J
jankes83
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2006
- Odpowiedzi
- 4
Witam,
24 kwietnia podpisałem z Netią umowę na Internet oraz telefon. Zgodnie wcześniejszymi ustaleniami z konsultantem przez ich infolinię połączenie miało być aktywne od 1 czerwca. W związku z tym rozwiązałem umowę z poprzednim operatorem. Pod koniec maja byłem już trochę zaniepokojony ponieważ sprzęt jeszcze nie dotarł. Zadzwoniłem do nich i okazało się, że umowa odebrana przez kuriera jeszcze do nich nie dotarła (dzwoniłem chyba 30 maja). Poradzili, żeby wysłać umowę jeszcze raz, ale tym razem pocztą elektroniczną. 6 czerwca minęło 40 dni od daty podpisania umowy. Sprzętu nie było, aktywnej linii również. Po wielu upominających telefonach złożyłem reklamację. Reklamacja została rozpatrzona pozytywnie i poinformowano mnie, że za każdy ich dzień zwłoki otrzymam 1/30 abonamentu. Poinformowano mnie również, że nowy termin aktywacji został przesunięty na 23 czerwca i wtedy na pewno będę miał Internet. Kilka dni przed 23 czerwca otrzymałem kurierem sprzęt. Po podłączeniu 23 czerwca okazało się, że linia dalej nie jest aktywna. Do dnia dzisiejszego nie mam Internetu oraz telefonu. Na ich infolinię dzwonię prawie codziennie. Wygadałem już mnóstwo pieniędzy. Codziennie słyszę te same teksty - "Technicy zostali powiadomieni", "Technicy nie mogli się skontaktować" (nikt się ze mną nie próbował kontaktować), "Technicy zostali powiadomieni" (trochę dziwne - drugi raz?). I tak w kółko. Przejdę teraz do sedna sprawy. Moja praca wiąże się z tym, że muszę mieć stały dostęp do Internetu. Przez jego brak ominął mnie projekt wart sporo pieniędzy. Czy mam jakiekolwiek szanse na wywalczenie odszkodowania? Czy warto w ogóle sądzić się z tak duża firmą jak Netia? Czy słyszeliście aby ktokolwiek kiedyś z nimi wygrał?
Pozdrawiam,
Łukasz Jankowski
24 kwietnia podpisałem z Netią umowę na Internet oraz telefon. Zgodnie wcześniejszymi ustaleniami z konsultantem przez ich infolinię połączenie miało być aktywne od 1 czerwca. W związku z tym rozwiązałem umowę z poprzednim operatorem. Pod koniec maja byłem już trochę zaniepokojony ponieważ sprzęt jeszcze nie dotarł. Zadzwoniłem do nich i okazało się, że umowa odebrana przez kuriera jeszcze do nich nie dotarła (dzwoniłem chyba 30 maja). Poradzili, żeby wysłać umowę jeszcze raz, ale tym razem pocztą elektroniczną. 6 czerwca minęło 40 dni od daty podpisania umowy. Sprzętu nie było, aktywnej linii również. Po wielu upominających telefonach złożyłem reklamację. Reklamacja została rozpatrzona pozytywnie i poinformowano mnie, że za każdy ich dzień zwłoki otrzymam 1/30 abonamentu. Poinformowano mnie również, że nowy termin aktywacji został przesunięty na 23 czerwca i wtedy na pewno będę miał Internet. Kilka dni przed 23 czerwca otrzymałem kurierem sprzęt. Po podłączeniu 23 czerwca okazało się, że linia dalej nie jest aktywna. Do dnia dzisiejszego nie mam Internetu oraz telefonu. Na ich infolinię dzwonię prawie codziennie. Wygadałem już mnóstwo pieniędzy. Codziennie słyszę te same teksty - "Technicy zostali powiadomieni", "Technicy nie mogli się skontaktować" (nikt się ze mną nie próbował kontaktować), "Technicy zostali powiadomieni" (trochę dziwne - drugi raz?). I tak w kółko. Przejdę teraz do sedna sprawy. Moja praca wiąże się z tym, że muszę mieć stały dostęp do Internetu. Przez jego brak ominął mnie projekt wart sporo pieniędzy. Czy mam jakiekolwiek szanse na wywalczenie odszkodowania? Czy warto w ogóle sądzić się z tak duża firmą jak Netia? Czy słyszeliście aby ktokolwiek kiedyś z nimi wygrał?
Pozdrawiam,
Łukasz Jankowski