A
apsik2008
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2014
- Odpowiedzi
- 3
Szóstego października koło godziny osiemnastej po zrobieniu zakupów i zapłaceniu rachunku zostaliśmy zatrzymani. Zastawienie ciałem i uniemożliwia ono nam wyjście ze sklepu przez bardzo łysego ochroniarza i agresywnego, którego się przestraszyliśmy. Ten pan przy pomocy użycia siły przymusu bezpośredniego jakichkolwiek wyjaśnień zmusił nas do wejścia na zaplecze sklepu biedronka. Na potwierdzenie tego faktu są kamery monitoringu umieszczone w sklepie. Na potwierdzenie tego faktu że nie stawialiśmy oporu są kamery monitoringu umieszczone w sklepie i ich nagrania. Po wepchnięciu nas na zaplecze ochroniarz ustawił nas w ten sposób że nie obejmowała nad zasięgiem kamera monitoringu umiejscowiona na zapleczu. w tym momencie ten bardzo krótko ostrzyżony ochroniarz stał się wulgarny i agresywny dlatego dla własnego bezpieczeństwa włączyliśmy nagrywanie w swoich telefonach bo widzieliśmy z jego strony zagrożenie. Chcieliśmy wyjaśnić tą sytuację i zapytaliśmy się go dlaczego nas tak traktuje czemu nas nie zamkną jaka jest tego przyczyna na to pytanie nie udzielił nam żadnej odpowiedzi. wtedy poprosiliśmy go o pokazanie nagrania z monitoringu jeśli on nas podejrzewa o jaką kolwiek kradzież. Podczas tego zdarzenia był również obecny kierownik regionalny sieci biedronka na województwo mazowieckie na radom do którego zwróciliśmy się z pytaniem dlaczego sklepie biedronka wszystkich klientów z plecakami traktują jako potencjalny złodziej. Kierownik nie chciał wytłumaczyć zaistniałej sytuacji, i powiedział że nie będzie z nami rozmawiały co na zdziwiło gdy zapytaliśmy go się bardzo grzecznie a on w tym momencie kazał swojej pracownicy nacisnąć przycisk antynapadowy. Po kilku minutach pojawił się patrol interwencyjny.Przyjechało dwóch ochroniarzy jeden z nich był agresywny i sprawia wrażenie że chce nas pobić Jeden z nich zaczął opowiadać że ma przy sobie broń ostrą czym próbował na zastraszyć wtedy natychmiast włączyłem nagrywanie bo się go przestraszyłem.Gdy widziałem podobne działanie telewizja własnego bezpieczeństwa. Jego kolega który przyjechał razem z nim zaczął go wtedy uspokajać i po minucie on wyszedł z pomieszczenia ten drugi ochroniarz sprawiał wrażenie bardzo kulturalny osoby nie mamy do nich żadnych zastrzeżeń. Poza tym że powinien nam pozwolić by z tego pomieszczenia gdyż byliśmy tam brew swojej woli. Po kilkudziesięciu minutach ten agresywny ochroniarz przyszedł z trzema policjantami. Policjanci wylegitymowali nas oraz sprawdzili zawartość plecaków którym mieliśmy przy sobie i nie stwierdzili żeby tam były produkty, na które nie mieliśmy rachunków.W asyście policji opuściliśmy sklep gdyż baliśmy się tych ochroniarzy aż szczególnie tego jednego gdyż drugi zachowywać się kulturalnie. Ja nie wyraziłem zgody na przesłuchiwanie mojego plecaka gdyż ochroniarz nie ma takich uprawnień takie działanie ochroniarza sprawia wrażenie że ten ochroniarz nie ma licencji do pracy w tym zawodzie gdyż nie zna przepisów i nie można pozbawić człowieka wolności bo mu się tak podoba.
moje pytanie brzmi czy można iść na drogę sądową bądź domagać się odszkodowania od Biedronki za to??
moje pytanie brzmi czy można iść na drogę sądową bądź domagać się odszkodowania od Biedronki za to??
Ostatnia edycja: