7 dni (!!!!!!!) na zaplacenie tych naleznosci obu paniom od uprawomocnienia sie wyroku i ze odbywa sie to poza sadem !!!! Jak to mozliwe ? Czy pani w sekretariacie sie pomylila??? Info z sekretariatu sadu jest sprzeczne z tym ,co uslyszalam od sedziego na ogloszeniu wyroku !!!
Dodam, ze zalezy mi by sumiennie wywiazac sie z tej zaplaty w miare swych mozliwosci finansowych i jednoczesnie, by nie podawac do wiadomosci jednej z poszkodowanych mego adresu- jako, ze bylam narazona na zaczepki i dziwne insynuacje z jej strony na sali sadowej- i spodziewam sie teraz ewentualnego nekania ze strony tej pani....ktora mowiac wprost : jest baaardzoooo cieta na pieniazki ;-) .